Portal Mrooczlandia





[ Wampiry i Wampiryzm ]

I - Imperae Mastich
Imperae SUM
Księga Demonów Wojny

Gdy z ciemnością wygrywa Noc,
gdy gwiazdy rozjaśniają nicości - otchłani pustki śmierci blask..
Przeklęto nas gdyśmy tylko chcieli wśród was żyć,
pluto nam często w twarz
nazywano bestiami
spalono nasz dom
lecz my jesteśmy wieczni

przeklęci nieśmiertelności klątwą
ukryci w tłumie
spoglądamy ukrycie pamiętając ból i każdy wasz niesłuszny cios
Dzieci Wojny, uchodźcami na Nod będacy
zrodzeni z potęgi Mroku
pobłogosławieni światłem Nocy gwiazd
wiecznie przeklęci

wstrętem i nienawiścią otoczeni przez was
lecz naszym grzechem jest istnienie wedle was
do Nodu przybyły uchodźców z Mastich szczep,
potomkowie Nocy i Mroku
rodziców naszych i bogów
co nad Nod od zarania istnienia światów czuwali
i co ukojenie i i wybaczenie przeklętym niosą

lecz my żyjemy wśród was,
lecz Nod to ten który nas przyjął gościnnie świat...

Legendy o czasach naszej świetności
gdy Święte Miasto w sercu było przez każdego z nas
Prawo, Wierność, Oddanie, Honor, Odwaga, Ukojenie
wedle kodexów Nodu i praw odczytywanych pod światłem gwiazd
lecz nieśmiertelność naszym przekleństwem a zarazem i darem i szansą
Szansą by próbować zmyć hańbę
jaką były nasze dzieje
Czasy gdy Bestia słońcem była
gdy na gruzach naszych wymarłych już po wojnie miast, adamitów powstał świat...
lecz przetrwaliśmy potop...
Na niebie tutaj Słońce
 i jeno jeden księżyc...
w ustach i duszy odwieczny woła i kusi nas głód

Zapisano, Odczytano, Rzucono na wiatr
Gdy miasta nasze umierały
gdy umierał w chaosie nasz zastępczy u adamitów świat
Potęgą Kaina nie był jedynie "grzech"
lecz to czym był i czym się stał...
Wędrujący onegdaj przeklęty po pustkowiach i światach wędrowiec... Stosy pełne naszych braci oszczerstwa, pogromy, zniesławienia... lecz sztandar Nod nadal dumnie trzepocze w Nod świecie spowitym w Ojcze Mroku i oświetlon Matki Nocy morzem gwiazd Opowieść o Początku rodu Caerg Na początku bogowie stworzyli światy ustanowili siły i materii prawa stworzyli istoty, zaświecili gwiazdy i słońca lecz nie rozumieli iż chcemy być wolni wolni, a nie pod jarzmem nakazów i narzuconych nam nie naszych praw... Potęgą wolności i czynu jest zryw SUM chcieć, umieć, czynieć Pradawnego naszego domu fraza i święta pieśń pieśń o historii naszej - przeklętych waszymi osądami wyzzutymi z tego co Z przez bogów i was przez bogów skazanych na tułaczkę wśród mórz światów i gwiazd A historia ta jest dalsza niźli Księga Ziemi Czarnej, kilka fraz z La Kastan Nod świętej księgi Mrocznych przekazywana z pokolenia na pokolenie przez eony istnień i morza lat Lecz tutaj poznacie tylko to co powinien o nas wiedzieć świat... Na początku naszej historii był bunt przeciwko bogom co nas za swych niewolnych sług w swych oczach mieli i pogardzili naszym pragnieniem szczęścia i wolności... Świat zwany Mastich święte miejsce nań Pustkowiem Początku zwane pośrodku miejsca gdzie ustanowiliśmy ołtarz ku pamięci... lecz demonami wojny jesteśmy by przeciwko demonom otchłani walczyć... Opowieść o naszych początkach o historii przed Wygnaniem przed powstaniem źródła bólu przed tym gdy istota odpowiedziała stanowcze NIE żądaniom bogów by ugięła się przed pychą bogów a o wolności swej i swych marzeniach zapomniała marzyć Opowieść jaką znamy z ust Kaina i tych co z Kainem do Nod przybyli lecz teraz słuchajcie naszej historii dajcie opowiedzieć osądu później naszego w oczach waszyc nadejdzie czas... "Mówili starcy o wielkich wojnach mówili o światach o innych - spoza naszym domem Mastich świat gdzie po raz pierwszy zaistniał BUNT istota sztylet nie z formy lecz energii trzymie błysk zniszczon został pierwszy z wielu zabitych przez nas bogów... Mówili starcy o tym że wolność cenniejszą niźli życie w niewoli jest powiedzieliśmy bogom DOŚĆ, STOP, NIE broń kuta z czystej energii materii nie miała formy cudowne ostrze Pierwszych Pierwszych - przodków naszych co ośmielili się zawalczyć z bogami sztylet brzękiem na ziemię opadający pierwszy naszym pragnieniem wolności grzech Śmierć za Śmierć ? Powiedzieliśmy bogom stanowcze NIE pustkowie gdzie zginął z naszego przodka rąk bóg jeden z wielu do dzisiaj spoczywa pogrążone w świetle spalonego świata gwiazd tuż za granicą zwaną mostem gdyż bogowie zlękli się nas... Przodek zgromadził Pierwszy Szczep wokoło miejsca gdie zdobyliśmy wolność osada, wioska, miasto, miasto-świat... I pojawiła sie zwana SUM Krynica nasz i Matka, Powierniczka uczyła nas o wojnie, broniach i stworzyła święty kodex naszych praw I żyliśmy tysiącleciami zdobywając świat po świecie kobiety zdobyczne, dzieci-żołnierzy morzami rodziły nam Przeklętymi nas wszystcy wokoło nazwali bowiem żyliśmy nie na powierzchni - lecz w przestrzeni gwiazd... Brama, za nią kolejna Okręty nasze niemal zasłaniały słońcom otaczany świat miliardy naszych armii zastępów szeregi oddane nam wiernie duszą i ciałem dumni z naszego Przodka I zdobywaliśmy szczyty grabiąc światy niszcząc czasami za opór niejeden świat Dom ród Caerg z świata Mastich Wojownicy Zakonu Zakonu założonego przez SUM i Pierwszego z Przodka nas Wojen wiele żyliśmy wojnami i czciliśmy walkę albowiem to właśnie przysięgał każdy z nas gdy dorosłości i wyboru nadchodził czas... Zakon Zabójców Bogów postrach mórz światów i gwiazd albowiem posiedliśmy od SUM daną wiedzę i Panami Magów się staliśmy gdyż świątynia SUM stolicą i pierwszą szkołą magii i magów była najznakomitsza elitarną pośród światów i gwiazd i pojęliśmy magię jako cała - ogarnęliśmy wokół i wszechrz... albowiem uczyniliśmy z energii broń miecze i bronie nasze nie z formy były na pamiątkę tryumfu przodka... Choć i on opowiadał o wygnaniu naszym z gwiazd... O prześladowaniach o walce w szeregach dzieci gwiazd przez którą na Mastich przybył z kilkoma innymi jak on wygnańcami z gwiazd... "SUM naszą Matką, a wojna wyznaniem miłości... SUM naszą wiarą, a walka wyznaniem..." Zrodzeni by walczyć by narzędziem się stać ku chwale Mastich by wyprowadzić nas z powrotem do Korzenia miejsca o którym wspominał nasz Przodek miejscu z którego wyrzucono wielu gdy Korzenia rozłamu nastał czas... Lecz wam nie dane jest poznać historii Korzenia gdy uczucia uznano za niegodne by z Mocą i magią mieszać Potęga demonicznego gniewu Ścieżka domu Caerg domu wyrzuconego z gwiazd... Mieliśmy kobiety, światy, zasady i broń bało sie nas pół liczby gwiazd Lecz zdradzono nas i spalono nasz świat gdyśmy na święto ku czci Przodka do Mastich wracali zastaliśmy SPALONY DOM spalono nasz świat... Miliardy umierających bliscy, nasze mienie symbole naszej potęgi symbole SUM i Mastich symbole niechcianych nawet w świetle gwiazd.. Któż zdoła kiedykolwiek odczuć nasz ból ? Żyliśmy dumnie ale i honorem wynikającym z respektowania naszych praw lecz uznano iż Buntownikom trzeba zdradziecko spalić świat... Skrzydła ma czarne rozchylam w tę bezwietrzną księżycową noc, spójrzcie w gwiazdy - połowa z nich drżała na samo wspomnienie nas.. Walczyliśmy z bogami walcząc o wolność której nam odmówiono braliśmy zdobycze i łupy w krwii topiąc niejeden świat lecz nigdy nie złamaliśmy naszych Praw... Mastich dogasające, zniszczono z naszego układu prawie każdy świat nieliczni na światach przeżyli Wycofaliśmy się do miejsc gdzie inny - nam posłuszny biegnie czas albowiem stworzyliśmy własny świat... Rozbitkiem był wtedy każdy z nas... Dom spalono, rodziny wymordowane do dzisiaj wspomnienia bolą gdy wspomni się ten czas... I poczęliśmy zemstę na bogach mimo iż przedtem niemal zapomnieli o nas gdy Deutrich era jego imieniem zwana okresów dwa bolała nas wciąż nasza rana Przybyli zza granic spoza tego co znane Edengarsten - Pakt Pięciu od tego momentu tak zwanych "Pożeraczy światów" zaczął znac niejeden swiat Zemsta nasza i wasza mówili nam iż dadzą nam nowy świat mysmy ich wiedzą o magii i wojnie i ramieniem i armią wsparli nie powiedzieli nam iż kilku z braci służyło im poznaliśmy prawdę gdy wieszcze z Kastanii przybyli wróżąc. Obcy mówili że to nasza wojna iż w zamian za wsparcie odbudują nasz spalony świat... I tak oto weszliśmy w Wielką Wojnę... Przeżyci z Zakonu stanęli po stronie Obcych sygnowano w spisku pięciu gdyśmy pod Edengarsten OBCYCH Z POZA napotkali Spiskowano choć myśmy nie wiedzieli że obietnice SPOZA są warte tyle co pył sypany na wiatr... Ci ci pozostali co nieodeszli gdy przeżyci wolni opuścili te światy tylko garstka odmówiła walki i w ostatniej chwili przed pierwszym atakiem na Starszych Bogów opuściła te światy i czasy lecz nie ku SPOZA - lecz ku naszej chwale opanowania myśli i formy podążyli albowiem stworzyliśmy w czasach naszej potęgi sztuczny czas i sztuczny świat sztucznym wymiarem będące albowiem niemal dorównaliśmy bogom w sztuce tworząc nowy wymiar i nowy świat ale nie stworzylismy tam niewolników jak bogowie ujmowali niegdys nas... jeno perfekcję w tworzeniu tutaj czyniliśmy rasy naszym dziełem będące szkoły magii i nauk o formie wojennego kunsztu miecza wsparciem będące gdyż także jako i nauczycieli o wojnie i demonach wojny zapamiętał nasz gwiazd świat... Albowiem Kunszt Wojny dzięki SUM doprowadziliśmy do perfekcji i nauczanie na Mastich pierwsze o magii uczuć i wojny pierwsze było z pierwszych lat... I przetrwała garstka wiedzących garstka umiejących kobiety, rodziny, dzieci odesłaliśmy przed wojną w nasz stworzony świat... I poczęliśmy straszliwą zemstę wojna była naszą zemstą zemstą za to iż spalono nasz DOM, Mastich - nasz świat Szukaliśmy wiekami swego miejsca lecz wy nie rozumieliście nas... Gdy Mastich pustkowiem spalonym już było my wciąż pamiętalismy ból zemstę czyniliśmy okrutną... Gdy kilku odnalazło Nod gdzie niemal jak na Mastich było nam, SPOZA skupiali swe siły... Nod stało się naszym drugim domem domem dla Kaina i kilku z nas gdzieśmy ukojenie bólu odnaleźli i szczęście i miłość - w świecie bez słońca lecz z dwojgiem księżycy oświetlanym morzem gwiazd gdzie Matka Noc serca ból tuliła a Ojciec Mrok siłę dawał by trwać... Lecz ci OBCY SPOZA stali sie zachłanni... Mówiono iż SPOZA walczyli kiedyś z Starszymi że Starsi wyrzucili swe twory - którymi SPOZA - poza znany czas... Dla nas SPOZA byli jedynie szansą byśmy zdołali w pełni odbudować przez bogów zniszczony świat... lecz odmówiliśmy pomocy SPOZA gdyż nie dla nich więcej niż to co pomogliśmy pod Edengarsten zdobyć światów... Lecz ci SPOZA byli chciwi...

II - La Guardia Nod

Wzgórze było rozległe wokoło wraz z innymi zgromadziło się kilku z nas Przysięga wzgórza NAKA gdy Nod przed zachłannymi Pożeraczami światów bronić nadszedł czas... Legiony złożone z wszystkich co wystarczająco by walczyć mieli sił symbole kohort... Lecz wtedy ci SPOZA zachłannie zapragnęli Nod... lecz Caerg nie było już jednością silną jak a dawnych lat... albowiem naszą siłą i podporą duszy onegadaj było SUM i Mastich teraz zniszczony i spalony świat... Walka trwała dwa księżyce pod koniec gdy szyki upadły uciekaliśmy setkami bram... Lecz nie oddaliśmy bez walki Nod tym SPOZA pole bitwy ogromne, teraz pełne ciał... I sinocieliste odrazy tego co SPOZA, spożywającym ciała naszych zabiych gdy wchodziliśmy do ratunkowych bram... Nod było naszym drugim domem domem gdzie żyjąc z innymi chcieliśmy mieć własny świat... Wielu w obronie Nod poległo lecz i wielu zdołało po bitwie uciec drogami bram... lecz dla was byliśmy wcieleniem zła... Sine istoty, o ciele niczym ludzkim, czarne, pustką wiejące oczy, szpony dłoni, kły w usmiechu mieli szyderczo białe gdy ciałami zabitych się pożywiali... Obrani niemal nago psy i pomioty SPOZA pomioty które mimo paktu uderzyły w nasz nowy dom zdradziły nas zdradzili nas ci SPOZA - złamali pakt...

III - La Kastan Nod

O Nod Ziemio Ukojenia świecie tych co pod na świecie pod złotym słońcem nie żyją i nie mają w promieniach słońca życia albowiem złocista gwiazda pali i zabija nas... O Nod Ziemio Odkupienia gdzie czarnolistne lasy szumią i srebrne są Nodu jeziora... O Nod stworzone przez Starszych u zarania dziejów jako jedna z strażnic co światy Z od tych SPOZA oddzielają... O Nod Domu ludu Mroku i Nocy, domu Mrocznych gdzie aleje monolitów chwały gdzie wzgórza kręgów i Krąg Potęgi ustanowili bogowie na strażnicy istniejącej gdzie kończy się znany świat... O Nod gdzie skrzydła nasze niosą nas swobodnie a magia źródłami wokoło pachnąco wspiera nas O Nod kraino zdradzona przez nas opuszczona przez SPOZA stopy splugawiono orędownicza kraino która królujesz nam tutaj spośród morza gwiazd... gdzie lądy nad morzami królują gdzie nie masz słońca gdzie księżyce i Mrok i Noc i gwiazdy niebem władają... Dano nam przepowiednie Kastaniańscy mędrcy Dano nam La Kastan Nod Przepowiednie o czasach gdy ponownie nadejdzie nasz czas... gdy odzyskamy honor lecz też i zarazem odnajdziemy DOM lub Korzenia świat... La Kastan Nod... O czasach wielkich wojen o czasach układu sił zmian i o czasach gdy przestanie nas nękać ból lecz droga była jeszcze wtedy daleką...

IV - Terra Kastanae

"I będziecie mieli szansę szansę by zmyć grzech wasz z początku i środka waszych lat... I dane wam będzie odzyskać radość honor, szczęście, miłość, życie I zaludnić z powrotem wasz świat... (...)

V - Jy-Had

I pojawił się Kain, Kain z Mastich zwanym tutaj Enoch Kain z Nod... (...) I zaczęła się wojna bracia stanęli przeciwko siostrom I słońca stały się Krwawe I zapłonęły miasta I zapłonęły świątynie...


Uwaga: Publikowane tutaj treści przeznaczone są tylko dla osób pełnoletnich.

Powrót do działu Wampiry i Wampiryzm








ميترا / मित्र / Ми́тра / Mitra
Mitra Taus Melek

Misja | Polityka Prywatności | | Kontakt | Zgłoś Błąd | Pióropusz.Net | Magical-Resources.Net
Wyszukiwarka zasobów Portalu Mrooczlandia
Internationale: Российская Федерация | English language | Deutsche Sprache | China | Lingvo Internacia

Portal Mrooczlandia www.Mrooczlandia.com
Wszelkie prawa zastrzeżone ©