Portal Mrooczlandia



[ Tarot : ] [ Obrazkowy podręcznik Tarota ]

§4: Karty Tarota w Historii

Naszym natychmiastowym następnym zajęciem jest omówienie kart Tarota w ich historii, tak że spekulacje i mżonki które zostały uwiecznione i powielone w szkołach badaczy okultyzmu mogą zostać usunięte raz na zawsze, jak wspomniano o tym w przedmowie tej książki.

Należy zrozumieć iż od początku tej sprawy jest kilka talii lub zestawów starożytnych kart które interesują nas jedynie częściowo. Tarot Cygański, Papusa, który niedawno zdobyłem dzięki prasie, ukazuje niedoskonałe odwzorowanie, posiada pewne użyteczne informacje w związku z tym i prócz pominięcia dat i innych dowodów o znaczeniu archeologicznym, służy celom ogólnego wróżenia z kart. Nie proponuję rozszerzyć ich w obecnym miejscu w żaden sposób jaki można by nazwać znacznym, lecz pewne dodatki są pożądane i dotyczy to także zmiany sposobu przedstawiania.

Wśród starożytnych kart które są wspomniane w kontekście Tarota, mamy na pierwszym miejscu karty Baldini, które są sławnym zestawem przypisywanym tradycyjnie autorstwu Andrea Mantegna, mimo iż ów pogląd jest obecnie ogólnie odrzucany. Datą jego wydania jest przypuszczalnie około 1470 rok i uważa się iż nie ma więcej niż cztery jego zbiory zachowane w Europie. Kopie lub reprodukcje pochodzące z 1485 roku są być może równie rzadkie. Pełen zestaw zawierał pięćdziesiąt kart, podzielonych na pięć dziesiątek lub zbiory dziesięciu kart. Wydaje się iż nie ma żadnych wzmianek iż były one używane w celach gry, czy to losowej czy też zręcznościowej; z ledwością mogły nadawać się do wróżenia lub jakiejś przepowiadania przyszłości; podczas gdy byłoby bardziej niż głupim założyć głębokie znaczenie symboliczne ich oczywistym charakterystycznym wzorom.

    Pierwsza dziesiątka obejmuje Warunki Życia, jak poniżej:
  1. Żebrak,
  2. Łotr,
  3. Artysta,
  4. Kupiec,
  5. Szlachcic,
  6. Rycerz,
  7. Doża,
  8. Król,
  9. Cesarz,
  10. Papież.

  11. Druga dziesiątka obejmuje Muzy i ich Duchowych Przywódców:
  12. Kaliope,
  13. Urania,
  14. Terpsychora,
  15. Erato,
  16. Polihymnia,
  17. Talia,
  18. Melpomene,
  19. Euterpe,
  20. Klio,
  21. Apollo.

  22. Trzecia dziesiątka łączy część Sztuk Wyzwolonych i Nauk z innymi dziedzinami ludzkiego nauczania, jak poniżej:
  23. Gramatyka,
  24. Logika,
  25. Retoryka,
  26. Geometria,
  27. Arytmetyka,
  28. Muzyka,
  29. Poezja,
  30. Filozofia,
  31. Astrologia,
  32. Teologia.

  33. Czwarta dziesiątka dopełnia Sztuki Wyzwolone i wymienia Cnoty:
  34. Astronomia,
  35. Chronologia,
  36. Kosmologia,
  37. Umiar,
  38. Roztropność,
  39. Siła,
  40. Sprawiedliwość;
  41. Miłosierdzie,
  42. Nadzieja,
  43. Wiara.

  44. Piąta i ostatnia dziesiątka przedstawia System ciał niebiańskich
  45. Księżyc,
  46. Merkury,
  47. Wenus,
  48. Słońce,
  49. Mars,
  50. Jowisz,
  51. Saturn,
  52. Ósma Sfera,
  53. "Primum Mobile",
  54. Pierwsza Przyczyna.

Musimy odłożyć na bok fantastyczne próby wyłonienia pełnego zestawu kart Tarota z owych dziesiątek; musimy zaniechać stwierdzenia, dla przykładu iż Warunki Życia odpowiadają Kartom Atutowym, Muzy Pentaklom, Sztuki i Nauki Kielichom, Cnoty itd. Berłom, a stan życia Mieczom. Tego rodzaju rzecz może być dokonana poprzez proces umysłowego wykrzywienia, lecz nie ma to miejsca w rzeczywistości. W tym samym czasie, ledwo możliwe jest aby poszczególne karty mogły nie wykazywać pewnego, a nawet uderzającego, podobieństwa. Król, Rycerz i Walet / Łotr Baldini wskazują odpowiednie karty dworskie z Arkan Mniejszych. Cesarz, Papież, Umiarkowanie, Siła, Sprawiedliwość, Księżyc i Słońce są wspólne dla kart Mantegna i Kart Atutowych z dowolnej talii kart Tarota. Podobieństwa łączą także Żebraka i Głupca, Wenus i Gwiazdę, Saturna i Pustelnika, nawet Jowisza, lub odpowiednio Pierwszą Przyczynę, z kartami Tarota dotyczącymi Świata. (Żebrak jest praktycznie nagi i podobieństwo jest ustanowione poprzez obecność dwóch psów, z których jeden wydaje się biegać u jego nóg. Karta Marsa ukazuje niosącego miecz wojownika w zadaszonym rydwanie, do którego, jednakże, nie ma przywiązanych koni. Oczywiście, jeśli karty Baldini należą do schyłku XV wieku, to nie ma wątpliwości co do tego, ponieważ karty Tarota były znane w Europie długo wcześniej niż wtedy.) Lecz najbardziej wyraźne cechy Kart Atutowych są nieobecne w zestawie Mantegna i nie wierzę iż ów uporządkowane zestawienie w drugim przypadku zrodziło, jak się to sugeruje, powstanie innych. Romain Merlin podtrzymuje ów pogląd i potwierdza przypisanie kart Baldini do końca XIV wieku.

Jeśli uzgodnimy iż. prócz przypadkowych i sporadycznych, emblematy Baldini lub alegoryczne obrazki mają jedynie cieniste i przypadkowe powiązania z kartami Tarota i niezależnie od ich najbardziej prawdopodobnej daty powstania, nie mogą one dostarczyć motywów ich pochodzenia, to wynika z tego iż nadal szukamy nie tylko pochodzenia kart Tarota w miejscu i czasie dla symboli którymi się zajmujemy, lecz określonego przypadku ich pojawienia się na kontynencie Europy w celu określenia go jako punktu wyjścia, niezależnie od tego czy wcześniejszego czy też późniejszego. Teraz jest dobrze znane iż w 1393 roku malarz Charles Gringonneur - którego z żadnego powodu który mógłbym dostrzec, został nazwany okultystą i kabalistą przez pewnego obojętnego angielskiego pisarza - zaprojektował i wynalazł pewien rodzaj kart dla rozrywki Karola VI z Francji kiedy ów był niedysponowany umysłowo i powstaje pytanie czy cokolwiek może być pewne odnośnie ich natury. Jedyna dostępna odpowiedź jest taka iż w Paryżu, w Bibliothèque du Roi, są siedemnastowieczne karty narysowane i utrwalone na papierze. Są one bardzo piękne, stare i bezcenne; postaci mają tło z złota i są ujęte w ramkach z srebrnym obrzeżem; lecz nie towarzyszą im żadne napisy ani numery.

Pewne jest, niemniej jednak, iż zawierają one Karty Atutowe Tarota, lista których jest następująca: Głupiec, Cesarz, Papież, Kochankowie, Koło Fortuny, Umiarkowanie, Męstwo, Sprawiedliwość, Księżyc, Słońce, Rydwan, Eremita, Wisielec, Śmierć, Wieża i Sąd Ostateczny. Istnieją także cztery karty Tarota w Musèe Carrer, w Wenecji, a pięć innych gdzie indziej, tworząc razem dziewięć kart. Zawierają one dwóch pazi lub Waletów, trzech Króli i dwie Królowe, stąd też przedstawiają Arkana Mniejsze. Owe zbiory zostały utożsamione z taliami stworzonymi przez Gringonneur, lecz ich przypisanie zostało podważone już w 1848 roku i nie zostały wyraźnie określone jako starsze aż do czasów współczesnych, nawet przez tych którzy pragną dowieść wiekowości kart Tarota. Należy stwierdzić iż wszystkie one są włoskiego a niektóre z pewnością weneckiego pochodzenia. Mamy w ten sposób nasz wymagany punkt wyjścia przynajmniej odnośnie miejsca. Ponadto stwierdza się dodatkowo iż Tarot Wenecki jest starszą i prawdziwszą postacią, która jest rodzicem dla wszystkich innych talii kart Tarota; lecz ja wnioskuję iż pełny zestaw Arkan Większych i Arkan Mniejszych należy do o wiele późniejszego okresu czasu. Za talię uważamy tutaj oczywiście zestaw siedemdziesięciu ośmiu kart Tarota.

Niezależnie jednakże od skłonności wykazywanych ku Tarotowi Weneckiemu, uznaje się iż pewna część talii Minchiate lub talii z Florentine musi zostać przypisana okresowi pomiędzy 1413 a 1418 rokiem. Były one kiedyś w posiadaniu hrabiny Gonzaga, z Milan. Pełny zestaw kart zawierający dziewięćdziesiąt siedem kart, a pomimo tego ów zabytek jest traktowany, mówiąc ogólnie, jako późniejsze rozwinięcie kart Tarota. Było tam czterdzieści jeden Kart Atutowych, dodatkowe numery zostały zapożyczone lub odwzorowane z symbolicznego zestawu kart Baldini. W kartach dworskich Arkan Mniejszych, Rycerze są potworami z rodzaju centaurów, podczas gdy Łotrzy / Giermkowie byli czasami wojownikami a czasami służącymi. Kolejne rozróżnienie polega na powszechnym występowaniu chrześcijańskich ideałów z średniowiecza i całkowitym braku wszelakich wpływów Orientu. Pozostaje jednakże pytanie, czy owe Wschodnie wpływy pozostawiły swe ślady w wszystkich kartach Tarota.

Przejdźmy, w końcu, do Tarota Bolońskiego, czasami określanego jako Tarota Weneckiego i posiadającego komplet Kart Atutowych, lecz numery 20 i 21 zostały zamienione miejscami. W Arkanach Mniejszych, 2, 3, 4 i 5 z pomniejszych kart zostały pominięte, wskutek czego jest tutaj łącznie sześćdziesiąt dwie karty. Zakończenie Kart Atutowych przedstawieniem Sądu Ostatecznego jest ciekawe i mało zajmujące jako sprawa symbolizmu; lecz wszystko to wydaje się konieczne aby zwrócić uwagę ku talii Tarota Bolońskiego który, prócz tego iż mówi się iż został wynaleziony - lub, jako Tarot, bardziej poprawnie, zmieniony - na początku piętnastego wieku przez pewnego wygnanego Księcia Piza mieszkającego w mieście. Cel dla którego zostały one użyte jest ukazany wyraźnie przez fakt iż w 1423 roku, Św. Bernardyn z Sienna głosił kazania przeciwko kartom do gry i innym rodzajom grania. Czterdzieści lat później import kart do Anglii został zakazany, za czasów panowania Króla Edwarda IV. Jest to pierwsza pewna wzmianka na ten temat w kronikach Anglii.

Trudno jest doradzić idealny przykład talii wymienionej w przykładach powyżej, lecz nie jest trudno spotkać się z szczegółowymi i zilustrowanymi opisami - należy dodać, zapewniając zawsze iż pisarz nie jest jakimś okultystą, z uwagi na fakt iż wpływy z owego źródła są zazwyczaj niedoskonałe, mgliste i przytłoczone rozważaniami które zaciemniają istotne problemy. Przykład w tej sprawie jest oferowany przez pewne poglądy które zostały wyrażone w kodeksie Mantegna - jeśli mogę kontynuować dodawanie godności zbiorowi kart tytułem tego rodzaju. Było to regułą - jak możemy dostrzec - w okultystycznych rozmyślaniach iż Apollo i Dziewięć Muz odpowiadają Pentaklom, lecz podobieństwo nie utrzymuje się w roboczym stanie badań; marzenia muszą graniczyć z koszmarem nim zdołamy utożsamić Astronomię, Chronologię i Kosmologię z talią Kielichów / Pucharów. Postacie z talii Baldini które przedstawiają owe sprawy są symbolami swych czasów a nie symbolami, niczym Tarot.

W podsumowanie odnośnie tej części, dostrzegam iż jest tutaj skłonność wśród ekspertów aby myśleć iż Karty Atutowe nie były pierwotnie połączone z ponumerowanymi taliami. Nie pragnę tutaj wyrazić swego osobistego poglądu; nie jestem ekspertem w historii gier losowym i nienawidzę "profanum vulgus" wynalazków służących do wróżenia; lecz odważę się, ponieważ z wszechmiar to na to zasługuje, oznajmić iż jeśli późniejsze badania mogą osądzić taką skłonność, wtedy - jedynie dla dobrej starej sztuki przepowiadania przyszłości i jej zniekształceniu z tak zwanym przeznaczeniem - będzie tak o wiele lepiej dla Arkan Wielkich.

Do tej pory rozważyliśmy to jest niezbędne w wstępie do rozważań nad historycznymi cechami kart Tarota i zajmę się teraz opartą na przypuszczeniach stroną sprawy i stworzy to sprawdzian ich wartości. W mej przedmowie do "Tarota Cygańskiego" wspomniałem iż pierwszym pisarzem którzy uczynił znanymi fakty odnośnie kart był archeolog Court de Gebelin, który, tuż przed Rewolucją Francuską, poświęcił kilka lat na publikację swego "Monde Primitif", który rozszerzył do dziewięciu wielkich tomów. Był uczonym człowiekiem swej epoki, masonem wysokiego stopnia, członkiem historycznej loży Filaretów i "virtuoso" w dogłębnych oraz dożywotnich interesach w debacie o powszechnej starożytności zanim powstała nauka dotycząca owego zagadnienia. Nawet współcześnie, jego pamiętniki i rozprawy, zgromadzone pod tytułem który już przytoczyłem, są warte posiadania. Wskutek zbiegu okoliczności, zaznajomił się on z Tarotem kiedy ów był zupełnie nieznany w Paryżu i natychmiast dostrzegł iż są to resztki jakiejś egipskiej księgi. Przeprowadził badania na temat Tarota i upewnił się iż był w obiegu w znacznej części Europy - Hiszpani, Włoszech, Niemczech oraz Południowej Francji. Był używany jako gra losowa lub zręcznościowa, w podobny sposób jak karty do gier; ustalił następnie w jaki sposób przebiegała gra. Lecz owe karty były także w użyciu do wyższych celów - wróżenia lub przepowiadania przyszłości i z pomocą uczonego przyjaciela odkrył znaczenia przypisywane kartom, wraz z metodami rozkładania kart przyjętymi w tym celu. Jednym słowem, dokonał wyraźnego wkładu w zakres naszej wiedzy i jest nadal źródłem odniesienia - lecz jest to jedynie w kwestii faktów a nie ukochanej hipotezy iż Tarot zawiera czysto egipską doktrynę. Niemniej jednak, wysuwa on opinię która przetrwała do dnia dzisiejszego wśród szkół okultystycznych, iż w tajemnicy i w zdumieniu, dziwnej nocy bogów, nieznanym języku i nieodczytanych hieroglifach które symbolizują Egipt u schyłku osiemnastego wieku, pochodzenie kart zaginęło. Tak marzył jeden z charakterystycznych "literati" z Francji i ktoś może prawie zrozumieć i współczuć, ponieważ kraj w Delcie i Nilu zaczął wyłaniać się znacznie w zajmowaniu się uczonym myśleniem i "omne ignolum pro Aegyptiaco" było drogą zwodzenia ku której skłaniało się wiele umysłów. Było to wówczas usprawiedliwione, lecz owe szaleństwo trwało i w zamkniętym kręgu nauk okultystycznych, nadal przechodziło z ust do ust - na co nie ma tutaj miejsca. Zobaczmy więc, dowody stworzone przez M. Court de Gebelin na wsparcie jego tez i co mogę ocenić sprawiedliwie, powinno być podsumowane tak dalece jak jest to możliwe jego własnymi słowami.

  1. Postaci i wystrój gry są ukazywane alegorycznie;
  2. alegorie są zgodne z społecznymi, filozoficznymi i religijnymi doktrynami starożytnego Egiptu;
  3. jeśli karty są współczesne, to Najwyższa Kapłanka nie powinna być zaliczana w grono Arkan Większych;
  4. omawiana postać nosi rogi Izydy;
  5. karta która jest zwana Cesarzem posiada berło zakończone potrójnym krzyżem;
  6. karta nazwana Księżycem, który jest Izydą, ukazuje krople deszczu lub rosy w akcie bycia oświetlonym przez świecące ciało niebieskie i są to - co możemy dostrzec - łzy Izydy, które powodują wzrost wód Nilu i użyźniają pola Egiptu;
  7. siedemnasta karta, lub Gwiazda, jest psią gwiazdą, Syriuszem, która była poświęcona Izydzie i symbolizowała początek roku;
  8. gra do której używano kart Tarota jest oparta o świętą liczbę siedem, która miała wielkie znaczenie w Egipcie;
  9. słowo Tarot jest czysto Egipskie, w którym to języku Tar=ścieżka lub droga i Ro=król lub królewska - oznacza więc ono Królewską Drogę Życia;
  10. alternatywnie, wywodzi się ono z A=doktryna, Rosh= Merkury = Tot, i przedimek T; łącznie "Tarosh"; stąd też Tarot jest "Księgą Tota", lub "Tabliczką Doktryny Merkurego".

Takie są dowody, jest zrozumiałe iż odłożyłem na bok kilka pobocznych oświadczeń, ponieważ nie wynika z nich żadnego rodzaju uzasadnienie. Są to więc, dziesięć podstaw które wspierają strukturę tez i takie same są podstawy z piasku. Tarot jest, oczywiście, alegoryczny - by tak rzec, jest to w jego symbolizmie - lecz alegorie i symbole są katolickie - z wszystkich krajów, narodów i czasów nie są bardziej egipskie niż meksykańskie są z Europy i Chin, z Tybetu za Himalajami i rynsztoków Londynu. Jako alegoria i symbol, karty odpowiadają wielu rodzajom idei i rzeczy; są one uniwersalne a nie szczegółowe i dokładne; w rzeczywistości one nie specjalnie i nieszczególnie odpowiadają egipskim doktrynom - religijnym, filozoficznym lub obywatelskim - jasno wynika z niepowodzeń jakich doznał Court de Gebelin aby pójść dalej poza stwierdzenia. Obecność Najwyższej Kapłanki wśród Kart Atutowych jest o wiele łatwiej wyjaśniane jako wspomnienie pewnego powszechnego przesądu - iż kult Diany, dla przykładu, trwanie którego w współczesnych Włoszech zostało odkryte z takimi uderzającymi wynikami przez Lelanda. Musimy także pamiętać o powszechności rogów w wszystkich kultach, nie wyłączając Tybetu. Potrójny krzyż jest niedorzeczny jako przykład symbolizmu egipskiego; jest to krzyż patriarchalny, zarówno grecki i łaciński - z Wenecji, z Jeruzalem, dla przykładu - i jest to forma oznaczenia używana aż do dzisiaj przez kapłaństwo i laików Kościoła Prawosławnego. Pomijam próżne nawiązania do łez Izydy, ponieważ inni pisarze okultystyczni powiedzieli nam iż są one hebrajskimi "Jods"; odnośnie siedemnastej karty, jest to Syriusz lub inna gwiazda, zgodnie z tym wolimy wybrać; numer siedem ma pewne ważne znaczenie w Egipcie i w każdym traktacie o mistycyzmie liczb możemy dostrzec iż te same stwierdzenia są używane wszędzie indziej, nawet jeśli wybierzemy ignorowanie siedmiu sakramentów Chrześcijan i Darów Ducha Świętego. Ostatecznie, odnośnie etymologii słowa Tarot, to wystarczające jest dostrzec iż jest ukazywana przed odkryciem Kamienia z Rozety i kiedy nie było żadnej znajomości języka egipskiego.

Tezy Court de Gebelin nie cierpiały na spoczywanie w pokoju w umysłach epoki, przemawiając do uczonych wyłącznie za pośrednictwem wielkiego tomu. Stworzyło to możliwość rozpowszechnienia się kart Tarota w Paryżu, jako centrum Francji i wszystkich posiadłościach Francji w wszechświecie. Sugestia iż wróżenie za pomocą kart miało za sobą nieoczekiwane uzasadnienia starożytnych nauk tajemnych i że korzenie całej sprawy są w cudach oraz tajemnicach Egiptu, odzwierciedlając tym samym niemalże boską godność; z obrzeża okultystycznych praktyk kartomancji przemieniło się w modę i przyjęło natychmiast niemalże papieskie szaty. Pierwszym do podjęcia roli"bateleur", magika i kuglarza, był niepiśmienny lecz gorliwy poszukiwacz przygód, Alliette; drugą, jako pewnego rodzaju Najwyższa Kapłanka, pełną intuicji i objawień osobą była panna Lenormand - lecz ona należała do późniejszego okresu; podczas gdy ostatecznie pojawiła się Julia Orsini, która jest porównywana do Królowej Pentakli raczej w resztkach jasnowidzenia. Nie traktuję owych ludzi jako przepowiadaczy przyszłości, kiedy samym przeznaczeniem było mieszanie i przekładanie kart w grze powszechnej rewolucji, lub dla takich dworów i dworzan jacy byli ci za czasów Ludwika XVIII, Karola IX i Ludwika Filipa. Lecz za okultystycznym przeznaczeniem Etteilla, przemienioną nazwą, Alliette, ów "perruquier" (perukarz lub fryzjer) zyskał wielkie poważanie i stał się raczej pewnego rodzajem kapłanem nauk okultystycznych aniżeli zwykłym uczniem w "l'art de tirer les cartes". Nawet do dnia dzisiejszego są tutaj ludzie, niczym Dr. Papus, którzy starają się ocalić jakąś część jego dziwnego systemu od zapomnienia.

Długa i różnorodna historia "Le Monde Primitif" została w końcu opowiedziana w 1782 roku, a w 1783 roku dzieła Etteilla zaczęły wyłaniać się spod prasy drukarskiej, świadcząc o tym iż on spędził trzydzieści a nawet, prawie czterdzieści lat na badaniu magii egipskiej i że on odkrył ostateczne klucze. Są to, w rzeczywistości, Klucze Tarota, które są pewnego rodzaju księgą filozofii i "Księgą Tota" lecz jednocześnie została ona tak naprawdę napisana przez siedemnastu Magów w Świątyni Ognia, na pograniczu Lewant, około trzech lig (~ 15 km) od Memfis. Zawiera ona naukę o wszechświecie i kartomanci zaczęli stosować ją do Astrologi, Alchemi i przepowiadania przyszłości bez najmniejszej różnicy lub uprzedzeń wobec faktu iż prowadził on interesy. Mam naprawdę mało wątpliwości iż on uważał ją za genialną jako "métier" i że on sam był pierwszą osobą którą on sam jako pierwszą osobę przekonał do swego systemu. Lecz sprawą na którą musimy zwrócić uwagę jest to iż w ten sposób starożytny Tarot został ogólnie rozpowszechniony. Małe książki będące dziełem Etteilla są dowodem potwierdzającym iż on nie znał nawet swego własnego języka; kiedy z biegiem czasu stworzył ulepszony Tarot, nawet ci którzy myśleli o nim przyjaźnie uważali iż nadmiernie rozbudował i zepsuł jego symbolizm; w odniesieniu do starożytności miał on jedynie Court de Gebelin jako swój uniwersalny autorytet.

Kartomanci zyskiwali powodzenie jeden po drugim w sposób który już wspomniałem i oczywiście byli konkurujący z sobą uczniowie owych mniej niż najmniejszych tajemnic; lecz nauka odnośnie tego tematu, jeśli można tak rzec, zaczęła swe istnienie, przeczekawszy wszystko w czteroksięgu napisanym przez Court de Gebelin przez około ponad sześćdziesiąt lat. Na jego władzy, jest mało wątpliwości iż każdy kto poznał, poprzez teorię lub praktykę, przypadkowo troską lub celowym staraniem, sprawy związane z kartami Tarota, przyjmuje ich egipski charakter. Mówi się iż ludzie przyjmują powszechnie do swej własnej oceny i - zgodnie z tym przechodzi to po lini najmniejszego oporu - beztroski przeciętny umysł przyjmuje archeologiczne w sensie swej własnej śmiałości i tych którzy ośmielają się je wysuwać. Pierwszym co pojawia się do ponownego rozważenia odnośnie tej sprawy z pewnymi domniemanymi tytułami do wysłuchania był francuski pisarz Duchesne, lecz jestem zmuszony przytoczyć jedynie odniesienia do niego, i tak też pewnych badanych na ogólny temat kart do gry cytując z Singera w Anglii. Ów późniejszy wierzył że stara Wenecka gra zwana Trappola była najwcześniejszą europejską postacią kart do gry, będąc arabskiego pochodzenia, i że pięćdziesiąt dwie karty do gry używane do tego celu wywodzą się z owych okolic. Nie rozumiem dlaczego jakakolwiek ważność była kiedykolwiek przykuwana do tego poglądu.

Duchesne i Singer mieli swego kontynuatora - innego angielskiego pisarza, W. A. Chatto, który dokonał przeglądu dostępnych faktów i chmury domysłów które powstały odnośnie tej sprawy. Było to w 1848 roku i jego dzieło nadal stanowi pewnego rodzaju standard autorytetu, lecz - po wielu przyzwoleniach dla pewnych prawidłowości niezależnego umysłu - pozostaje to niezmienione a nawet słabe wyniki i osiągnięcia. Jest to, niemniej jednak, charakterystyczne w ten sposób osiąganie środka nocy dziewiętnastego wieku. Chatto odrzuca egipskie hipotezy, lecz też ponieważ traktuje je bardzo pobieżnie, to z ledwością uznaje wypieranie Court de Gebelin jeśli ów drugi miał jakieś solidne podstawy na rzecz swych hipotez. W 1854 roku inny francuski pisarz, Boiteau, zajął się ogólnie owym zagadnieniem, zakładając wschodnie korzenie kart Tarota, lecz bez próby udowodnienia tej tezy. Nie jestem pewny, lecz myślę iż jest on pierwszym pisarzem którzy wyraźnie utożsamił je z Cyganami; dla niego, niemniej jednak, pierwotnym domem Cyganów były Indie i Egipt tym samym nie był przez niego brany pod uwagę.

W 1860 roku pojawił się Éliphas Lévi, pewien genialny i dogłębny "oświecony" który to jest niemożliwy do przyjęcia i z którym jest jeszcze więcej niemożliwości do odrzucenia. Nigdy nie było żadnych ust głoszących tak wielkie rzeczy, z wszystkich głosów Zachodu które głosiły lub objaśniały naukę zwaną okultyzmem i doktrynę zwaną magiczną. Przypuszczam iż, zasadniczo mówiąc, mało o to dbał tak samo jak mało dbam o zjawiskową lub fenomenalną część, lecz on tłumaczy fenomem z pewnością kogoś kto otwarcie traktuje szalatanerię jako wielki środek prowadzący do celu, jeśli jest używany z właściwego powodu. Przychodzi do nas i on sam otrzymuje go, jak też jego stosowną ocenę, jako człowiek bardzo uczony - którym nigdy nie był - i jako odkrywca wszystkich tajemnic które nie zostały przekazane nikomu. Nie sądzę iż był kiedykolwiek przypadek pisarza bardziej utalentowanego, nawet tego szczególnego rodzaju, który użył ich do takiego mizernego zastosowania. Pomimo wszystko był on tylko drugim ucieleśnieniem Etteilla, obdarzonym w swej przemianie złotymi ustami i szeroką przypadkową wiedzą. Mimo tego, był napisał on najbardziej wszechstronną, genialną, czarującą "Historię Magii" która została kiedykolwiek napisana w jakimkolwiek języku. Wziął do swego serca Tarot i hipotezy jakie wysunął de Gebelin, a cały okultyzm Francji oraz cała ezoteryczna Brytania, Martyniści, połowicznie uświadomieni Kabaliści, szkoły "soi disant" teozofii - tu, tam i wszędzie indziej - przyjęli jego osąd odnośnie tego z tym samym zaufaniem jak jego objaśnienia odnośnie owych wielkich klasyków Kabały których on nieco pobieżnie poznał aniżeli przeczytał. Tarot dla nich był nie tylko najdoskonalszym narzędziem do wróżenia i podstawą lub kamieniem zwornikowym nauki okultyzmu, lecz była to prymitywna książka, jedyna książka starożytnych Magów, cudowny tom który był źródłem natchnienia dla wszystkich świętych zapisków w starożytności. W swym pierwszym dziele Lévi był zadowolony, niemniej jednak, z przyjęciem ich układu stworzonego przez Court de Gebelin i odtworzeniem siódmej karty Arkan Większych z kilkoma egipskimi cechami. Sprawa przekazania Tarota przez Cyganów nie interesowała go, aż J. A. Vaillant, pewien dziwaczny pisarz z wielką wiedzą odnośnie ludu Romów, zasugerował to w swym własnym dziele o owych wędrownych ludach. Dwaj autorzy byli niemalże zbieżni i tym samym jeden odzwierciedlał drugiego. Dla Romain Merlin, w 1869 roku, pozostało wskazać to co powinno być oczywiste, a mianowicie, iż karty pewnego rodzaju były znane w Europie przed przybyciem Cyganów w lub w okolicach 1417 roku. Lecz tak jak to było z ich przybyciem do Lüneburg i jak też ich obecność może zostać wyśledzona wstecz, poprawki straciły znaczną część ich mocy; jest bezpieczniej, więc, rzec iż dowody na używanie kart Tarota przez plemiona Romów nie były ukazane aż do czasów po 1840 roku; fakt iż pewni Cyganie przed owym okresem używali kart Tarota są prosto wyjaśniane przez hipotezę mówiącą iż oni nie przynieśli ich z sobą do Europy lecz znaleźli je w Europie i dodali je do swych towarów które sprzedawali.

Możemy teraz dostrzec iż nie ma tutaj najmniejszego dowodu na Egipskie pochodzenie kart Tarota. Spoglądając z innej strony, możemy opierać się na tym co nasz rodzimy autorytet mówi - iż karty zostały kiedyś wynalezione w Chinach około 1120 roku. Court de Gebelin wierzył gorliwie iż wyśledził historię kart Tarota aż do chińskich zapisków odnośnie których zakłada się iż pochodzą z starożytności które to zapiski były określane jako odnoszące się do opadania wód Potopu. Treść owych zapisków jest zawarta w siedemdziesięciu siedmiu rozdziałach i tworzy to ich podobieństwo do kart Tarota. Indie także posiadały swe tabliczki, czy to karty czy też coś innego, posiadały one także pobieżne podobieństwo do kart Tarota. Lecz dowody, na przykład, dziesięciu talii lub styli, po dwanaście numerów każdy i przedstawiając awatary Wisznu jako rybę, żółwia, dzika, lwa, małpę, topór, parasolkę lub łuk, jako kozła, Buddę i jako konia, w ostateczności, nie skłaniają nas do tego aby dostrzec w nich pochodzenie naszych własnych Kart Atutowych, ani korony ani harfy - nie tylko obecność możliwych monet jako synonimów pieniędzy / denarów i być może jako pewnego rodzaju odpowiednik pentakli - czyniących wiele aby objaśnić Arkana Mniejsze. Jeśli każdy język i ludzie oraz klimat a także okres czasu posiadał swe własne karty - jeśli wraz z tym oni także filozofowali, wróżyli i grali - to fakt ów będzie wystarczająco ciekawy sam w sobie, lecz bezużyteczny chyba żeby były to karty Tarota, wtedy zaś powinny one ukazywać jedynie powszechną skłonność człowieka do wykonywania tych samych rzeczy w bardziej lub mniej podobny sposób.

Kończę więc, historię dotyczącą tego tematu poprzez powtórzenie tego iż nie ma historii kart Tarota starszej niż XIV wiek, kiedy to pojawiają się pierwsze doniesienia dotyczące kart Tarota. Mogą one istnieć od wieków, lecz ten okres byłby wystarczająco wczesny, jeśli one zostały wynalezione jedynie przez ludzi w celu próbowania swego powodzenia w grze lub zbadania swego szczęścia w przyszłości; z drugiej zaś strony, jeśli one zawierają wyraźne wskazówki o Tajemnej Doktrynie, wtedy XIV wiek jest ponownie wystarczająco wczesnym, lub przynajmniej z uwagi na to dostajemy tak wiele jak możemy.


Poprzednia | Następna


Powrót do działu Tarot - Obrazkowy podręcznik Tarota





ميترا / मित्र / Ми́тра / Mitra
Mitra Taus Melek

Misja | Polityka Prywatności | | Pióropusz.Net | Magical-Resources.Net


Portal Mrooczlandia www.Mrooczlandia.com
Wszelkie prawa zastrzeżone ©