Portal Mrooczlandia





| Horrory | Romantica| Filozofia |

Horrory

H.P.Lovecraft: "Ulica"
(strona 3/6)


            A potem nastały dni zła, kiedy wielu, którzy znali Ulicę z dawnych 
            czasów, przestali ją znać i kiedy poznało ją wielu, którzy nie znali 
            jej do tej pory. Akcent ich był chrapliwy i ostry, wygląd zaś i 
            oblicza plugawe. Podobnie jak ich myśli, które walczyły z mądrością 
            ducha Ulicy, ta zaś bezgłośnie umierała z tęsknoty, podczas gdy 
            stojące wzdłuż niej domy popadły w ruinę, drzewa uschły, a różane 
            ogrody zarosły chwastami i sczezły. Jednak, któregoś dnia znów 
            poczuła gwałtowny przypływ dumy, było to wówczas, kiedy młodzi 
            ponownie wymaszerowali w nieznane. I znowu wielu z nich nie 
            powróciło. 

            Tym razem młodzi ubrani byli na niebiesko. 

            W miarę upływu lat z Ulicą działo się coraz gorzej. Uschły już 
            wszystkie drzewa, a różane ogrody ustąpił miejsca zapleczom tanich, 
            szpetnych nowych budynków stojących przy równoległych ulicach. Domy 
            jednak pozostały, pomimo trudnych lat, robaków i burz, bowiem 
            postawiono je z myślą, aby służyły wielu pokoleniom. Na Ulicy 
            pojawiły się nowe twarze: śniade, złowieszcze oblicza o zdradliwych 
            oczach i dziwnych rysach, których właściciele mówili nieznanym 
            językiem i wywieszali na przeżartych wilgocią ścianach domów szyldy 
            z napisami w innym alfabecie. 

            Wzdłuż rynsztoków pojawiły się wózki i stragany. Powietrze przesycił 
            okropny, nieokreślony fetor, a prastary duch zapadł w sen. 

            Raz Ulica przeżyła chwile wielkiego podniecenia. Za morzem szalały 
            wojna i rewolucja; upadła dynastia, a nieliczni pozostali przy życiu 
            pokonani dotarli z dwuznacznymi zamiarami do Zachodniego Lądu. Wielu 
            z nich osiedliło się w zapuszczonych domach, które niegdyś znały 
            śpiew ptaków i zapach róż. Później zaś Zachodni Ląd przebudził się i 
            przyłączył do Starego Kraju w tytanicznej walce na rzecz 
            cywilizacji. Nad miastami ponownie łopotały stare flagi, którym 
            towarzyszyły nowe - prostsze, acz wspaniałe - trójkolorowe. Nad 
            Ulicą nie powiewały flagi, gdyź obecnie gnieździł się tam jedynie 
            strach, nienawiść i ignorancja. Młodzi ponownie odeszli, ale nie tak 
            jak inni ich rówieśnicy, w dawnych czasach. Czegoś brakowało. 
            Synowie owych młodzieńców z przeszłości, którzy maszerowali 
            przesyceni prawdziwym duchem ich przodków, wywodzili się bowiem z 
            różnych miejsc i nie znali Ulicy ani jej pradawnego ducha. 


2 < Strona 3 > 4



Powrót do spisu pozycji działu Horrory



Reklama charytatywna:
Pajacyk.pl




ميترا / मित्र / Ми́тра / Mitra
Mitra Taus Melek

Misja | Polityka Prywatności | | Kontakt | Zgłoś Błąd | Pióropusz.Net | Magical-Resources.Net
Internationale: Российская Федерация | English language | Deutsche Sprache | China | Lingvo Internacia


Portal Mrooczlandia www.Mrooczlandia.com
Wszelkie prawa zastrzeżone ©