Portal Mrooczlandia





Biblioteka


| Horrory | Romantica| Filozofia |

Horrory

H.P.Lovecraft: "Reanimator"
(strona 1 / 23 )


O Herbercie Weście, który był moim przyjacielem w college'u i "innym" życiu, mogę mówić jedynie
 z dojmującą zgrozą. Lęk ów nie jest jedynie efektem jego niedawnego zniknięcia w nader 
złowieszczy sposób, ale zrodził się z całej natury prac, które prowadził i w których po raz 
pierwszy osiągnął jawny sukces, przed ponad siedemnastu laty, kiedy byliśmy studentami 
trzeciego roku studiów medycznych na Uniwersytecie Miskatonic w Arkham. Wtedy, fascynowała
 mnie dogłębnie wspaniałość i diaboliczność jego eksperymentów i byłem jego najbliższym 
przyjacielem. Teraz, kiedy go nie ma, czar prysnął, a rzeczywisty lęk jest dużo głębszy. 

Wspomnienia i możliwości, wydają się jeszcze bardziej okropne aniżeli rzeczywiste zdarzenia.
Pierwszy upiorny incydent w naszej znajomości był największym szokiem jakiego doświadczyłem i 
opowiadam o nim z ogromnym wahaniem.
Jak już wspomniałem, wydarzyło się to gdy studiowaliśmy medycynę, zaś West był już na uczelni 
powszechnie znaną personą z uwagi na swe wstrząsające teorie dotyczące natury śmierci i 
możliwości sztucznego jej pokonywania. Jego poglądy, szeroko wyśmiewane i wyszydzane przez 
wykładowców i kolegów ze studiów, opierały się na całkowicie mechanistycznej naturze życia i 
dotyczyły sposobów operowania organiczną maszynerią ludzkości, poprzez zastosowanie ściśle 
określonych działań chemicznych, po ustaniu procesów naturalnych. Podczas swoich eksperymentów 
z rozmaitymi roztworami animacyjnymi, zabił i poddał terapii ogromną liczbę królików, świnek 
morskich, kotów, psów i małp, zdobywając przy tym opinię najbardziej znienawidzonego studenta 
uczelni. Kilkakrotnie udało mu się uzyskać u zwierząt, będących przypuszczalnie martwymi oznaki
 życia; w wielu przypadkach były one nader brutalne, West zaś uświadomił sobie niebawem, że 
doprowadzenie do perfekcji swego eksperymentu i jego wyników -jeżeli w ogóle było to możliwe -
 będzie wymagało żmudnych badań i prawdopodobnie zabierze mu resztę życia. Jasne stało się 
również, że skoro ten sam roztwór nigdy nie działa jednakowo na przedstawicieli różnych 
gatunków zwierząt, do dalszych i bardziej specjalistycznych badań będzie potrzebował okazów 
ludzkich. Właśnie w związku z tą kwestią po raz pierwszy popadł w konflikt z władzami uczelni 
i ni mniej, ni więcej tylko dziekan uniwersytetu - uczony i dobroduszny doktor Allan Malsey, 
którego walkę o życie chorych pamiętają wszyscy starzy mieszkańcy Arkham, osobiście zabronił 
Westowi kontynuowania eksperymentów.

Zawsze byłem wyjątkowo tolerancyjny, jeśli chodziło o prowadzone przez Westa badania i często 
dyskutowaliśmy na temat jego teorii, których rozgałęzienia i konsekwencje zdawały się niemal 
nieograniczone. Popierając teorię Maeckla, że życie jest procesem chemiczno-fizycznym, a tak 
zwana dusza nie istnieje, przyjaciel mój wierzył, iż sztuczne reanimowanie umarłych może 
zależeć jedynie od stanu tkanek, i że dopóki nie rozpoczną się procesy gnilne, zwłoki 
wyposażone we wszystkie organy przy pomocy specjalnych środków można ponownie przywrócić do 
szczególnego stanu zwanego życiem. West w pełni zdawał sobie sprawę, iż psychiczne bądź 
intelektualne życie może zostać bezpowrotnie zniszczone wskutek najdrobniejszej nawet 
degeneracji sensytywnych komórek mózgowych spowodowanej względnie krótkim okresem śmierci.

 Z początku miał nadzieję wynaleźć reagent, który przywracałby życie przed właściwym nadejściem
 śmierci, ale kolejne nieudane eksperymenty na zwierzętach uświadomiły mu, iż naturalne i 
sztuczne przejawy życia były niekompatybilne względem siebie.
Następnie zajął się eksperymentami na wyjątkowo młodych okazach, wstrzykując im swój roztwór 
do krwi, tuż po ich zgonie. Ta właśnie okoliczność sprawiła, iż profesorowie zaczęli odnosić 
się nader sceptycznie do jego poczynań, uważając iż w żadnym z przypadków, nie nastąpiła 
faktyczna śmierć obiektu badanego, nie zadali sobie trudu, by przyjrzeć się całej sprawie 
bliżej i bardziej racjonalnie. Dlatego, potem, jak władze uczelni zawiesiły jego eksperymenty,
 West zwierzył mi się, iż postanowił w jakiś sposób zdobyć świeże zwłoki i kontynuować w 
sekrecie badania, których nie mógł już prowadzić otwarcie. Słuchanie go, gdy rozprawiał o 
sposobach i celu swych działań było raczej makabryczne, gdyż na uczelni nigdy sami nie 
przygotowywaliśmy obiektów do badań anatomicznych.



Strona 1 > 2



Powrót do spisu pozycji działu Horrory







ميترا / मित्र / Ми́тра / Mitra
Mitra Taus Melek

Misja | Polityka Prywatności | | Kontakt | Zgłoś Błąd | Pióropusz.Net | Magical-Resources.Net
Wyszukiwarka zasobów Portalu Mrooczlandia
Internationale: Российская Федерация | English language | Deutsche Sprache | China | Lingvo Internacia

Portal Mrooczlandia www.Mrooczlandia.com
Wszelkie prawa zastrzeżone ©