Portal Mrooczlandia





| Horrory | Romantica| Filozofia |

Horrory

H.P.Lovecraft: "Ulica"
(strona 1/6)


            Są tacy, którzy twierdzą, że rzeczy i miejsca mają dusze i ci,
            którzy uważają, że tak nie jest; nie będę wypowiadał się na ten 
            temat, ale opowiem wam o Ulicy. Ulicę tę tworzyli ludzie silni i 
            honorowi - prawi i dzielni, którzy przybyli z Błogosławionych Wysp 
            za morzem. Z początku była to jedynie ścieżka wydeptana przez 
            pierwszych osadników noszących wodę z leśnego źródła do grupki domów 
            przy plaży. Następni pobudowali nowe chaty, wzdłuż północnej strony, 
            wykonane z grubych dębowych bali, od strony lasu zaś obudowane 
            kamieniami, gdyż w gąszczu czaili się Indianie używający często 
            płonących strzał. 

            W kilka lat później ludzie wznieśli kolejne domy wzdłuż południowej 
            strony Ulicy. 

            Po Ulicy, w tę i z powrotem, kroczyli posępni mężczyźni w 
            stożkowatych czapkach, którzy zazwyczaj byli uzbrojeni w muszkiety 
            bądź flowery. Przechadzały się tędy również ich żony, w czepkach na 
            głowach i stateczne, opanowane dzieci. Wieczorami mężczyźni 
            zasiadali przy gigantycznych kominkach, czytali i rozmawiali. 
            Czytali bardzo proste rzeczy i o takich też dyskutowali, niemniej 
            pomagały im one za dnia w pracy przy karczowaniu lasu i uprawie pól. 
            Dzieci zaś, słuchały i uczyły się o prawach i starych czynach, a 
            także o ukochanej Anglii, której nigdy nie widziały, ani nie mogły 
            pamiętać. 

            Po wojnie Indianie przestali nękać mieszkańców Ulicy. Mężczyznom 
            pochłoniętym pracą powodziło się nieźle i byli naprawdę szczęśliwi. 
            Dzieci rosły, a kolejne rodziny przybywały ze Starego Kraju, aby 
            osiedlić się przy Ulicy. A potem dorosły dzieci i nowo przybyłych. 
            Miasteczko stawało się miastem i, jedna po drugiej, chaty poczęły 
            ustępować miejsca domom - prostym, pięknym budowlom z cegły i 
            drewna, o kamiennych stopniach i żelaznych balustradach, ze 
            świetlikiem nad drzwiami wejściowymi. Domy nie były zbyt wymyślne, 
            gdyż miały służyć wielu pokoleniom. Wewnątrz znajdowały się ozdobnie 
            rzeźbione kominki i urzekające oko schody, a także przyjemne, 
            wygodne meble, delikatne, porcelanowe zastawy stołowe i srebra 
            przywożone ze Starego Kraju. Tak więc Ulica napełniała się snami 
            młodych i cieszyła się, gdy jej mieszkańcy stawali się coraz 
            bardziej czarujący i szczęśliwi. 


Strona 1 > 2



Powrót do spisu pozycji działu Horrory







ميترا / मित्र / Ми́тра / Mitra
Mitra Taus Melek

Misja | Polityka Prywatności | | Kontakt | Zgłoś Błąd | Pióropusz.Net | Magical-Resources.Net
Wyszukiwarka zasobów Portalu Mrooczlandia
Internationale: Российская Федерация | English language | Deutsche Sprache | China | Lingvo Internacia

Portal Mrooczlandia www.Mrooczlandia.com
Wszelkie prawa zastrzeżone ©