Portal Mrooczlandia



Reklama charytatywna:
Stowarzyszenie Empatia

[ Magia ] - [ Publikacje ] - [ Wampir - Jego Przyjaciele i Krewni ]

Wampir - Jego Przyjaciele i Krewni

Rozdział V: Wampir w literaturze

Rozważanie tematu wampira w literaturze koniecznie musi być czymś poniekąd eklektycznym, jeśli nawet nie arbitralnym w doborze dzieł które przejrzymy i które to stanowią zbiór którym się zajmniemy. Jakiekolwiek dogłębne śledztwo jest niemalże niemożliwe i to nie z powodu, być może, z uwagi na ilość materiału, mimo iż w rzeczy samej jest to o wiele bardziej rozległe pole do badań niż można się tego powszechnie spodziewać, co z powodu bardzo niedokładnej definicji wampira i nieokreślonej interpretacji jaka może być nadawana wampiryzmowi z czysto literackiego punktu widzenia. Kunsztem artysty w opowiadaniu historii o duchach jest dostrzeganie że jej kolory nie powinny być zbyt żywe i przejrzyste, oraz iż w żaden sposób nie powinna sprawiać trudność w sugerowaniu opisu bez wyjaśnienia, w tłumie cieni bez dezorganizacji, aby być tajemnicza, lecz mimo to nie być zarazem niezrozumiała. Zgodnie z tym jest sprawą niesłychanie trudną aby odróżnić złośliwe i pośmiertne zjawy lub nawet zwłoki które powracają aby się zemścić na żywych, od wampira - używając tego drugiego słowa w jego szerszym sensie, jak to ktoś czyni gdy mówimy o literaturze, stąd też pewna ostrożność z którą traktujemy to w tym rozdziale będzie służyła od tej pory do wszystkiego. W takiej histori, na przykład jak dzieło dr. M. R. James' "Count Magnus" występuje przerażająca zjawa ducha czy wampira ? Pisarz pozostawił tą sprawę niewyjaśnioną. Jest to w istocie bardzo ważnym pomysłem że powinien to zrobić i zręcznie ukrywając niepewność dodaje przerażającego strachu w tej sprawie. Możemy dobrze sobie przypomnieć że historia opowiada jak podróżnik w Szwecji około połowy ubiegłego wieku, przebywając niedaleko starego dworu w Vestergothland zdobył zgodę na zbadanie dokumentów rodowych i pośród nimi natrafił na ślad pewnego Hrabiego Magnus de la Gardie który w 1600 roku zbudował dom lub "herrgard". Nawet po upływie dwóch i pół wieku mroczna tradycja nadal się zachowała, otaczając tego tajemniczego szlachcica, którego zwłoki spoczywały w bogato zdobionym miedzianym sarkofagu który zajmował główne miejsce w zadaszonym mauzoleum w wschodnim końcu kościoła. Pan ziemski niechętnie opowiedział historię która zdarzyła się za czasu jego dziadka 92 lata temu. Dwóch mężczyzn zdecydowało się wyjść w nocy i zapolować w lasach w posiadłości. Zostali ostrzeżeni: "Nie, nie idźcie; jesteśmy pewni że napotkacie wędrujące osoby które nie powinny wędrować. Oni powinni spoczywać a nie wędrować po okolicy". Obaj mężczyźni zaśmiali się i zawołali: "Hrabia jest martwy; nie martwimy się nim". Lecz w nocy wieśniacy "usłyszeli czyjeś krzyki brzmiące tak jakby w swym wnętrzu część czyjejś duszy skręcała i wiła się w nim". Następnie usłyszeli odrażający śmiech, "nie był on śmiechem jednego z owych dwóch ludzi którzy śmiali się i w rzeczy samej, wszyscy z nich powiedzieli że nie był to mimo wszystko ludzki śmiech". O poranku ludzie wyszli wraz z księdzem i znaleźli jednego z mężczyn martwego, zabitego w tak straszliwy sposób że pochowano go w miejscu znalezienia ciała. "Był on kiedyś przystojnym mężczyzną, lecz teraz nie ma swej twarzy, ponieważ w jego zwłokach mięso zostało oderwane od kości". Drugi człowiek stał oparty swymi plecami o drzewo, "wyciągając ręce jakby odpychał coś czego tutaj nie było".

Pojawiła się pewna niejasna plotka że hrabia był "na Czarnej Pielgrzymce, i przyniósł z sobą coś lub kogoś". Podczas swego badania dokumentów angielskiego wędrowca, Mr. Wraxall, znalazł "Liber nigrae peregrinationis", lub przynajmniej kilka linijek takiego dokumentu wskazującego że hrabia kiedyś udał się do miasta Chorazin i tam wychwalał księcia powietrza. W beztroskim nastroju kiedy przechodził obok mauzoleum, Mr. Wraxall oświadczył: "Ah, hrabio Magnus, tutaj jesteś. Bardzo chciałbym cię zobaczyć". Był on na tyle niedyskretny iż nonszalancko powiedział to także przy dwóch kolejnych okazjach i w końcu całkowicie przeraził się słysząc odgłos skrzypienia metalowych zawiasów i zrozumiał że sarkofag powoli się otwiera szeroko. W stanie szaleńczego przerażenia wyruszył do Anglii następnego dnia, lecz zawrócił i znów wyjechał gdy wszędzie prześladowały go dwie odrażające postacie, człowiek w długim czarnym płaszczu i liściastej czapce i inna osoba w ciemnym płaszczu i kapturze. Po wylądowaniu w Harwich skierował się ku najbliższej wiosce, kiedy wyglądając z okna powozu zobaczył na skrzyżowaniu dróg owe dwie przerażające istoty. Znalazł nocleg, lecz w przeciągu czterdziestu ośmiu godzin jego prześladowcy napadli na niego. Został odkryty martwy i w okolicy nadal pamięta się jak "z przysięgłych którzy zobaczyli zwłoki siedmiu zemdlało, a żaden nie był w stanie mówić cokolwiek o tym co zobaczyli, wydali więc wyrok iż był to dopust Boży; i jak ludzie którzy mieszkali w owym domu wyprowadzili się w tym samym tygodniu oraz przeprowadzili się daleko od tego miejsca".



Powrót do Wampir - Jego Przyjaciele i Krewni



Reklama charytatywna:
Pajacyk.pl




ميترا / मित्र / Ми́тра / Mitra
Mitra Taus Melek

Misja | Polityka Prywatności | | Kontakt | Zgłoś Błąd | Pióropusz.Net | Magical-Resources.Net
Internationale: Российская Федерация | English language | Deutsche Sprache | China | Lingvo Internacia


Portal Mrooczlandia www.Mrooczlandia.com
Wszelkie prawa zastrzeżone ©