Portal Mrooczlandia





| Horrory | Romantica| Filozofia |

Horrory

H.P.Lovecraft: "Koszmar w Red Hook"
(strona 1/18)


            I

            Kilka tygodni temu w miasteczku Pascoag, Rhode Island, wysoki, mocno 
            zbudowany, krzepko wyglądający mężczyzna wzbudził swym dziwacznym 
            zachowaniem liczne spekulacje wśród przechodniów. Zszedł ze wzgórza 
            przy drodze do Chepachet, a znalazłszy się wśród domów, skręcił w 
            główną aleję, gdzie kilka skromnych budynków biurowych tworzy złudną 
            atmosferę miejskości. I nagle - bez widocznych powodów - uczynił coś 
            zdumiewającego. Wpatrując się dziwnym wzrokiem w najwyższy 
            znajdujący się przed nim budynek, zaczął wydawać przeraźliwe, 
            histeryczne wrzaski, po czym rzucił się naprzód, lecz dotarł tylko 
            do następnego skrzyżowania. Tam potknął się i upadł. Co wrażliwsi 
            przechodnie podnieśli go, otrzepali i stwierdzili8, że był 
            przytomny, nie posiadał widocznych obrażeń, a nerwowy atak 
            najwyraźniej już minął. Zawstydzony mężczyzna wymamrotał pod nosem 
            słowa przeprosin za swe zachowanie, wynikające - jak powiedział - z 
            napięcia, w jakim pozostawał i, nie oglądając się za siebie. 
            Zawrócił w kierunku Chepachet Road. Był to dziwny przypadek, 
            zwłaszcza, ze przytrafił się zdrowemu z wyglądu, normalnemu 
            człowiekowi; odmienność tego zdarzenia podkreślał jeszcze fakt, iż 
            jeden z przechodniów rozpoznał w nim pensjonariusza zamieszkującego 
            u dobrze znanego mleczarza na przedmieściach Chepachet.
            Mężczyzna tym, jak dowiedziono, był nowojorski policjant Thomas F. 
            Malne, obecnie na dłuższym urlopie, a właściwie rekonwalescencji, po 
            wykonaniu niezwykle uciążliwego zadania.
            Podczas typowego policyjnego nalotu zawaliło się kilka starych 
            ceglanych budynków; śmierć mieszkańców i kolegów wywołała u niego 
            głęboki i nader rzadki uraz polegający na tym, że na widok większych 
            budynków, nawet nieznacznie przypominających tamte, popadał w 
            psychozę strachu. Specjaliści w dziedzinie chorób umysłowych 
            zakazali mu przez jakiś czas patrzenia na tego typu budowle.
            Policyjny chirurg, mający krewnych w Chepachet, zasugerował, że 
            oryginalny zaścianek drewnianych, kolonialnych domków jest idealnym 
            miejscem do psychologicznej odnowy; z tej przyczyny policjantowi, aż 
            do czasu przezwyciężenia dolegliwości, nie wolno było zapuszczać się 
            na otoczone ceglanymi domostwami uliczki większych miast i musiał 
            pozostawać w regularnym kontakcie ze specjalistą z Woonsocket. 
            Spacer po Pascoag był błędem, a pacjent za nieposłuszeństwo zapłacił 
            przerażeniem, siniakami i upokorzeniem. Tyle głosiły plotki 
            rozchodzące się w Chepachet i Pascoag, to wiedzieli i w to wierzyli 
            specjaliści, a w każdym razie większość z nich.



Strona 1 > 2



Powrót do spisu pozycji działu Horrory







ميترا / मित्र / Ми́тра / Mitra
Mitra Taus Melek

Misja | Polityka Prywatności | | Kontakt | Zgłoś Błąd | Pióropusz.Net | Magical-Resources.Net
Wyszukiwarka zasobów Portalu Mrooczlandia
Internationale: Российская Федерация | English language | Deutsche Sprache | China | Lingvo Internacia

Portal Mrooczlandia www.Mrooczlandia.com
Wszelkie prawa zastrzeżone ©