Portal Mrooczlandia



Reklama charytatywna:
Stowarzyszenie Empatia

[ Magia ] : [ Dział Publikacje Portalu Mrooczlandia]

Chronozon - Strażnik Kotary

Za Kotarš - przekroczywszy Chronozon

Przedmowa

Wyobraź sobie iż to co widzisz, nie jest prawdą; iż to co widzisz nie jest tym co naprawdę widzisz. Prawdziwy świat jest tak naprawdę tuż obok, a to co dostrzegasz jest jedynie twym własnym złudzeniem świata. Tej klatce bez krat, więzieniu umysłów nadano kiedyś nazwę...
Chronozon / Yog Shothog...

Strażnik "Kotary" - filtr doznaniowy, ogranicznik poznawczy twego własnego umysłu, chroniący mózg przed nadmiarem bodźców zewnętrznych i stanowiący zarazem barierę która uniemożliwia ci pełne dostrzeżenie prawdziwego, obiektywnego a nie subiektywnego świata.

Ostrzeżenie

(Lub cokolwiek podobnie brzmiącego.)

W skrócie mówiąc: cały ten artykuł to jedno wielkie gdybanie, zbiorowisko gdybań i domysłów NIE popartych niczym, jest raczej filozoficznym rozważaniem teoretycznym aniżeli czymkolwiek poważniejszym. Może i zapewne jest, z racji ograniczonej wiedzy w danej dziedzinie autora, błędne, w mniejszym lub większym stopniu, nie stanowiąc "ostatecznej wersji rozprawki o Chronozonie" lecz raczej swego rodzaju zbioru wolnych myśli, plątaniny szkiców myślowych bardziej lub mniej zrozumiałych. Tak więc powiedzmy iż mamy tutaj raczej "radosną twórczość" autora aniżeli "wielce poważną pracą para-naukową".

Chronozon jako "demon" czyli ksenofobia umysłu

Magiczne imię, magiczna liczba, magiczny kształt...
To co nieznane rodzi lęk ponieważ jest nieprzewidywalne...
Kształt wiąże się z cechami, cechy mówią zaś o możliwych zagrożeniach lub korzyściach - ostre to drapieżne, łagodne to bezpieczne. Nie sposób ocenić czegoś co "nie posiada" jakiś cech w sensie rozumienia umysłu codziennego; coś czemu umysł nie jest w stanie metodą szufladkowania skojarzeniowego nadać jakiś cech). Największy z strachów umysłów to coś nieznanego, spoza puli zaszufladkowanych dotąd doznań i wrażeń. Morze nieznanych wrażeń i doznań będące powodem lęku umysłu przywykłego do swej własnej szufladki "oswojonych doznań".

Chronozon a Kundalini - Tygrys i Smok

Chronozon stanowi swego rodzaju "hamulec" wobec kundalini - jest swego rodzaju "kotwicą do tu i teraz". Pozwala trzymać się świata materialnego, zwierzęcego zapobiegając nadmiernej ciekawości ducha w kierunku świata niematerialnego. Kotwica w "tu i teraz"...

Rzeczywistość pozorna i rzeczywistość prawdziwa

Nie jest prawdą iż to co widzimy jest tym co tak naprawdę widzimy. Impulsy doznanione biegnąc z nerwów oka do mózgu przechodzą przez filtr podświadomości nim po przełożeniu w nim na znany umysłowy język "tego co znane" mogą zostać nam "ukazane". Tak - widzimy niepełną rzeczywistość, okrojoną i ograniczoną naszymi zdolnościami poznawczymi. Rzeczywistość pozorną ponieważ postrzeganą poprzez "kolorowe okulary" naszej podświadomości która (co można dostrzec na przykładzie sugesti hipnotycznych) może dodawać lub ujmować postrzeganie pewnych określonych rzeczy i zjawisk, niejako ograniczając w jakimś stopniu nasze możliwości postrzegania rzeczywistości.

Dokładnie tam jest legowisko Chronozona - w głębi mroku (nieświadomości) pełnym naszych fobi które uniemożliwiają nam prawdziwe postrzeganie, usuwając to co niepotrzebne dla umysłu by nie przeciążyć go nadmiarem wrażeń. Tym jest właśnie problem "wymiarowego / śmiertelnego umysłu"...
Problem pt. przekładanie tudzież "tłumaczenie" postrzeganych doznań przez podświadomość i związane z tym ograniczenia oraz deformacje postrzeganego wizerunku świata. Czy to proste problemy jak brak możliwości dostrzeżenia kolorów których jeszcze nie widzieliśmy (będących spoza palety naszych wspomnień itp zakresu "szufladkowania") czy też dziwnych kształtów i brył oraz innych pozornie "niepotrzebnych umysłowi" bodźców zwanymi podprogowymi. Cały problem polega na wycinaniu "nieszablonowych" dostrzeżeń na etapie filtra podświadomości, co uniemożliwia pełne postrzeganie, szczególnie przy pracy nad kwestiami "duchowymi" w przypadku których to zachodzi zjawisko "szablonowania za pomocą osobniczego zestawu posiadanych odpowiedników znaczeniowych" (trudne do ujęcia lecz chodzi o zjawisko z zakresu symbol-skojarzenie w podświadomości, dość silnie osobnicze / osobiste z racji faktu iż każda osoba posiada własny odrębny zbiór doświadczeń i wspomnień oraz związanych z nimi "symboli-kluczy" które mogą wywoływać owe wspomnienia lub nawiązania w pamięci umysłu).

Tak - wszelakie "duchy", wizje i inne "doznania poza optyczne" oparte są o dość zawiły proces polegający na dostrzeżeniu tego przez fizyczne oko, następnie "przekładaniu / tłumaczeniu" tego przez naszą podświadomość aż w końcu docierają do umysłu "obrane i pokolorowane" w sposób umożliwiający umysłowi nadaniem im "cech i właściwości".
To właśnie w podświadomości leży największe z ograniczeń...
Lęk przed nieznanym i ochronna skorupka chroniąca umysł przed tym czego... umysł / świadomość hmmm... "nie chce" lub "nie powinna" zobaczyć.
Nasz własny osobisty cenzor i to w dodatku stanowiący naszą własną część.
Niczym największy z demonów pokazujący co tylko Ego zapragnie, spełniając jednocześnie ochronną rolę: chroni zwierzęcy umysł przed nadmierną i niepożądaną ciekawością świata poza materialnego, pozwalając skupić się na życiu "tu i teraz".
To właśnie Kotara powoduje iż "nie można dostrzec" okiem fizycznym świata poza materią, lecz wystarczy zmienić rodzaj szkiełka, spojrzeć wgłąb a można dostrzec więcej niż patrząc na zewnątrz...

Astralne złudzenie

Świat astralny jako warstwa pośrednia i związana z nią osmoza percepcyjna. Czym jest astral ? Jest błoną widzenia wewnętrznego. Jest czymś co widzimy ale zarazem widzimy w sensie umysł odbiera w ograniczonym stopniu wrażenie "wewnętrznego widzenia" i nadaje im kształty oraz kolory, "czyni je wymiarowymi", nadaje im cechy pozwalające je "dostrzec". Pozwala na przejrzenie dalej niż wzrok optyczny a zarazem - ponownie - nie można w nim dostrzec niczego "naprawdę odkrywczego" (w sensie coś spoza palety kombinacji dotychczasowych wrażeń / doznań, niemniej pozwala na dostrzeganie więcej niż w stanie normalnej świadomości). Widzimy obraz przełożony na zbiór zrozumiałych dla nas samych obrazów, swego rodzaju "uproszczony" i "najbardziej zrozumiały" - miejsce pośrodku, nie przekraczając Kotary lecz mgliście widząc zarysy rzeczy za nią ukrytych... Jest przedsmakiem tego co dalej...

Projekt Odległy Horyzont a hipoteza światów równoległych - postrzeganie wielowymiarowe

Projekt badawczo-rozwojowy "Odległy Horyzont" którego celem było zbadanie praktycznych możliwości istnienia "świata astralnego" oraz innych "rzeczywistości alternatywnych" oraz ewentualne pozyskanie danych mogących dostarczyć innowacyjne dane technologiczne nt. nowych rodzajów broni NLW i zasilania, a także dostarczyć najważniejszą z wszystkich rzeczy - odpowiedź na wiele pytań, został zamknięty kilka lat temu. W toku prowadzonych badań okazało iż co prawda istnieje "świat astralnych" i "duchowe królestwa" lecz nie mają zastosowania praktycznego w zakresie interesującym podmioty prowadzące ów projekt. Nie zdołano uzyskać zarówno ani danych pozwalających na przełomowe odkrycia w zakresie wojskowości ani pozyskać nowych danych nt. lepszych, bardziej wydajnych i skuteczniejszych źródeł zasilania. Niemniej jednak z pozostałych po projekcie danych śmiało można wywnioskować iż o ile "światy duchowe" (astral i "inne krainy") istnieją, to istnieją na zasadzie "nakładki" na tą rzeczywistość - niczym napis na kawałku przeźroczystej folii jest "nakładką" na dwuwymiarowy świat pod nim. Nie zdołano osiągnąć sukcesu w próbie "materialnego kontaktu", było to raczej "umysł wyrusza w przestrzeń" aniżeli możliwość dostarczenia namacalnych i fizycznych owoców badań.

Astral i "duchowe krainy" istnieją na zasadzie raczej "nakładki" która jest poza możliwościami doznaniowymi naszych umysłów, są jakby to rzec rzeczywiste lecz poza zdolnościami percepcyjnymi naszych umysłów. Coś jakby napis świecący w UV na napisie świecącym w IR. Istnieją na tych samych fizycznych miejscach, posiadając wspólne punkty, lecz NIE sposób dokonać migracji "materi" pomiędzy owymi "nakładkami", conajwyżej możliwa jest podróż na zasadzie kota Shco!!!!!!!! przy czym istnieje wysokie ryzyko iż sama obecność obserwatora jest Pierwszą Przyczyną. Bezsensowna teza którą nalezałoby dodać do powyższego steku niedorzeczności: wyglądało to na to że energia Świadomości obserwatora jest zarodkiem istnienia układu obserwowanego w świecie subiektywnym. Odnośnie "nakładek" - wyglądało to jako coś w rodzaju różnowymiarowych nakładek - czyli na tym samym miejscu fizycznym (np. stole) istnieje coś jak "wieżowiec" lub "blok" w którym każde "piętro" jest odrębną rzeczywistością, mimo iż wszystkie istnieją w tym samym miejscu dwuwymiarowej postawy, różniąc się ułożeniem w wysokości w perspektywie trójwymiarowej podstawy.

Ogólnie mówiąc, projekt dotyczył możliwości zbadania tych pól, zakończony niepowodzeniem. Nie można przenosić niczego "z tamtych płaszczyzn", ewentualne raporty dokonywane są za pomocą przenoszenia informacji (nie materii, tylko informacji) i rekonstruowanie rzeczy "tutaj" za pomocą dostępnych tutaj surowców. Czyli materia pojawiająca się podczas ektoplazmicznych aportów jest "tutejsza".

Nagrobek Chronozona: Poza Kotarą - Noosfera, Projekt Gaja / hiper-świadomość

Hiper-świadomość zwana także świadomością kosmiczną jest po prostu wyjściem poza świadomość odrębności osobniczej na świadomość zbiorowości. Wyjściem nie tylko poza subiektywny świat Ego którego granic strzeże Chronozon, lecz wyjściem ponad cało Drzewo i spojrzeniem z jego szczytu które pokazuje nam cały las Drzew wokoło. Świadomość Kosmiczna w sensie rozumienia "wyjście poza świadomość subiektywną ku świadomości obiektywnej" - przedarcie się poza Kotarę "ja jestem" i dotarcie do Świętego Gaju, gdzie odczuwa się wszystkie Drzewa rosnące w jego obrębie...
Świadomość kosmiczna (zwana także świadomością globalną, świadomością Gai) - poza subiektywną świadomością a w obrębie świadomości "sumy wszystkich istnień"...
Noosfera...
"Doznanio-sfera" lub "Poznanio-sfera", etap na którym zanika osobniczość a zaczyna się zbiorowość. Suma wszystkich doznań, doświadczeń, dorobek doznań i możliwości poznawczych zbiorowości.
Być może właśnie to kryje się pod pojęciem Nirwany - osobniczość przestaje istnieć, anihilacja Ego, lecz świadomość istnienia nadal istnieje, lecz posiada większy zakres możliwości poznawczych i doznaniowych, mogąc czerpać z poznanio-doznań zbiorowości zamiast jednostki. Węzeł w sieci świadomości planety, świadomy węzeł w świadomości zbiorowej planety / Gai.

Święty ogień Kundalini spopiela wypalając resztki narzutów i ograniczeń poznanio-doznaniowości Ego, lecz świadomość odradza się niczym Feniks, z popiołów, by zachować istnienie lecz jako "coś szerszego, większego, potężniejszego", pozbawione skorupki ochronnej zwanej Chronozonem przykuwającym do subiektywnego postrzegania świata i umożliwiając poprzez przygotowanie podłoża, doświadczanie nowych większych doznań i doświadczeń już nie jako pionek lecz jako poszczególny byt lecz i całokształt zarazem. Węzeł który zyskuje świadomość Sieci. O ile dotychczas było to samotne drzewo rosnące gdzieś na uboczu, to teraz, na nagrobku Chronozona subiektywizmu, wyrasta drzewo świadome mikoryzy i współoddziaływania z innymi drzewami w lesie, świadome i odczuwające całość świadomości Lasu (Noosfera, świadomość roju), nie tylko świadomości Drzewa, lecz także i zbiorowości Drzew w Lesie.



Powrót do działu Publikacje



Reklama charytatywna:
Pajacyk.pl




ميترا / मित्र / Ми́тра / Mitra
Mitra Taus Melek

Misja | Polityka Prywatności | | Kontakt | Zgłoś Błąd | Pióropusz.Net | Magical-Resources.Net
Wyszukiwarka zasobów Portalu Mrooczlandia
Internationale: Российская Федерация | English language | Deutsche Sprache | China | Lingvo Internacia

Portal Mrooczlandia www.Mrooczlandia.com
Wszelkie prawa zastrzeżone ©