Portal Mrooczlandia



Reklama charytatywna:
Stowarzyszenie Empatia

| Horrory | Romantica| Filozofia |

Horrory

H.P.Lovecraft: "Dagon"
(strona 1/6)


Piszę te słowa pod bardzo silnym naciskiem psychicznym, jako że przed północą
już nie będę istniał. Bez grosza przy duszy i z kończącym się zapasem 
narkotyków, które czyniły moje życie lżejszym, nie jestem w stanie znosić dłużej 
tych cierpień; rzucę się z okna mego staroświeckiego domu na wąską, ciągnącą się 
w dole ulicę. Nie sądźcie, iż poprzez swe uzależnienie od morfiny stałem się 
słabeuszem czy degeneratem. Być może czytając te pospiesznie skreślone słowa, 
domyślicie się, choć nie będziecie mieli pełnego obrazu, dlaczego pragnę 
zapomnienia bądź śmierci.

Zdarzyło się to w jednym z najbardziej otwartych i najmniej uczęszczanych 
obszarów Pacyfiku, kiedy okręt, na którym byłem nadzorcą ładunku, padł ofiarą 
niemieckiego rąjdera. Był to zaledwie początek wielkiej wojny, a siły morskie 
Hunów dopiero w późniejszym okresie osiągnęły poziom bezlitosnej, brutalnej 
degradacji, tak że okręt handlowy był dla nich słusznym celem, nas zaś, czyli 
jego załogę, traktowano zgodnie z prawami należnymi jeńcom wojennym. Prawdę 
powiedziawszy, mieliśmy taką swobodę, iż w pięć dni po schwytaniu zdołałem uciec 
samotnie łodzią, z zapasem wody i prowiantu na dość długi okres czasu. Kiedy 
znalazłem się wreszcie wolny na szerokim oceanie, stwierdziłem iż nie wiem gdzie 
się właściwie znajduję. Jako że nigdy nie byłem wprawnym nawigatorem, mogłem 
jedynie dzięki położeniu słońca i gwiazd ustalić, że znalazłem się gdzieś na 
południe od równika. Nie znałem długości geograficznej, a w zasięgu wzroku nie 
było żadnej wyspy czy linii brzegowej.

Pogoda dopisywała i przez niezliczone dni dryfowałem bez celu w prażących 
promieniach słońca, czekając bądź na przepływający okręt, bądź na zbliżenie się 
do jakichkolwiek, byle tylko zamieszkałych brzegów.

Na mej drodze nie pojawił się jednak ani statek, ani brzeg i, samotnemu, pod 
bezkresnym błękitnym niebem, zaczęła mi doskwierać dojmująca rozpacz.
Zmiana nastąpiła podczas snu. Szczegółów nigdy się nie dowiem - gdyż spałem 
twardo, chociaż dręczyły mnie koszmary.



Strona 1 > 2



Powrót do spisu pozycji działu Horrory







ميترا / मित्र / Ми́тра / Mitra
Mitra Taus Melek

Misja | Polityka Prywatności | | Kontakt | Zgłoś Błąd | Pióropusz.Net | Magical-Resources.Net
Wyszukiwarka zasobów Portalu Mrooczlandia
Internationale: Российская Федерация | English language | Deutsche Sprache | China | Lingvo Internacia

Portal Mrooczlandia www.Mrooczlandia.com
Wszelkie prawa zastrzeżone ©