Portal Mrooczlandia





| Horrory | Romantica| Filozofia |

Horrory

Necronomicon [wersja Simona]
(strona 2/22)


              Ziemia, na której się ukrywałem, stała się mokra od jakiejś 
            substancji, gdyż znajdowałem się nieco niżej. Dotknąłem tej wilgoci 
            i zrozumiałem, że to krew. Przerażony, krzyknąłem i w ten sposób 
            zdradziłem swoją obecność. Obrócili się w moją stronę i ujrzałem 
            ohydę, wyciętą na ich piersiach nożami w celu podniesienia kamienia; 
            z jakiejś mistycznej przyczyny wiedziałem, że nie było to święte. 
            Wiedziałem też, że krew jest pożywieniem tych duchów, dlatego 
            właśnie pole po bitwie świeci nienaturalnym światłem, które jest 
            znakiem, że te istoty właśnie się pożywiają.
            Niech ANU ma nas wszystkich w opiece!

              Mój krzyk zmienił ich rytuał w chaos i nieporządek. Zacząłem 
            uciekać górską ścieżką, którą tu przybyłem, a kapłani poczęli mnie 
            ścigać, kilku zostało z tyłu, zapewne w celu dokończenie Rytuałów. I 
            kiedy tak biegłem jak szaleniec przez zimną noc, a serce rosło mi w 
            piersi i głowa zaczęła robić się gorąca, trzask rozłupywanych skał i 
            huk grzmotu dobiegł mnie z tyłu me zatrząsł ziemią, po której 
            biegłem. Przerażony, upadłem na ziemię.

              Podnosząc się, obróciłem się by stawić czoło atakującym, mimo iż 
            byłem nieuzbrojony. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zamiast 
            kapłanów starożytnego horroru, nekromantów zakazanej Sztuki ujrzałem 
            opadające na trawę czarne szaty, bez śladu ciał ich właścicieli. 
            Podszedłem ostrożnie pierwszego i przy pomocy długiej gałęzi 
            podniosłem togę z gąszczu zarośli. Z kapłana zostało tylko trochę 
            mazi, niczym zielony olej, o zapachu zwłok długo gnijących na 
            słońcu. Ten smród nieomal mnie powalił me, ale byłem zdecydowany 
            odnaleźć innych, aby sprawdzić czy spotkał ich ten sam los.

              Wracając tą samą ścieżką, która jeszcze przed chwilą uciekałem, 
            odnajdywałem innych mrocznych kapłanów, znajdowali się w takim samym 
            stanie co poprzedni. Szedłem dalej, mijając po drodze więcej szat, 
            ale nie miałem już ochoty podnosić ich z ziemi.

              W końcu dotarłem do miejsca, w którym szary kamień unosił się w 
            powietrzu na rozkaz kapłanów. Opadł już teraz z powrotem na ziemię, 
            ale znaki nadal świeciły nienaturalnym światłem. Węże lub to, co 
            wziąłem wtedy za węże, znikły. Ale w resztkach ogniska, teraz 
            ciemnych i zimnych, leżała błyszcząca metalowa tabliczka.

              Podniosłem ją i ujrzałem, że również jest pokryta znakami tak jak 
            kamień, bardzo zawiłymi, w stylu jakiego nie mogłem pojąć. Nie była 
            pokryta tymi samymi znakami co kamień, ale miałem uczucie jakbym 
            mógł nieomal odczytać litery, ale nie umiem, tak jakbym znał ten 
            język ale go dawno zapomniał. Głowa zaczęła mnie boleć jakby pukał 
            mi w nią diabeł, kiedy promień księżycowego światła uderzył w 
            tabliczkę (wiem teraz , co to było), a Głos wszedł mi do głowy i 
            opowiedział mi o sekretach zdarzeń, których byłem świadkiem, jednym 
            słowem:


            KUTULU


            W tym momencie, kiedy tak drapieżnie wyszeptano mi do ucha, 
            zrozumiałem.

              Spośród tych trzech symboli wyrytych w kamieniu, pierwszy jest 
            znakiem Rasy spoza Gwiazd i nazywa się ARRA w języku Skryby, który 
            mnie go nauczył, emisariusza Starszych. W języku najstarszego miasta 
            Babilonu nazywa się UR. Jest to Sigil Zobowiązania Starszych Bogów, 
            i kiedy go zobaczą, ci , którzy nam go dali, nie zapomną o nas. 
            Przyrzekli!!! Duchu Niebios, pamiętaj!!!



1 < Strona 2 > 3



Powrót do spisu pozycji działu Horrory







ميترا / मित्र / Ми́тра / Mitra
Mitra Taus Melek

Misja | Polityka Prywatności | | Kontakt | Zgłoś Błąd | Pióropusz.Net | Magical-Resources.Net
Wyszukiwarka zasobów Portalu Mrooczlandia
Internationale: Российская Федерация | English language | Deutsche Sprache | China | Lingvo Internacia

Portal Mrooczlandia www.Mrooczlandia.com
Wszelkie prawa zastrzeżone ©