Portal Mrooczlandia



[ Magia : ] [ Publikacje : ] [ Kult Diabła ]

Idea Zbawienia w Grecji i Włoszech

ἀλλὰ ῥῦσαι ἡμᾶς ἀπὸ τοῦ ποηροῦ.
Mateusz, VI 14.

Pierwszy wiek naszej ery jest czasem w którym lęk przed złem wiódł ku tworzeniu instytucji religijnych mających na celu odkupienie grzechu i zbawienie duszy od potworności piekła. Idee złego, grzechu, piekła, zbawienia i życia nieśmiertelnego były znajome umysłom Greków nawet przed czasami Platona, lecz były nadal wymieszane z tradycyjną mitologią. Kiedy filozofowie zaczęli wytaczać wojnę przeciwko całej idolatrii greckiego politeizmu, powstało podłoże które przygotowało naród grecki na przyjęcie chrześcijaństwa. Napisaliśmy "przygotowało", lecz możemy także rzec iż zaskutkowało stworzeniem Kościoła Chrześcijańskiego jako instytucji aby uwolnić ludzkość od zła. Lęk przed ukaraniem w życiu wiódł w czasach dzikich do składania ludzkich ofiar jako zastępczego odkupienia. Ta barbarzyńska praktyka została porzucona w toku rozwoju cywilizacji poprzez używanie zwierząt jako zamienników. Lecz idea wsiąkła w umysły ludzi i została zachowana w chrześcijaństwie, gdzie, niemniej jednak, otrzymała nowe znaczenie kiedy została przekształcona pod wpływem Pawłowej wieści o ukrzyżowaniu i tym samym wychwalaniu, Zbawiciela. Śmierć Chrystusa była obecnie uznawana jako złożenie ofiary która powinna być wystarczająca na wszystkie nadchodzące wieki.

Hades. (Znacznie uproszczony z Mon. Inst. VIII, 9.)
Hades.
(Znacznie uproszczony z Mon. Inst. VIII, 9.)

Obraz wazy odnalezionej w Altamura, przedstawiającej okres w którym lęk przed Piekłem stał się stopniowo złagodzony i wierzenia w jego okropieństwa jest często wyważona przez legendy o powrocie z królestwa zmałych i przezwyciężenia śmierci.

[U góry w środku widać Plutona i Persefonę, władców świata podziemi, pierwszy z berłem i Kantharos, lub świętym kielichem,a druga trzymająca krzyż z latarnią oraz pewne naczynie wypełnione owocami i kwiatami. Kantharos oznacza zarówno żuka skarabeusza, Egipski symbol nieśmiertelności, jak i naczynie do picia używane w misteriach które prawdopodobnie wywodzą swą nazwę z pewnych nieznanych związków z skarabeuszem. Pod ziemią widzimy Heraklesa powstrzymującego trójgłowego Cerberusa w chwili przekraczania Acheron, co wywodzi się (patrz: Homer, Odyseja, X, 513) w zlewaniu się Cocytos i Pyriphlegethon. Hermes wskazuje drogę wiodącą ku wyższemu światowi. Danaidy z naczyniami na wodę po prawej niosą swą karę z spokojem, podczas gdy Sisyphos po lewej wydaje się być bardziej surowo potraktowane. Straszliwa Konieczność (Ἀνάγκη) trzyma bat w swojej prawej ręce, lecz jej lewa ręka wyciąga ku cierpiących gałąź laurową. (Gałązka lauru znika na wielu podobnych rysunkach. Wyraźnie widać iż nie jest to gałąź jabłoni, która była symbolem Nemezis, jak to sugerują pewni archeologowie.)

Górna scena na prawo ukazuje Hippodameia i Pelopsa, ów drugi w frygijskiej czapce rozmawiąjąc z Myrtilos, który obiecuje usunąć gwódź z koła rydwanu Oinomaosa w wyścigu o Hippodameia, jego przyszłą żonę, pewien wybieg dzięki któremu zwyciężył. W podziemiu są sędziowie zmarłych, Triptolemos, Aiacus i Rhadamanthys, ów ostatni w pozycji poświęcania się owej sprawie z wielkim zapałem.

Górna scena po lewiej przedstawia Megara i jej synów, Heraklidów, niewinne ofiary okrutnego losu w życiu, którzy są tutaj zadowoleni. Poniżej tej grupy widzimy Orfeusza z lirą w swej ręce, zbliża się do pałacu aby poprosić Persefonę o uwolnienie Eurydyki. Erynie, lub demony zemsty (zwane ΠΟΙΝΑΙ) na obrazku straciły swój przerażający wygląd i śpiewak może przejść nie niepokojony.]

Grecy, na równi z innymi narodami, obawiali się ukarania po śmierci jako największego zła i ich wiara w piekło może być zbadana wstecz aż do brzasku historii Grecji.

Składanie ofiar z ludzi na stosie pogrzebowym Patroklusa. Malowidło ścienne z pewnego grobu w  Vulci. (Z Michaelis - Handbuch der Kunstgeschichte - 
I, str. 235)
Składanie ofiar z ludzi na stosie pogrzebowym Patroklusa.
Malowidło ścienne z pewnego grobu w Vulci.
(Z Michaelis "Handbuch der Kunstgeschichte" I, str. 235)

Najbardziej starożytne opisy greckiej koncepcji krainy zmarłych, które są znajdowane u Homera, przypomina żydowski Szeol tak wielce ponieważ Hades jest siedzibą cieni zmarłych, zarówno dobrych i złych. Jest to ciemne miejsce; są tam gaje wierzby i topoli, oraz duży trawnik pokryty asfodelią. Cień Achillesa oświadczył iż wolałby być raczej na powierzchni ziemi zatrudniony u biednego człowieka niż u władcy w krainie zmarłych. Podczas gdy starsze doniesienia jak dotąd nie zawierają żadnych odniesień do nagrodzenia dobrych (ponieważ nawet Achilles podziela smutny los wszystkich śmiertelników), uczymy się o torturach na które skazani są podłe osoby - Tantalus, Danaidy, Sisyphos, Ixion, Oknos.

Śmierć Chrystusa na krzyżu i jej prototypy. Biblia
Pauperum. (Drzeworyt z XV wieku.) Składanie w ofierze Izaaka ukazuje śmierć Chrystusa w jej powiązaniu z składaniem ludzkich ofiar, a opowieść o wzniesionym ku górze wężowi jest przykładem wychwalającym leczniczą moc wiary.
Śmierć Chrystusa na krzyżu i jej prototypy.
Biblia Pauperum. (Drzeworyt z XV wieku.)

Składanie w ofierze Izaaka ukazuje śmierć Chrystusa w jej powiązaniu z składaniem ludzkich ofiar, a opowieść o wzniesionym ku górze wężowi jest przykładem wychwalającym leczniczą moc wiary.

Tuchulcha, demon piekielnych tortur, zgodnie z wierzeniami Etrusków. (Część malowidła ściennego w pewnym grobie w  Corneto.)
Tuchulcha, demon piekielnych tortur, zgodnie z wierzeniami Etrusków.
(Część malowidła ściennego w pewnym grobie w Corneto.)

Charun, etruski demon śmierci, czekający na ofiarę. (Z pewnej etruskiej wazy, w stylu hellenicznym.)
Charun, etruski demon śmierci, czekający na ofiarę.
(Z pewnej etruskiej wazy, w stylu hellenicznym.)">

Oknos i córki Danaosa w Hadesie. Oknos (tj., Spóźnialski lub Nieuważny) plotący linę z siana która jest pożerana przez osła i córki Danaosa pragnące napełnić naczynie bez dna. (Fresk z rzymskiej dekoracji studni. Watykan.)
Oknos i córki Danaosa w Hadesie.
Oknos (tj., Spóźnialski lub Nieuważny) plotący linę z siana która jest pożerana przez osła i córki Danaosa pragnące napełnić naczynie bez dna.
(Fresk z rzymskiej dekoracji studni. Watykan.)

Homer przedstawia zmarłych jako niematerialne postacie, niczym senne wyobrażenia. Niemniej jednak, pewien wyjątek jest uczyniony w przypadku Herkulesa, którego cień był w Hadesie, podczas gdy sam Herkules, który był Nieśmiertelny, żył wśród bogów w Olimpie ("Odyssey" XI, 601-626). Innym bohaterem którego los po śmierci jest bardziej szczęśliwy niż zwykłych ludzi jest Menelaos. Będąc prawowitym synem Zeusa, mąż Heleny, która jest wyraźnie postrzegana jako bogini księżyca, żyje w Elizjum, gdzie władcą jest Rhadamanthys. Ludzie mają tam przyjemne życie. Nie ma tam śniegu, zimy, burz, jedynie delikatny i odświeżający zefirek wiejący od oceanu.

Ixion na Ognistym Kole.
Ixion na Ognistym Kole.

Podziemie mstliwych Eryni, Hefajstosa, Kowala Bogów, wygląda niczym koło, jego dzieło z wyraźny zadowoleniem. Hermes jest gotów do powrotu ku Wyższemu Światowi. Archeologowie jak dotąd nie zdołali odnotować sukcesu w znalezieniu znaczenia podobnych do aniołów postaci po obu bokach Ixiona.

Ixion, król Tessalian, popełnił morderstwo, lecz został oczyszczony przez samego Zeusa który przyjął go jako gościa do swego własnego stołu. Lecz przestępca zapragnął później Hery, królowej bogów. W jej miejscu uściskał chmurę która zrodziła mu niesforną rasę Centaurów. Wskutek tego Zeus przymocował Ixiona do ognistego koła w Hadesie.

Cierpiący Ixion jest powszechnie traktowany jako mitologiczny strącenie dawniejszego boga niebios, rywala Zeusa; lecz cechy owego bóstwa wyblakły w ludzkiej koncepcji w późniejszych wiekach który nie miał już świadomości mitologicznego znaczenia swych czynów.

Gigantomachia; Olbrzymy szturmujący Niebiosa. Brązowa płaskorzeźba na pewnym starożytnym sarkofagu. Obecnie w Muzeum Watykanu.
Gigantomachia; Olbrzymy szturmujący Niebiosa.
Brązowa płaskorzeźba na pewnym starożytnym sarkofagu. Obecnie w Muzeum Watykanu.

Egipskie pochodzenie wiary w Elizjum jest gwarantowane poprzez nazwę Rhadamanthys które oznacza bóg Ra Amenthes, Pan Ukrytego Świata, Amenti.

Zeus pokonujący Tyfusa.<br> Obraz z starożytnego dzbana na wodę.
(Baumeister, Denkm. d. class. Alt., str. 2135.)
Zeus pokonujący Tyfusa.
Obraz z starożytnego dzbana na wodę. (Baumeister, "Denkm. d. class. Alt.", str. 2135.)

Kiedy rozpowszechniające się poglądy gnostyckie przygotowały naród grecki na chrześcijaństwo, starożytne pogańskie mity nie zostały porzucone, lecz zostały przekształcone. Hesiod mówi nam w Teogoni o straszliwej walce pomiędzy Zeusem i Tytanami; a św. Piotr, kiedy pisał w swym drugim listów o buncie aniołów które grzeszyły, napisał iż "Bóg strącił ich w dół do Tartaru." Wyrażenie owe, niemniej jednak, jest zatarte w Biblii wersji Króla Janam ponieważ słowo ταρώταρσας (strącił ich do Tartaru) jest przełożone jako "zrzucił ich w dół do piekła."

Gigantomachia; Giganci szturmujący Niebiosa. Pewien starożytny fresk grecki.
Gigantomachia; Giganci szturmujący Niebiosa. Pewien starożytny fresk grecki.

Kiedy czytamy w Teogonii o bitwie pomiędzy Zeusem a potworem Tajfunem (zwanym także Tyfonem):

"Kiedy Zeus wygnał Tytanów z niebios, wielka Ziemia zrodziła swego najmłodszego syna, Tajfuna, ... którego ręce, w rzeczy samej, zasługiwały na to co mówią plotki o jego sile... Na jego ramionach było sto głów weży, ognisty smok, wymachujący mrocznymi jęzorami. Z oczu jego cudownych głów wypływał ogień poniżej brwii. Z jego przerażających ust wydobywały się niepojętne głosy wszelakiego rodzaju, należące do byka, ryczącego lwa, szczekanie szczeniąt i syk węża. Wielki potwór mógł władać nad śmiertelnikami aż spłodzeni bogowie i ludzie szybko go dostrzegli.

Wojna w Niebiosach. Za Objawieniami św. Jana. (Albrecht Dürer.)
Wojna w Niebiosach. Za Objawieniami św. Jana. (Albrecht Dürer.)

Zagrzmiał ostro, ciężko i przeraźliwie a ziemia wokoło odpowiedziała echem. Pod nogami nieśmiertelnego Jowisza drżał rozległy Olimp, a ziemia jęczała. Niebiosa i morza zawrzały. Zadrżał Pluton, władca zmarłych. Tytani w Tartarze także zadrżeli, lecz Jowisz uderzył w Tyfona i spalił wszystkie cudowne głowy przerażającego potwora. Kiedy w końcu potwór został powstrzymany, uderzony ciosem, upadł w dół chromy, a Zeus strącił go do rozległego Tartaru."

Chimera  z Arezzo. Potwór zabity przez  Bellerofona. (Obecnie w Florencji.)
Chimera z Arezzo. Potwór zabity przez Bellerofona. (Obecnie w Florencji.)

Ten opis przypomina nam nie tylko Drugi List św. Piotra, lecz także Objawienia XII 7-9:

"I była tam wojna w niebiosach. Michał i jego aniołowie walczyli przeciwko smokowi; a smok walczył z nim i jego aniołami i nie zwyciężył; jego miejsce nie było już więcej w niebie. I wielki smok został wyrzucony, ów stary wąż zwany Diabłem i Szatanem, który zwodził cały świat; został strącony na ziemię, a jego aniołowie zostali strąceni wraz z nim."

Tak więc dawne greckie demony jedynie zmieniły swe nazwy i pojawiły się ponownie z nową osobowością. W tym kształcie zostały włączone do ksiąg kanonicznych Nowego Testamentu i stały się jednolitą częścią nowej religii, która w owym czasie zaczynała podbijać świat.

Tezeusz i Piritus. Schodzący do Hadesu w celu przyniesienia stamtąd Persefony, córki Ceresa, zostali uwięzieni i związani przez Erynie. Tezeusz został w końcu uratowany przez Herkulesa. Pluton wkłada w jego ręce berło na szczycie którego siedzi mała ponura sowa jako pewnego rodzaju
Tezeusz i Piritus.
Schodzący do Hadesu w celu przyniesienia stamtąd Persefony, córki Ceresa, zostali uwięzieni i związani przez Erynie. Tezeusz został w końcu uratowany przez Herkulesa. Pluton wkłada w jego ręce berło na szczycie którego siedzi mała ponura sowa jako pewnego rodzaju "avis funebris", Persefona niesie dwie latarenki krzyżowe.
(Z pewnej etruskiej wazy. Baumeister, Denkmäler des class. Altertums.)

Grecka idea zbawienia jest odzwierciedlona w legendach o Herkulesie, Bellerofonie, Tezeuszu, Dionizosie i innych mitach które stały się bliskie umysłom Greków poprzez opowieści poetów i dzieła artystów.

Moce zła które Herkules przezwyciężył są przedstawiane jako lew, smok, dzik, podobne do harpi ptaki, i byk. W dodatku złapał zwinną łanię w Arkadii, oczyścił stajnie Augiasza, powstrzymał ludożercze widma Diomedesa, pokonał Hipolitę, królową Amazonek, przyniósł woła z Gerion z odległego Zachodu, zaprowadził Cerberusa do wyższego świata.

Perseusz z odciętą głową Meduzy. Dusza owej drugiej jest ukazywana jako pewna mała figurka opuszczająca ciało i nadal próbująca odzyskać głowę. (Terakota z Melos. Baumeister, Denkmäler des class. Altertums.)
Perseusz z odciętą głową Meduzy.
Dusza owej drugiej jest ukazywana jako pewna mała figurka opuszczająca ciało i nadal próbująca odzyskać głowę.
(Terakota z Melos. Baumeister, Denkmäler des class. Altertums.)

Poeta Pejsander (który żył około 650 r.n.e.) napisał apoteozę o Herkulesie zwaną "Herakleją" która bardzo znacznie wyidealizowała bohatera.

Późniejsi filozofowie greccy, tacy jak Ksenofon i sofista Prodikus, traktują go jako urzeczywistnienie boskiej doskonałości i obecnie staje się zwyczajem spoglądać na dawne legendy jako zwynaturzenie głębszej prawdy religijnej. Epiktetusz, który mówił o Herkulesie jako o zbawcy, i syn Zeusa, pisze (III 24) Czy wierzysz w wszystkie opowieści Homera ? "Herkules jest zwany wypędzającym zło (ἀλεξίκακος), wiodącym w walce (πρόμαχος), jasnym zwycięzcą (καλλίνικος), niebiańskim (ὀλύμπιος), niszczyciel much, szkodników i pasikoników (μυίαργος, ἰπόκτονος, κορνοπίων). On, słoneczny bohater jest utożsamiany z Apollo, bogiem słońca, w imię proroka (μάντις), i przywódcy Muz (μουσαγέτης).

Perseusz i Andromeda. Obraz z starożytnej amfory w Naples. (Z Baumeister, D. d. cl. A., str. 1291.)
Perseusz i Andromeda.
Obraz z starożytnej amfory w Naples.
(Z Baumeister, D. d. cl. A., str. 1291.)

Sycylijska moneta z głową Meduzy. Używanie Trójnogu było częste na wyspie  o trzech narożnikach. Kłos pszenicy wskazuje przysłowiową płodność Sycylii, spichlerza Rzymu.
Sycylijska moneta z głową Meduzy.
Używanie Trójnogu było częste na wyspie o trzech narożnikach. Kłos pszenicy wskazuje przysłowiową płodność Sycylii, spichlerza Rzymu.

Gorgonejon na Tarczy  Ateny Fidiasza.Głowa Meduzy jest otoczona scenami walki z Amazonkami. Jeden z wojowników (człowiek z łysą głową) uważany jest za portret artysty Fidiasza.
Gorgonejon na Tarczy Ateny Fidiasza.
Głowa Meduzy jest otoczona scenami walki z Amazonkami. Jeden z wojowników (człowiek z łysą głową) uważany jest za portret artysty Fidiasza.

Gorgonejon, Starożytna twarz Meduzy Gorgony.
Gorgonejon, Starożytna twarz Meduzy Gorgony.

Meduza Rondanini. Piękna lecz straszliwa. (Glyptothek, Munich.)
Meduza Rondanini.
Piękna lecz straszliwa. (Glyptothek, Munich.)

Bellerofon zabijający Chimerę. (Pewna terakotowa statuetka z  Melos, obecnie w Muzeum Brytyjskim.)
Bellerofon zabijający Chimerę.
(Pewna terakotowa statuetka z Melos, obecnie w Muzeum Brytyjskim.)

Legenda o Perseuszu jest w wielu swych cechach podobna do opowieści o Herkulesie. Perseusz, także, jako kolejny grecki prototyp chrześcijańskiego św. Jerzego, jest boskim zbawcą. Wspierany przez Atenę, uwalnia Andromedę, narzeczoną Śmierci, łapie w niewolę przerażającą Meduzę, symbol śmiertelnego lęku.

Jako symbol który niszczy złe wpływy, głowa Meduzy często pojawia się na tarczach i monetach.

Bellerofon jest kolejnym bohaterem słonecznym. Jeździ on na Pegazie, mitologicznym przedstawieniu chmur burzowych i zabija Chimerę, potwornego pół-lwa, pół-kozła, przedstawiającą barbarzyństwo oraz dzikość, lub podobnie zbliżone zło.

Lew - zabójca bohatera z Korsabad
Lew - zabójca bohatera z Korsabad.

Niektóre z opowieści o boskich zbawicielach mogą być ostatecznie oparte o lokalne tradycje greckie, lecz wiele cech z owych mitów religijnych wskazuje że zostały one wprowadzone wcześniej z Wschodu którego religie zaczęły wpływać na narody zachodnie u wczesnego świtu ich cywilizacji. Tak więc Herkules jest Tyriańskim Baal Melkarth, prawdopodobnie zbieżnym z babilońskim Bel - pogromcą Tiamat; a jego dwanaście prac jest dokonaniami słonecznego boga w dwunastu miesiącach roku. Niczym Feniks umiera przez samospalenie i powstaje w zmienionej postaci z płomieni stosu. Żydzi także przyjęli postać tego słonecznego poga w postaci Samsona którego siła jest zależna od jego włosów, tak jak moc słońca spoczywa w jego promieniach.

Z uwagi na silną domieszkę obcej mitologii, Herkules stał się bohaterem narodowym Grecji, a grecka idea zbawienia znalazła w nim najbardziej typowe wyrażenie, które zostały przepięknie przetworzone przez Ajschylosa w wielkiej tragedii która przedstawia Prometeusza (myśliciela wyprzedzającego swe czasy) jako walczącego i cierpiącego dla ludzkości, przywiązanego do pala nędzy przez Zeusa jako kara za grzech zniesienia ku ziemi zarówno błogiego światła jak i ognia. Lecz w końcu przybywa boski zbawiciel, Herkules i zabijając orła który pożera wątrobę śmiałego bohatera, uwalnia go.

Prometeusz przykuty przez Zeusa do stosu (lub krzyża) i wystawiony na żer orłowi; ocalony przez Herkulesa. (Pewna waza odnaleziona w Chiusi, obecnie w Berlinie. Baumeister, D. d. cl. A., str.1410.)
Prometeusz przykuty przez Zeusa do stosu (lub krzyża) i wystawiony na żer orłowi; ocalony przez Herkulesa.
(Pewna waza odnaleziona w Chiusi, obecnie w Berlinie. Baumeister, D. d. cl. A., str.1410.)

Prometeusz i Herkules są połączeni w jedną osobę w chrześcijańskim Zbawcy, Jezusie Chrystusie. Podobieństwo historia o Glogocie z mitem o Prometeuszu nie jest zupełnie przypadkowe. Ponieważ widzimy iż w pewnych dawnych obrazkach, jak dla przykładu waza z Chiusi, Prometeusz nie jest przykuty do skały lecz przywiązany do słupa, tj. do pewnego σταυρός lub krzyża i autorzy greccy często używają wyrażeń takich jak przysłowie ἀνασκολοπίϩεσϑαι (Ajschylos) i ἀνασταυ ροῦσϑαι, (Łucjusz) co oznacza "być ukrzyżowany."

Seneka mówi o Herkulesie jako o idealnym dobrym człowiekiem który żyje wyłącznie dla dobra ludzkości. Przeciwstawia mu Aleksandra Wielkiego, zdobywcę Azji, pisząc (De /Benef/., I., 14):

"Herkules nigdy nie zwyciężał dla samego siebie. Wędrował wzdłuż kręgu ziemi, nie jako zdobywca, lecz jako obrońca. Cóż, w rzeczy samej, czyż to nie podły obcy a nie obrońca dobra, niosący pokój, powinien zdobywać dla siebie czy to ląd czy też morze !"

Epiktetus wychwala często Herkulesa i oświadcza że zło z którym on walczył służy ukazaniu jego cnót i w rzeczywistości są dla niego sprawdzianem zrządzonym przez Zeusa (I., 6), który jest utożsamiany z Bogiem, jest zwany jego ojcem i Herkules mówi iż jest jego synem (III., 26). Herkules, kiedy zostaje zmuszony aby opuścić swe dzieci, wie iż będą one pod troską Boga. Epiktetus pisze (III., 24):

"Wiedział on iż żaden człowiek nie jest sierotą, lecz jest tutaj zawsze pewien ojciec i jest zawsze dla nich wszystkich. Nie tylko słyszy on słowa iż Zeus jest ojcem dla ludzkości, lecz traktuje on go jako swego ojca i tak go nazywa; oraz spoglądając na niego wie cóż Zeus uczynił. Dlatego też może żyć wszędzie szczęśliwie."

W chrześcijaństwie walki zbawiciela otrzymują dualistyczne wyjaśnienie i są uduchowione w zwycięstwo ponad kuszeniem ciała i innymi cielesnymi zamiłowaniami.

Mit o Prometeuszu na pewnym Sarkofagu. I. Deukalion i Pyrra, nadzy i nieobyci z używaniem ognia.
Mit o Prometeuszu na pewnym Sarkofagu
I. Deukalion i Pyrra, nadzy i nieobyci z używaniem ognia.

Mit o Prometeuszu na pewnym Sarkofagu. II. Prometeusz tworzący człowieka z gliny i ukształtowujący jego los z pomocą bogów.
Mit o Prometeuszu na pewnym Sarkofagu
II. Prometeusz tworzący człowieka z gliny i ukształtowujący jego los z pomocą bogów.

Mit o Prometeuszu na pewnym Sarkofagu. III. Prometeusz przykuty do skały i wybawiony przez Herkulesa. W tle bóg gór Kaukazus.
Mit o Prometeuszu na pewnym Sarkofagu
III. Prometeusz przykuty do skały i wybawiony przez Herkulesa. W tle bóg gór Kaukazus.

Koncepcja zła jako piekła otrzymała filozoficzne oparcie w dualizmie Platona który nie wstydził się ukazywać jego najdrobniejsze szczegóły; a jego pogląd odnośnie przyszłego stanu duszy, jej nagrodzenie w niebie lub piekle, są bardzo zgodne z doktrynami chrześcijaństwa, nawet w większości swych szczegółów, z wyjątkiem doktryny wędrówki dusz.

Kuszenie Chrystusa. (Mozaika z siedemnastego wieku w katedrze Monreale, Sycylia.)
Kuszenie Chrystusa.
(Mozaika z siedemnastego wieku w katedrze Monreale, Sycylia.)

Platon zawarł w swej książce o Republice (X, 614-621) opowieść o Er, synu Armeniusza, człowieku który umarł i powrócił do życia w celu przekazania informacji dla ludzkości dotyczących innego świata, które mogą służyć ostrzeżeniu ludzi odnośnie tego czego mogą oczekiwać w przyszłym życiu. Platon pisze iż ów Er, z narodzenia mieszkaniec Pamfilii, był zabity w bitwie, lecz kiedy zmarł, odkryto iż jego ciało nie zostało naruszone przez rozkład i po dwunastu dniach, kiedy leżał na stosie pogrzebowym, powrócił do życia. Platon kontynuuje:

"On [Er, syn Armeniusza] mówi że kiedy jego dusza opuściła ciało udał się w podróż z pokaźnym towarzystwem i przybył do tajemniczego miejsca w którym były dwa otwory w ziemi; były one obok siebie i ponad nimi naprzeciwko były dwa inne otwory w niebiosach powyżej. W przestrzeni pomiędzy nimi siedzieli sędziowie, którzy skazywali prawych, po tym jak wydali wyroki na nich i prawi mieli swe wyroki przyczepione z przodu, aby wstąpili drogą ku niebu po prawej stronie; w podobny sposób karani byli nieprawi, których bito aby zstąpili opadającą w dół drogą po lewej stronie; oni także nosili symbole swych czynów, lecz przyczepione do swych pleców.

"Er rzekł iż za każdy błąd który oni popełnili wobec kogoś, cierpieli po dziesięciokroć."

Piekło jest opisane w następujący sposób:

"'A to,' rzekł Er, 'było jednym z najbardziej przerażających widoku których byliśmy świadkami. Byliśmy u wejścia do jaskini i zgromadziwszy wszystkie nasze doświadczenia, byliśmy gotowi do ponownego wyjścia, kiedy nagle pojawił się Ardieusz [tyran] i wielu innych, większość z nich była tyranami; byli tam także, poza tyranami, poszczególne osoby które były wielkimi przestępcami: były one, ponieważ wyobrażały sobie one, powrót do wyższego świata, lecz wejście do jaskini, zamiast pozwolić im na to, grzmiało rykiem, kiedykolwiek tylko jakaś osoba z owych niepoprawnych przestępców lub innych osób która nie została wystarczająco ukarana, próbowała wyjść; a następnie dzicy o płomiennym wyglądzie, którzy stali i nasłuchiwali dźwięku, porywali i unosili ich w siną dal; a Ardieusz i inni wiązali im głowy, stopy oraz ręce, a następnie strącali ich w dół i okładali ich biczami i ciągnęli ich wzdłuż pobocza drogi, czesząc ich cierniami niczym wełną i oświadczając przechodniom jakie są ich występki, a następnie brali ich aby zrzucić ich do piekła.' Z wszystkich wielu przerażeń które oni doświadczali, powiedział iż nie ma żadnego ponad przerażenie który każdy z nich czuł w owej chwili, gdy oni usłyszeli głos; a kiedy była tam cisza, każdy cieszył się z niesłychaną radością. Byli to, rzekł Er, kary i zapłaty za ich czyny, lecz były to też zarazem wielkie błogosławieństwa."

Idea unoszenia i pogrążania podłych w piekle jest podobna do buddyjskiego poglądu Buddhagosha który w swych przypowieściach (przełożonych przez kapitana T. Rogers, R. E., str. 128-129) mówi nam jak potępieni wspinają się i opadają niczym ziarenka ryżu w gotującym się kociołku. Koncepcja paszczy piekła, piekielnych oprawców i różnych kar jest prawdopodobnie starsza niż Platon; pojawiają się oni ponownie w doktrynach gnostyckich i zostali zachowani w chrześcijaństwie aż do epoki Reformacji.

Wiara w piekło i chęć ucieczki przed jego okropieństwami stworzyły warunku które są drastycznie opisane przez Plutona, który napisał, mówiąc o pragnieniu podłych - wykupienia swych dusz od zasłużonej kary:

"Żebrający prorocy udali się do drzwi bogacza i przekonali go że posiadają moc pozwalającą im poprzez bogów oczyścić człowieka lub jego przodka z win poprzez ofiary lub talizmany, z radowaniem się i ucztą... A oni stworzą mrowie ksiąg napisanych przez Muzy i Orfeusza, który był dzieckiem Księżyca i Muz - by tak rzec - zgodnie z czym oni dokonują swych rytuałów i przekonują nie tylko jedynie osoby, lecz całe miasta, że odkupienie i oczyszczenie z grzechów może zostać dokonane poprzez ofiary i rozrywki które wypełniają wolny czas i są równie skuteczni dla żywych jak i dla zmarłych; ostatniego rodzaju zwą oni misteriami i wybawiają nas od cierpień piekielnych, lecz jeśli zaniedbamy je, nikt nie będzie wiedział co nas czeka."

Dualizm który leży u podstaw poglądów Platona zaczyna być brany poważniej przez jego uczniów, Neo-Platonistów i osiąga niesłychanie nasilenie w początkach ery chrześcijaństwa. Filozof pragnął śmierci, a zwykli ludzie obawiali się okropieństw następnego życia.

Filozoficzne pragnienie śmierci jest satyrycznie opisane w jednym z epigramów Kallimachusa, który napisał (Numer XXIV):

"Cleombrot, z Ambracji, pożegnał słońce w niebiosach:
Skoczył z ściany w nadziei Szybszego osiągnięcia Poza;
Nie żeby kiedykolwiek spotkał się jakąś chorobą która uczyniłaby jego życie nieznośnym;
Jedynie dlatego iż czytał wielką księgę Platona o duszy."

Idea nieśmiertelności stała się coraz to bardziej akceptowalna przez masy ludzi; lecz było tutaj wielu dla których nie była to dobra wiadomość, ponieważ służyła ona jedynie zwiększeniu obaw o los człowieka po śmierci. Zaznajomienie się z innymi religiami ujawniło wszędzie nowe lęki. Lęk Egipcjan przed sądem w zaświatach, obawy Żydów przed okropieństwami Gehenny, pragnienie Hindusów by uciec przed przyszłymi cierpieniami, są teraz dodane do greckich wzmianek o Hadesie i czynią je bardziej przerażającymi niż przedtem. Chrześcijańska koncepcja piekła jest bardziej przerażająca i jednocześnie drastyczna niż jakakolwiek z dawnych wierzeń w ukaranie w przyszłości.

Lucian opowiada nam historię Peregrinusza, noszącego przydomek Proteusz, który po różnych przyrodach przeszedł na chrześcijaństwo. Mógłby zostać zapomniany a jego imię mogłoby nigdy nie zostać wspomniane w historii gdyby nie fakt iż w obecności dużego tłumu na świętach Olimpijskich spłonął na śmierć na wielkim stosie drewna.

Wszystkie te owe dziwne fakty były objawami które ukazywały religijny zapał ludzi i charakteryzowały niepokój owych czasów. Ponadto, Plutarch mówi nam w swych Morałach że zabobonni byli nękani przez "ich własne wyobrażenia o udręce która nigdy nie ustaje." Pisze on:

"Szeroko otwarte stoją głębokie wrota Hadesu tak iż są bajkowe i rozciąga się z nich widok na rzeki ognia i klify Stygii; wszystko jest zadaszone ciemnością pełną zjaw, duchów zagrażających nam przerażającymi twarzami i żałośnie zawodzącymi krzykami."

Mr. F. C. Conybeare, w swym dziele "Pomniki Wczesnego Chrześcijaństwa", pisze, odnośnie wiary w piekło:

"Popełnimy błąd jeśli myślimy że ów przerażający cień nie był rzucany na ludzkie umysły na długo przed narodzinami Chrystusa. Dla kontrastu, jest to przeżytek z najbardziej pierwotnego etapu naszego intelektualnego i moralnego rozwoju. Misteria światów dawnego greckiego i rzymskiego świata były przeznaczone jako rodzaje odkupienia oraz wykupienia, poprzez które uciekano od owych dręczących okropieństw i Mesjasz Jezus był ostatnim oraz najlepszym z λυτήριοι θεοὶ, odkupieńczych bogów. W lęku przed śmiercią i wiarą w wieczny ogień piekła, które przepełniały ludzkie umysły, a kilku filozofów było wyjątkiem, chrześcijaństwo miało "point d'appui", bez skorzystania z którego nie poczyniłoby pojedyńczego kroku ku podboju ludzkich umysłów."

Dlaczego Chrystus był lepszym Zbawicielem niż bogowie i bohaterzy Grecji ? Po prostu dlatego iż był on ludzki i rzeczywisty, nie mitologiczny lub symboliczny; cierpiał on był człowiekiem - synem ludzkości, a nie pogromcą, nie zdobywcą, nie bohaterem odrażającego rodzaju, bezlitosnym i skąpanym w krwii; pasował on do ideału moralnego który został ustanowiony przez Platona, który, być może wskutek bycia pod wpływem koncepcji Ajschylosa o tragicznym losie Prometeusza, mówi o doskonałym człowiekiem który byłby raczej aniżeli ukazywał się:

"Powiedzą oni ci że prawy człowiek który będzie uznawany za nieprawego będzie biczowany, dręczony, wiązany; będzie miał wypalone oczy, i na koniec, po wycierpieniu wszelakiego rodzaju zła, zawiśnie na palu."

Najdziwniejszą rzeczą w tym cytacie jest owe słowo ἀνασχινδυλευϑήσεται, które oznacza "będzie on powieszony na palu," lub "przymocowany do pala," co jest starszym synonimem określenia z Nowego Testamentu σταυρόειν, powszechnie tłumaczone jako "ukrzyżować."

Nawiązując do Platona, Apolloniusz, pewien chrześcijański męczennik, oświadczył: Jeden z greckich filozofów rzekł: Prawy człek będzie torturowany, będzie opluwany a na końcu będzie ukrzyżowany. Tak jak Ateńczycy wydali na niego niesprawiedliwy wyrok śmierci i oskarżyli go fałszywie, ponieważ wadził on możnym, tak też nasz Zbawiciel będzie w końcu przez bezprawnych skazany na śmierć."

Kamień Chrześcijan
Kamień Chrześcijan

W czasach Augusta i jego następcy ludzie byli nauczani aby oczekiwali zbawienia, wymierzenia sprawiedliwości, ochrony, pokoju i dobrobytu od cesarza; i tak jak my współcześnie w monarchiach gdzie król ukazuje się jako Namaszczony z łaski Boga i przedstawicielem Boga na ziemi, tak Cesarz Rzymski nabył boską cześć i nawet filozofowie tacy jak Seneka nie wahali się uznać tych roszczeń. Praktyczne znaczenie tego poglądu jest takie iż władza powinna być traktowana z religijną cześcią, a jej przywódcy, jako tacy, są boscy. Chrześcijanie który odmawiali oddawania czci przed wyobrażeniami cesarza, musieli wydawać się dla Rzymian owych czasów anarchistami i buntownikami. Lecz kiedy Neron popełnił matkobójstwo i inne odrażające przestępstwa, wiara w boskość cesarza zanikła, a idea cierpiącego Boga, człowieka który zmarł na krzyżu który wolał być prawy aniżeli tylko wyglądać na prawego, zgromadziła wokoło siebie ludzi.

Chrześcijaństwo nie było tylko religią która obiecywała wybawienie od złego poprzez zbawczą moc krwii i za pomocą zastępczej pokuty, ponieważ wiemy o obiecujących nieśmiertelność misteriach, a szczególnie o kulcie Mitry, który obejmował wiele ideii i ceremonii które są także spotykane w chrześcijaństwie.

Wcześni chrześcijanie należeli wyłącznie do niższych klas społecznych, a wczesne władze kościelne, z kilkoma wyjątkami, nie były w żaden sposób kulturalnymi lub bardzo uczonymi osobami. Niektórzy z chrześcijańskich pisarzy byli całkiem utalentowanymi ludźmi; lecz kilku z ojców Kościołach można określić jako cieszących się większym niż przeciętnym wykształceniem. Filozofia Platoniczna, dla przykładu, nie wnika bezpośrednio do umysłów chrześcijaństwa, lecz jedynie poprzez kanały w księgach Filona. Tak więc naturalne jest że chrześcijanie byli ubodzy zarówno w wiedzy odnośnie pochodzenia wielu z swych rytuałów jak też i krytyczni, a kiedy napotykali się z tymi samymi praktykami i koncepcjami wśród nie-chrześcijan, byli zmieszani i nie odnajdywali żadnego innego wyjaśnienia owych znacznych zbieżności, jak podstępy Szatana. Nawet najbardziej szczególny sakrament chrześcijański, Wieczerza Pańska, była, zgodnie z doniesieniami Męczennika Justyna, obchodzona przez Persów w ten sam sposób jak u chrześcijan; Justyn jest zaś na tyle naiwny aby przypisywać ową zbieżność bez najmniejszego wahania wpływowi złych duchów. Tertullian także jest świadomy wielu podobieństw pomiędzy obrządkami Kościoła a pogańskimi odmianami kultu Mitry, których obserwacje skusiły go do oświadczenia iż "Szatan naśladuje sakramenty Boga." Diabeł wydawał się być bardzo przebiegły w owych czasach, ponieważ jeśli nie śmiał szpiegować niebios, musiał samemu przewidywać plany Pana; ponieważ pogańskie obrządki były określane jako Szatańskie naśladownictwo, takie jak Perskie ofiarowanie haoma, zjadanie poświęconych ciastek w celu upamiętnienia zmarłych w celu uzyskania życia nieśmiertelnego jest starsze nawet niż chrześcijaństwo.

Pomnik Mitry z Ostburken.
Pomnik Mitry z Ostburken.

Symbole Mitry.
Symbole Mitry.

Mitra Zbawiciel. (Pomnik z Borghesi, obecnie w Luwrze w Paryżu.)
Mitra Zbawiciel. (Pomnik z Borghesi, obecnie w Luwrze w Paryżu.)

Konkurenci chrześcijaństwa którzy pragnęli ucieleśniać ideały religijne epoki, z różnych powodów doznali zawodu, pozostawiając wolne miejsce dla chrześcijaństwa, które w swej głównej doktrynie było proste i w swej moralności bezpośrednie i praktyczne. Lecz żałosne jest iż fanatyzm chrześcijańskich mnichów niemalże zupełnie zniszczył wszelakie ślady innych religijnych aspiracji, pozostawiając jedynie rozproszone kawałki, które są, niemniej jednak, bardzo ciekawe dla historyków, częściowo z uwagi na ich podobieństwo do chrześcijaństwa, a częściowo z powodu ich odmienności.

Wiemy o wielu bogów Wschodu którzy stali się modni w Rzymie, wśród których Mitra, egipski Serafis i Iao-Abraxas byli najbardziej czczeni.

Wpływ kultu Mitry na chrześcijaństwo jest dobrze przyjęty i uznany. Wspomnijmy szczególnie o rytuałach chrztu, eucharystii, kierowaniu się twarzą ku Wschodowi podczas modliwy, obchodzenie dni słońca i świętowanie zimowego przesilenia jako narodzin Zbawiciela. Odnośnie owych ostatnich rytów, czcigodny Robert Sinker pisze w William Smith's "Dictionary of Christian Antiquities" (str. 357-8):

"Gdy Mitraizm stopniowo zlewał się z chrześcijaństwem, zmieniając swą nazwę lecz zarazem też nie zmieniając swej istoty, wiele z jego starożytnych wzmianek i rytów przeszło także, a Narodziny Słońca, widocznego przejawu samego Mitry, przemienił się w obchodzenie Narodzin Chrystusa.

"Liczne ilustracje odnośnie powyższych wzmianek mogą zostać odnalezione w starożytnych zapiskach, tj., SOLI INVICTO ET LUNAE AETERNAE C. VETTI GERMANI LIB. DUO PARATUS ET HERMES DEDERUNT, lub ΗΑΙΩ ΜΙΘΡΑ ΑΝΙΚΗΤΩ (Gruter, "Inscriptiones Antiquae", str. 33). W legendzie na odwrocie miedzianej monety Konstantyna, SOLI INVICTO COMITI, zachowuje się długo po jego zmianie religii, jest tutaj zarazem idea starożytnego Boga-Słońce i nowego Słońca Prawości.

"Zwolennicy tej teorii cytują różne wzmianki z wczesnych pisarzy chrześcijańskich wskazujących na uznanie tego poglądu. Kazanie Ambrożego, przytoczone przez Jablonsky, jest z pewnością fałszywe i jest tak wyraźne w najlepszym wydaniu jego prac; dostarcza, niemniej jednak, pewne interesujące zobrazowanie z danych czasów. Ustęp ów brzmi następująco: 'Bene quodammodo sanctum hunc diem Natalis Domini 'Solem novum' vulgus appellat, et tanta sui auctoritate id confirmat, ut Judaei etiam atque Gentiles in hanc vocem consentiant. Quod libenter amplectandum nobis est, quia oriente Salvatore, non solum humani generis salus, sed etiam solis ipsius claritas innovatur.' ("Sermo". 6, (w Dodatku), str. 397, wydanie Bened.)

"W łacińskim wydaniu Chryzostoma jest pewna homilia, błędnie mu przypisywana, lecz prawdopodobnie napisana nie długo po jego okresie, w której czytamy: 'Sed et "Invicti Natalem" appellant. Quis utique tam invictus nisi Dominus noster, qui mortem subactam devicit ? Vel quod dicunt Solis esse Natalem, ipse est Sol Justitiae, de quo Malachias propheta dixit, Orietur vobis timentibus nomen ipsius Sol Justitiae et sanitas est in pennis ejus.' ("Sermo de Nativitate S. Joannis Baptistae"; tom. II. 1113, wydanie Paryż 1570.).

"Leon Wielki wyszukał błędy z zgubnej perswazji niektórych 'quibus haec dies solemnitatis nostrae, non tam de Nativitate Christi, "quam de novi ut dicunt solis ortu, honorabilis videtur".' ("Serm". 22, § 6, tom I. str. 72, wydanie Ballerini.) Ponownie, ten sam ojciec Kościoła zauważa: 'Sed hanc adorandam in caelo et in terra Nativitatem nullus nobis dies magis quam hodiernus insinuat, et nova etiam in elementis luce radiante, coram ("al". totam) sensibus nostris mirabilis sacramenti ingerit claritatem.' (Serm. 26, § I, str. 87.)

"Możemy ponadto przytoczyć jeden lub dwa przykłady z starożytnych poetów chrześcijańskich: Prudentiusza, w jego hymnie "Ad Natalem Domini", tak piszącym ("Cathemerinon", XI init., str. 364, wydanie Arevalus):

'Quid est, quod arctum circulum sol jam recurrens deserit ?
Christusne terris nascitur qui lucis auget tramitem ?'

Paulinus z Nola także napisał ("Poema" XIV 15-19, str, 382, wydanie Muratori):

'Nam post solstitium, quo Christus corpore natus
Sole novo gelidae mutavit tempora brumae,
Atque salutiferum praestans mortalibus ortum,
Procedente die, secum decrescere noctes
Jussit.'

Można także dokonać odniesienia do pewnego cytatu z Assemani ("Bibl". Or. I. 163) z Dionozego Bar-Salibi, biskupa Amidy, które wskazuje ślady podobnych uczuć na Wschodzie; a także też do pewnego cytatu z nieznanego syryjskiego pisarza, który wyraźnie odnosi się do określonego dnia w powyższym przypadku; nie jesteśmy w stanie jednakże, przywiązywać dużego znaczenia do owego ostatniego cytatu. Ważniejszy dla naszych celów jest nakaz radcy Rzymu (743 r.n.e.): 'Ut nullus Kalendas Januarias et broma (=brumalia) colere praesumpserit' ("Can". 9, Labbé VI. 1548), który ukazuje w każdym razie że długi czas po upadku pogaństwa, pozostało nadal wiele pogańskich rytuałów."

Eon lub Zrvan Akarana. Nieograniczony Czas.
Eon lub Zrvan Akarana.
Nieograniczony Czas.

Eon, lub posiadający twarz lwa, z kluczem, podchodnią i laską-miarką jest bóstwem o istotnym znaczeniu w religii Mitry. Jest on Zrvan Akarana (Nieograniczonym czasem) z "Zend-avesta", nie tyle jako osoba, co raczej jako uosobienie pojęcia, przedstawiające pierwotny stan istnienia z którego narodził się Ahura Mazda. Zwinięte węże które otaczają jego ciało przedstawiają obroty czasu, jego skrzydła zaś cztery pory roku. Jego związek z bóstwami greckiego panteonu, Hefajstosem, Eskulapem, Hermesem i Dionizosem, jest wskazywany przez obecność tam ich symboli.

Mr. W. C. King przytacza z Flaminius Vacca (numer 117) ciekawą historię o odkryciu posągu Eonu, w następujący sposób:

"Pamiętam że został odkryty w winnicy Sig. Orazio Muti (gdzie został odkryty skarb), naprzeciwko S. Vitale, pewien bożek z marmuru, wysoki na około 5 dłoni (31/2 stóp / ok. 80 cm), stojący wyprostowany na podstawie w pustej komorze z drzwiami w murze. Wokoło niego jest wiele małych lampek z terakoty, ustawionych z swymi knotami ku posążkowi. Ów miał lwią głowę zaś reszta jego ciała była ludzka. Pod jego stopami była kula, z której wyłaniał się wąż który obejmował cały posążek, a jego głowa wchodziła do jego ust. Miał swe ręce skrzyżowane na swych piersiach: w każdej z nich klucz, cztery skrzydła rozłożone na bokach, dwa wzniesione ku górze, a dwa w dół. Nie sądzę żeby było to bardzo starożytne znalezisko, było dokonane w pobieżny sposób; lub być może jest ono tak starożytne że w owym czasie kiedy powstało, nie znano jeszcze lepszego stylu. Sig. Orazio, niemniej jednak, powiedział mi iż pewien teolog, jezuicki ojciec, wyjaśnił jego znaczenie, przypisując go Diabłu, który w czasie pogaństwa władał światem; stąd też kula pod jego stopami; wąż który go obejmował i wchodził do jego ust, jego przepowiadanie przyszłości z niejednoznacznymi odpowiedziami; klucze w jego ręku, jego władza nad światem; lwia głowa, władca wszystkich zwierząt. Skrzydła oznaczają jego wszechobecność. Taka jest wersja podana przez wspomnianego jezuickiego ojca. Zrobiłem wszystko aby zobaczyć ów posążek, lecz Sig. Orazio później zmarł, a jego dziedzice nie wiedzieli co się z owym posążkiem stało. Możliwe jest iż z powodu debilnej dorady teologa, Sig. Orazio mógł go wrzucić do pewnego "wapiennika by go osuszyć" ponieważ płonął on bardzo często w roku."

Iao, bóg o uroczej nazwie (tj., Abraxas), noszący głowę koguta, co jest symbolem Eskulapa, boga leczenia. Kiedy Sokrates umierał, poprosił swych przyjaciół o złożenie w ofierze Eskulapowi pewnego koguta ponieważ jego dusza została wyleczona z choroby cielesnego istnienia. Wąż (symbol tajemnic, wieczności, mądrości, proroków gnozy) kroczy bez stóp, a stąd też Iao jest wężem posiadającym nogi.

Bóg dobroci, lub Agatodemon, lub Agatodae mon, wywarł wielki wpływ na umysły ludzi. Jest on przedstawiany na kamieniu w kształcie węża którego głowa jest otoczona promieniami słonecznymi, unoszącymi się wokoło świętej cysty, cylindrycznego pojemnika, z którego kapłan wyłania się podczas obchodzenia misterii.

Kamień Abraxas.
Kamień Abraxas.

Agatodemon
Agatodemon.

Kamień Iao
Kamień Iao.

Wygląd Agatodemona jest równie zwykły jak wygląd Iao i to że był używany jako amulet wynika z cytatu z Galena, który pisze:

"Niektórzy, w rzeczy samej, zapewniają że zalety tego rodzaju są dziedziczone w pewnych kamieniach, takich jak rzeczywistości obejmowane przez zielony jaspis, który wpływa korzystnie na brzuch i wejścia żołądka, jeśli zostanie przywiązany nad nimi. Niektórzy zaś, szlifują kamień w okrągły kształt i ryją na nim pewnego węża z jego głową ukoronowaną promieniami, zgodnie z tym co jest zalecane przez Króla Nechepsosa w jego trzynastej księdze."

Jakże usprawiedliwione były te gnostyckie wierzenia w owych czasach z dziwnego faktu iż tak trzeźwy człowiek jak Galen wierzył w skuteczność owych amuletów. Kontynuuje on:

"Miałem odnośnie tego pokaźne doświadczenie, posiadając naszyjnik z tych kamieni i zawiesiwszy go na szyji pacjenta, obsuwając odpowiednio nisko aby kamienie dotykały wejścia żołądka i okazały się one nie mniej korzystne niż gdyby zostały one ozdobione w sposób zalecany przez Króla Nechepsosa." (De Simp. Med., IX.)

Serafis
Serafis

Dla nas, którzy dorastaliśmy pod wpływem tradycji chrześcijańskiej, idea przedstawiania Dobrego Boga poprzez alegorię węża wydaje się być dziwna, lecz musimy pamiętać że inni ludzie i inne epoki posiadały rozmaite idee związane z wężem. Dla ludzi Wschodu, pozbawiony kończyn wąż był symbolem tajemnicy i przedstawiał zdrowie oraz nieśmiertelność. Euzebiusz (I., 7) informuje nas:

"Wąż nigdy nie umierał naturalnie, lecz jedynie kiedy został zraniony wskutek ataku, dlatego też Fenicjanie nazwali go dobrym duchem (Agathodae mon). Podobnie też Egipcjanie zwali go Cneph i obdarzyli go głową sokoła z uwagi na szczególną zwinność owego ptaka."

Serafis, która to nazwa jest zhellenizowaną formą Osiris-Apis, był religią która w wielu cechach przypominała chrześcijaństwo. Ich świętym symbolem był krzyż, co wiemy od chrześcijańskich autorów, a Cesarz Adrian (bez wątpienia autorytet w owych sprawach) mówi o wyznawcach Serafisa jako o chrześcijanach, mówiąc że ci z nich którzy poświęcili się dla Serafisa zwali się "biskupami Chrystusa". Nawet jeśli żadne miejscowe zmieszanie chrześcijaństwa z kultem Serafisa w Egipcie nie miało miejsca, musimy rozpoznać czy organizacje mnichów z serafijskich świątyń muszą być dokładnym prototypem chrześcijańskich monastyrów które powstały w Egipcie i rozkwitły tam lepiej niż gdziekolwiek indzie.

Kult Serafisa był reformacją dawnego egipskiego kultu Ozyrysa, wprowadzoną przez Ptolemeusza Soter w celu przystosowania dawnych tradycji Egiptu do hellenicznej kultury Aleksandrii.

Kamień Serafisa.
Kamień Serafisa.

Pokrewnym mu w duchu lecz niezależnym w swym rozwoju, jest kult egipskiego Tota, skryby bogów o głowie ibisa. Pierwotnie uosobienie księżyca, Tot lub Tehuti, był bóstwem wszelakiego wyważenia, a tym samym jego znaczenie urosło do znaczenia boskiego kosmicznego ładu. Jest on zwany "Chwalebnym Ibisem" i "Ibisem który przybywa z Ptah." Ozyrys, umierający i wskrzeszony Bóg, jest utożsamiany z nim jako "Ozyrys Ibis, Błogosławiony." Wraz z bogiem księżyca, Xunsu i Máut, jest on czczony w trójcyXunsu-Máut-Tehuti jako "dziecko wiecznie ponownie się rodzące."

Wśród Greków, Tot był utożsamiany z Hermesem, który obecnie zaczynał odgrywać bardzo ważną rolę jako Hermes Trismegistos, potrójnie wielki, zbawca dusz. Hermes jest obecnie czczony jako pierworodnym synem Zeusa i jest nawet utożsamiany z ojcem bogów jako jego przedstawiciel i pełnomocnik.

Filozofowie czasu nosili znamię swej epoki. Stąd też Seneka, Epiktetus, Marek Aureliusz i inni pogańscy mędrcy są spokrewnieni w duchu z religią chrześcijańską; są oni pod wpływem Platonizmu; sprzeciwiali się idiolatrii politeizmu i pragnęli czystego teizmu; mówili o ojcostwie Boga; naciskali na moralność i byli skłonni postrzegać duszę jako odróżniającą się od, i potężniejszą wobec, ciała które jest traktowane jako jego tymczasowa powłoka i jako siedlistwo, jeśli nie przyczyna, całego zła. Lecz byli oni filozofami, a nie pastorami. Byli oni także zbyt arystokratyczni aby docenić swą bliskość z chrześcijaństwem. Ukazywali oni nawet pogardę wobec religii dla mas, a oni sami przemawiali do myślicieli, nie do tłumów, nie do ubogich duchem.

Hermes, Zbawiciel Dusz.
Hermes, Zbawiciel Dusz.

Różdżka Hermesa.
Różdżka Hermesa.

Hermes jako Jowisz
Hermes jako Jowisz.

Greko-Egipcjanie rozwinęli religijną filozofię na bazie starożytnych tradycji egipskich, zgromadzonych w książce zwanej "Divine Pymander", która zawiera wiele pięknych przemów które przypominają nam chrześcijańskich poglądy; lecz "Divine Pymander" (podobnie jak inne filozoficzne księgi) jest skierowana do nielicznych a nie tłumów i jej mistycyzm czyni ją niewystarczajacą aby stać się religią ludzkości.

Apolloniusz z Tiany jest postacią pod wieloma względami podobną, lecz w żadnym stopniu nie przewyższającą, Jezusa Chrystusa. Ponieważ w nim filozofia epoki stała się religią. Jej zwolennicy, niemniej jednak, nie byli ani lepsi ani mądrzejsi niż wcześni chrześcijanie; dzielili z nim te same wierzenia, podzielali tą samą wiarę w cudy, lecz prócz wszystkiego co wiemy, mieli oni tylko kilka swych cech odkupienia.

Julian, obdarzony przez chrześcijańskich autorów przydomkiem Apostata, jest w duchu tego idealizmu, przeciwdziałającym człowiekiem który stanął przeciwko chrześcijaństwu ponieważ dostrzegł on w chrześcijaństwie najpotężniejszą siłę przedstawiającą nadchodzącą wiarę. Ten ostatni pogański cesarz, jeśli to prawda, był bardzo mądrym i rozważnym człowiekiem który przeciwstawił się chrześcijaństwu głównie z powodu jego niedociągnięć, jego żydowskiego pochodzenia i skrajności jego wyznawców, lecz był zauroczony chrześcijaństwem w przeszłości i jego największą ambicją było ożywienie barbarzyństwa pogańskich obrządków, których skłonności wydają się być bardzo wyraźne swym zachowywaniu krwawych ofiar, jego poczucie własnej wartości z powodu wyroczni i ogólny odpust w misteriach Neo-Platonizmu.

Różne szkoły post-chrześcijańskiego gnostycyzmu były z wszelakim prawdopodobieństwem najbardziej niebezpiecznymi konkurentami chrześcijaństwa, które wyjaśniają zażartość z jaką ojcowie Kościoła zwalczali doktryny gnostyckie. Lecz gnostycy byli pomimo wszystko tak podobni do chrześcijaństwa że niektórzy z ojców Kościoła używali nazwy "Gnostycy" jako synonim wobec chrześcijan. Gnostyccy nauczyciele są postrzegani raczej jako heretycy aniżeli obcy, a ich rozważania były istotnym czynnikiem w rozwoju dogmatów chrześcijańskich.

Gnostycy, z reguły, przedstawiali demiurga, tj. budowniczego świata, którego utożsamiali z żydowskim YHWH, jako ojca wszelakiego zła. Opisywali go jako wybuchowego, zazdrosnego, mściwego i przeciwstawiali go najwyższemu Bogowi który nie miał nic wspólnego z Stworzeniem. Ponieważ demiurg stworzył świat, miał także prawo do niego, lecz był przezwyciężony poprzez śmierć Jezusa. Demiurg zamierzał pokonać Jezusa kiedy pozwolił mu umrzeć na krzyżu, lecz jego tryumf był niedorzeczny, ponieważ poprzez mękę i śmierć niewinnego Jezusa zostało osiągnięte zwycięstwo Boga i ludzkość została zbawiona.

Jedna z szczególnie interesujących sekt gnostyków zwana jest Ofitami, lub czcicielami węża. Demiurg (jak oni twierdzili), dostrzegając niebezpieczeństwa jakie mogą skutkować z wyzwolenia ludzkości poprzez gnozę (tj. wiedzę lub oświecenie), zabraniając mu spożyć owocu drzewa mądrości. Lecz Bóg, najwyższy Pan, najwyższe dobro i wszechwiedzące Bóstwo, zmiłował się nad człowiekiem i zesłał węża aby zachęcić go do spożycia owocu drzewa mądrości aby mógł uciec od kajdanów nieświadomości w których YHWH, demiurg, próbował go uwięzić.

Wąż pojawia się na wielu gnostyckich kamieniach i nigdy nie zanika na pomnikach Mitry. Często jest odnajdywany na chrześcijańskich przedstawieniach gdzie czasami trudno jest uznać je jako przedstawiające zło.

Irenaeusz, przeciwnik gnostyckich poglądów, zamienił Demiurga Diabłem, którego traktował jako zbuntowanego anioła, upadłego z powodu dumy i arogancji, zazdroszczącego Boskiego stworzenia (/Adv. hae r./, numer 40). Zgadza się, niemniej jednak, z gnostykami, w tym iż twierdzi że Diabeł rościł sobie prawa do ludzkości z powodu ludzkich grzechów. Jezus niemniej jednak, wykupiwszy ludzkość, miał moc odkupiania dusz z szponów Diabła który, traktując bezgrzesznego człowieka jak grzesznika, sam stał się dłużnikiem ludzkości.

Statek przedstawiający Kościół.
Statek przedstawiający Kościół.

Chrześcijański kamień z wężem.
Chrześcijański kamień z wężem.

Gnostycki kamień.
Gnostycki kamień.

Ta prawnicza teoria odnośnie śmierci Jezusa i jej związku z Diabłem, była dalej rozwijana i rozbudowywana przez Orygenesa. Zgodnie z Orygenesem poświęcenie Jezusa nie ukazuje przebłagania Boga lub zadowolenia jego poczucia sprawiedliwości (co jest koncepcją protestancką), lecz zapłatę dla Diabła. Jezus jest tutaj, przynętą dla Diabła. Szatan wyobraził sobie że musi zniszczyć Jezusa, lecz zdoławszy zabić go, odkrywa niewymowny żal że został przechytrzony przez Pana. Bóg zastawił pułapkę, a Diabeł był wystarczająco głupi aby pozwolić sobie by się w nią złapać.

Manes, pewien wyształcony człowiek z wyznania zoroastrianin, pragnął odkryć uniwersalną religię poprzez połączenie wszystkich znanych mu religii; ponieważ Manicheizm, jak ten pogląd był zwany, zawierał wiele elementów chrześcijaństwa, był powszechnie traktowany jako chrześcijańska lub gnostycka sekta, lecz był wyrażnie określony jako heretycka przez św. Augustyna. Manes nauczał perskiego dualizmu, lecz św. Augustyn, który stworzył ortodoksyjną doktrynę chrześcijańską zaprzeczył niezależnemu istnieniu zła, wyjaśniając istnienie zła w świecie wolną wolą którą Adam został obdarzony podczas stworzenia i traktował zło jako środek ostateczny w Boskim planie nauczania.

Chrześcijańskie symbole z katakumb

Chrześcijańskie symbole z katakumb

Chrześcijańskie symbole z katakumb

Chrześcijańskie symbole z katakumb

Chrześcijaństwo tryumfowało nad pogaństwem, uczyniło to poprzez wchłonięcie w swą tkankę wszystkiego co w owych czasach było traktowane jako prawdziwe, dobre i wzniosłe. Tak więc czczenie posążków i obrazków, na początku tak stanowczo potępiane przez chrześcijan jako pogaństwo, zostało wprowadzone ponownie z wszystkimi pogańskimi metodami kultu, paleniem kadzideł, procesjami, kropieniem wodą święconą i innymi rytuałami. Dawny symbol labarum był tłumaczony jako monogram Chrystusa, a święty znak dwóch przecinających się lini, religijny symbol z zamierzchłej starożytności, był utożsamiany z krzyżem z Golgoty. Widok dwóch przecinających się lini był znakiem zbawienia wśród Syryjczyków i innych narodów, prawdopodobne jest że było to przedstawienie czterech stron świata; lecz obecnie ponieważ było to zwane krzyżem, odzyskało wyższy stopień swej tradycyjnej opini jako potężny magiczny znak i było silnie wykorzystywane w egzorcyzmach. Nie ma żadnej innej doktryny w której ojcowie Chrześcijaństwa tak silnie zgadzali się z sobą, jak wierzenie w to iż Diabeł boi się krzyża.

Aram, Wojownik, noszący krzyż jako amulet ochronny w bitwie.
Aram, Wojownik, noszący krzyż jako amulet ochronny w bitwie.

Greccy bogowie byli traktowani jako demony przez wczesnych chrześcijan, lecz idee które znalazły swe wyrażenie w mitologii Grecji, w opowieściach o greckich bóstwach i bohaterach, zachowały się i zostały schrystianizowane. Dawni greccy zbawiciele po prostu zmienili nazwy i stali się chrześcijańskimi świętymi, lub przynajmniej włączyli swe ważne cechy do legend o ich życiu.

Chrześcijaństwo było religią pokoju, lecz narody Zachodu miłowały się w wojnach i na samym początku epoki chrześcijaństwa konieczne było odczucie ducha wojowniczości uświęconego przez religijne zamiłowanie oraz przedstawiającego w walce świętych oraz aniołów.

Św. Antoni walczący z Diabłem za pomocą Krzyża. (Za Salvator Rosa.)
Św. Antoni walczący z Diabłem za pomocą Krzyża.
(Za Salvator Rosa.)

Św. Jerzy, Książe i Smok. (Tradycyjne przedstawienie.)
Św. Jerzy, Książe i Smok.
(Tradycyjne przedstawienie.)

Chrześcijański patronem świętym wojowników jest św. Jerzy i naturalne jest iż Anglicy, którzy wśród chrześcijańskich narodów są nie mniej pobożni a zarazem waleczni, na swój bitewny okrzyk wybrali imię św. Jerzego.

Legenda i wizerunki św. Jerzego przypominają nam wyraźnie mity o Perseuszu. W jego chrześcijańskiej wersji opowieści pojawia się pierw w "Legendae Sanctorum" napisanej przez Jacobus de Voragine, który mówi nam o pogańskim mieście, sąsiedzi którego byli nękani przez smoka który musiał być zaspokajany poprzez składanie ofiar z ludzi. Bestia została ostatecznie zabita przez św. Jerzego, pewnego odważnego chrześcijańskiego rycerza, który przybył w chwili kiedy córka króla była składana w ofierze. Księżniczka, na żądanie rycerza, zawiązała swój pas wokoło szyji smoka, który następnie, mimo iż bestia została uznana za martwą, powstał i porwał dziewczę niczym oswojonego baranka do miasta. Ludzie byli przerażeni tym widokiem, lecz św. Jerzy zabił smoka raz jeszcze, tym razem na dobre. Św. Jerzy został bogato nagrodzony lecz rozdał swe bogactwo wśród biednych, zachęcając Króla i jego poddanych na przejście na chrześcijaństwo, a następnie udał się do innego królestwa, gdzie zmarł śmiercią męczennika.

Historyczny św. Jerzy, pewien arcybiskup z Aleksandrii i wyznawca Ariusza, nie posiadał żadnych cech bohaterskiego zabójcy smoków z legendy. Zgodnie z jednomyślnym doniesieniem chrześcijańskich i pogańskich historyków, był nikczemy, zastraszał znajomych, a kiedy objął wysokie stanowisko arcybiskupa, okazał się być okrutnym i wywyższającym się tyranem który był wielce znienawidzony przez ludzi. Został obalony przez władze świeckie i wtrącony do więzienia w wigilię Bożego Narodzenia 361 roku. Lecz jego wrogowie, w większości biedni ludzie należący do jego diecezji, poczuli się zmęczeni powolnością sądu i prawa; tłum wyłamał drzwi więzienia i zlinczował osadzonego arcybiskupa 17 stycznia 362 roku. Jego brutalna śmierć była później traktowana jako wystarczający powód aby ukoronować go jako męczennika. Najważniejszą przysługą jaką dokonał on dla Kościoła jest to iż oficjalne uznanie świętego Arian pomogło pogodzić się z wyznawcami Arius.

Gelariusz wydaje się być pierwszym rzymsko-katolickim papieżem który wspomina o św. Jerzym i nie wie nic o jego życiu, lecz wymienia go wśród innych świętych "którzy są lepiej znani Bogu niż ludzkości". Trudno rzec czy Jego Świątobliwość był świadom ironi owego cytatu.

Archanioł Michał pokonujący Szatana. (Rafael. W Luwrze Louvre.)
Archanioł Michał pokonujący Szatana.
(Rafael. W Luwrze Louvre.)

Archanioł Michał trzymający wagę podczas ważenia dusz. (Za Lorenzo Sabbatieri.)
Archanioł Michał trzymający wagę podczas ważenia dusz.
(Za Lorenzo Sabbatieri.)

Pozostaje nierozwiązany problem tego jak św. Jerzy mógł być utożsamiany z zabijającym smoka bóstwem z starożytnej pogańskiej mitologii. Więzi połączeń zaginęły, lecz możliwe jest iż nie ma tutaj głębszego powodu niż zwykłe podobieństwo wymowy nazw. Być może pewne bóstwo słoneczne było czczone pod nazwą γεωργός, tj., uprawiacz ziemi, ponieważ cywilizacja rolników przezwyciężyła smoka dzikiego barbarzyństwa.

Ostatecznym pogromcą smoka, niemniej jednak, nie jest św. Jerzy, lecz Archanioł Michał, który, w dniu Sądu Ostatecznego odgrywa rolę Zeusa pokonując olbrzymów i Tyfona, lub teutońskiego boga Thora, zabijając węża Midgardu; a kiedy osiąga zwycięstwo, Michał będzie trzymał wagę w której będą ważone dusze.

Wojowniczy duch nie został ograniczony do Michała i św. Jerzego, lecz został także dodany do innych świętych którzy dowiedli swej waleczności w różne sposoby w swych spotkaniach z Złym. O św. Antonim z Egiptu (251-356 rok), założycielu chrześcijańskiego systemu klasztorów, donoszono iż walczył z złymi duchami na pustyni niedaleko Teb, dokąd wycofał się z świata aby praktykować swe surowe praktyki. Jego heroiczne wyczyny, które składają się z przerażających walk z demonami jego wyobraźni, zostały opisane przez dobrego Biskupa Atanasiusza, którego książka na ten temat jest szczególnie ciekawa ponieważ zawiera eseje napisane przez samego św. Antoniego, zawierając istotę jego mądrości i doświadczenia w walce z złymi duchami. Artystyczny geniusz Salvator Rosa nadaje konkretnej wiarygodności owej historii w wysoce dramatycznym obrazie ukazującym walkę w krytycznym momencie kiedy jedynie krzyż ratuje niezrażonego świętego przed porażką podczas śmiałego ataku na demona w jego najbardziej przerażającej postaci.

Nie może być żadnej wątpliwości czy pierwotna doktryna Jezusa z Nazaretu była etyką pokoju; nie tylko pokojową i łagodności umysłu w ogóle, lecz pokoju za każdą cenę i nie przeciwstawiania się złu. Wojowniczy duch wśród późniejszych chrześcijan i kult wojowniczych archaniołów i świętych zostały wprowadzone do pism wczesnego Kościoła z pogańskich źródeł i ważność tego etapu chrześcijaństwa wzrosła wraz z jego rozszerzaniem się wśród energicznych ras ludów Północy. Narody teutońskie, ludy Północy, Germani, Anglo-Saksoni i ich krewniacy, których przejście na chrześcijaństwo jest największym podbojem jaki chrześcijaństwo uczyniło kiedykolwiek, dowiodły że są nie mniej wojonicze niż Grecy i Rzymiani, lecz byli o wiele silniejsi, o wiele hojniejsi w uczciwości wobec swych wrogów i w czystości moralnej.



Powrót do kult Diabła - dział Publikacje w Portalu Mrooczlandia




ميترا / मित्र / Ми́тра / Mitra
Mitra Taus Melek

Misja | Polityka Prywatności | | Pióropusz.Net | Magical-Resources.Net


Portal Mrooczlandia www.Mrooczlandia.com
Wszelkie prawa zastrzeżone ©