Portal Mrooczlandia





[ ابن سینا / Tib konunlari; Kanun fi't-tibb / Awicenna: Kanon Medycyny ]

Szczególne Różnice pomiędzy Kanonem Medycyny a Współczesną Medycyną

A. Koncepcje znane Awicennie; obecnie nie uznawane.

Są cztery główne koncepcje należące do Kanonu lecz nie uznawane przez współczesną Medycynę. Używając słów św. Tomasza mogą one zostać ukazane jako "możliwe"; to jest, odkrycia współczesnej nauki nie odrzucają ich.

Owe koncepcje odnoszą się do:
(a) natury istoty ludzkiej jako całości;
(b) budowy fizycznej organizmu ludzkiego;
(c) "Oddechu";
(d) "Żywiołów".

Każda z nich jest omówiona do pewnego stopnia w odpowiednim miejscu Kanonu Medycyny, lecz niektóre z istotnych spraw są wystarczająco omówione w tym rozdziale.

(a) Koncepcja istoty ludzkiej jako całości.
Rozmaitość poglądu w tej kwestii, którą ludzie w każdym kraju i każdej rasie ukazują zarówno w rozmowach jak i w literaturze, ich rozliczność, może być sklasyfikowana w trzech głównych nurtach:

(I) Pierwszym - pogląd Platoniczny - traktujący istotę ludzką jako "duszę wewnątrz ciała" jednocześnie dopuszczając iż "dusza" jest nieokreślona i poza zdolnością jej umiejscowienia. Ten pogląd, powszechnie uznawany za "chrześcijański" jest dobrze znany jako "pogański" badaczom tradycji ludowych.

(II) Drugim - naukowy lub racjonalny i współczesny pogląd - przyjmuje ciało fizyczne jako podstawowe, widząc w nich wynik znanych lub przynajmniej poznawalnych sił. Fakty anatomi, fizjologi, itd. wiodą nas ku swym własnym nieuchronnym wnioskom. Ten pogląd przemawia bezpośrednio. Z pierwszej lekcji uczeń jest zdolny odczuć powiew pewnej namacalnej wiedzy, podczas gdy alternatywny trzeci pogląd pociąga za sobą długie badanie nim zdoła się opanować abstrakcyjne zawiłości filozoficzne. Różnica pomiędzy doświadczeniem a "czerpaniem z książek" jest aż nadto oczywista. Na horyzoncie nie ukazuje się żadna możliwość splecenia wzajemnego owych dwóch metod.

W tej odpowiedzi na "religię", ten naukowy pogląd nie ma zastrzeżeń do uczynienia jego zwolenników zachowującymi wiarę w platoński pogląd, jeśli ich nastawienie tego wymaga. Lecz ten "pobożny pogląd" nie może być dopuszczalny do nadwyrężania procedury postępowania kiedy podejmowane są naukowe badania.

Ten współczesny pogląd ujmuje ciało jako skupisko "poszczególnych części" które są "złożone" dobrze lub źle; mogą być naprawione lub leczone. Wedle tego zależnie czy owe dopasowanie jest dobre lub złe i zgodnie z "zapasem paliwa", tak też jest ono zdrowe lub podatne na choroby organizmu. Sposób złożenia jest kwestią częściowo dziedziczną a częściowo wynikającą z wpływów otoczenia.

Poniższe uwagi w odniesieniu do niedawnego artykułu wydanego w prasie naukowe - autostwa Lillie - mogą być zacytowane z czasopisma "Times", 24 października 1927 roku, 19 strony. Ukazują one ową ideę w języku technicznym:

"Fizjologia odkrywa iż organizm jest splotem fizykochemicznych uwarunkowań; różniących się tylko od nieorganicznych systemów w swej złożoności...
Mówiąc o wolnej woli, ktoś używa argumentów przeciwko "wstępnemu uwarunkowaniu" jest to iż "energia równoważy się w człowieku ukazując nam tutaj iż nie ma tworzenia energii wewnątrz ciała". Przyjmując istnienie wolnej woli, stajemy w sprzeczności z pierwszym prawem Newtona...
Sam ultramikroskop wskazuje nieokreśloność i nawet to może być tak tylko dlatego ponieważ nie wiemy wystarczająco wiele o ruchach Browmana, itd. Protoplazma jest 'niejednorodnym systemem'. W dziedziczeniu maleńkie cząsteczki określają szczegóły dziedziczenia - lecz jakieś zdarzenie rozpoczęte w najdrobniejszej cząsteczce może się rozpowszechnić na całą komórkę lub organizm. Wskutek tego poglądu, działania człowieka wydające się być zupełnie spontaniczne i dobrowolne dla aktora oraz widza, ukazują się być skutkami mechanicznie określonych wydarzeń które można zbadać i przewidzieć w wszystkich jego mikroskopijnych szczegółach. Lecz podążając dalej, ostatecznie rozpłyniemy się w pewnych określonych maleńkich wydarzeniach w wnętrzu komórki nerwowej." Lecz nawet wolność najdrobniejszej cząsteczki nie może być niczym innym jak najdrobniejszym rodzajem określoności poza zasięgiem tej analizy". Co zaprzecza owym spostrzeżeniom.

Można zauważyć, na marginesie, że doktryna żywotności jest w swej istocie jedynie inną formą racjonalizmu, co ukazuje się kiedy dokładnie zbadamy doktrynę scholastyczną.

Trzeci pogląd - scholastyczny, Tomistyczny - przedstawiany przez współczesną filozofię scholastyczną, miał podstawy w filozofii Arystotelesa, jego trafność jest najlepiej doceniana kiedy dokonamy jego starannego zbadania aż do rozpowszechnionych niewystarczających i nielogicznych koncepcji wszechświata które zostaną wyraźnie ukazane. Pobieżnie mówiąc, pogląd ów wyraża się w słowach: "istota ludzka jest materialnym ciałem ożywionym przez czynnik życia, obie te rzeczy razem tworzą racjonalną ludzką duszę". Jak to ujął św. Tomasz: "To nie moja dusza jest tym co myśli, ani moje ciało tym co spożywa, lecz 'Ja' czynię to nimi obojgiem". Innymi słowy: Ciało i dusza tworzą jedną, pełną jedność, "jedną istotę".

Jest to pogląd będący podstawą koncepcji całego Kanonu Medycznego i jest ukazany w związku z odpowiednimi cześciami tekstu. W tym poglądzie starożytne dzieło wydawało się być błędne w porównaniu z bardziej współczesnymi. Jego skutki są dalekosiężne. Zewnętrzna budowa ciała, wraz z fizjonomią, jest odbiciem zdolności działania wewnętrznych organów i ogólną powłoką osoby. Charakter, talenty, kształt fizyczny, cechy osobistych cech, ogólnego rozwój oraz w rzeczy samej każdy szczegół fizyczny, długość kończyn, palców, linie papilarne, kolor oczu i kształt uszu, itd. wszystko to jest nieodłączną cześcią z czynnościami organów wewnętrznych i charakterem umysłu; badanie widocznej części ciała dostarcza nam wiedzy o naturze wewnętrznego ukształtowania ciała.

Pomysł że z zbadania zewnętrznych cech i ogólnych zwyczajów ktoś może wyciągać wnioski odnośnie zdolności funkcjonowania jest ogólnie przeciwny temu co głosi medycyna akademicka; co zostało wyrażone przez F. v. Muller w 1921 roku, przytoczonego przez Kolle, Mitt. Ggeb Tied 1926 kiedy mówił: " musimy stanowczo uniknąć wyciągania dalekosiężnych wniosków o funkcjonowaniu i zachowywaniu się organizmu z badania zewnętrznych cech ciała". (Związek pomiędzy charakterem a budową ciała został naukowo zbadany przez Chińczyków w roku około 450 p.n.e. (Cf. Wieger.) ).

Podczas gdy można błędnie to odczytać ponieważ zewnętrzne cechy są zazwyczaj błędnie odczytywany, to można także dopuścić iż nawet zwykłe "fizyczne badanie pacjenta nie dostarcza jednolitych wyników kiedy jest przeprowadzane, co konieczne zachodzi kiedy jest przeprowadzane przez osoby z słabym talentem. Z pewnością, sposobem na to jest dochowywanie większej staranności. Możemy, dla przykładu, dostrzec jak uzdolniony tkacz ludzkiego ciała wykrywa miejsce w którym ukazują się skazy i wady na pierwszy rzut oka, podczas gdy nowicjusz odkrywa je jedynie po przeprowadzeniu poszukiwań laboratoryjnych.

Z drugiej zaś strony, biochemiczne testy na zdolność działania organów - tak wielce cenne i tak powszechnie wykorzystywane oraz tak niezrozumiałe dla pacjentów - są wyraźnie nieodpowiednie w świetle doktryny scholastycznej. Prawdą jest iż usiłowanie wymuszenia wiedzy o nienamacalnym poprzez matematyczne formuły, zasady, wagę i pomiary (jak, dla przykładu - analiza zawartości cholesterolu w krwii) jest, wystarczająco szczerze, osądzone przez czas, energię i pieniądze wydawane tak swobodnie.

Co ma być orzeczeniem kiedy tylko uświadomimy sobie iż anatomiczne organy są, nie działającymi dyskretnie lub zgodnie z określonymi szczegółowymi testami ? Docenienie bliskich zależności obecnych w koncepcji ludzkiej istoty ukazanej tutaj wystarcza do ukazania bezowocności owych trudów i badań kiedy są przeprowadzane one nad człowiekiem lub też zamiast niego na rozmaitego rodzajach zwierząt.

Ponadto, jest koncepcja mówiąca iż organy wewnętrzne są z sobą wzajemnie powiązane poza ograniczeniami anatomicznymi. Serce, wedle anatomi, jest ograniczonym narządem; dla Awicenny jest to część siły zajmującej całe ciało. "Serce człowieka jest zarówno cielesne jak i bezcielesne" (Chu Hsi 10, I, strona 162). Tak też, wątroba jest po prostu widoczną częścią "wątroby" której oddziaływanie przenika całe ciało. Lub, połączywszy współczesną i starożytną wiedzę, fizyczne serce, naczynia krwionośne i nerwowy układ współczulny, co odpowiada "wrażliwej duszy" w jej emocjonalnym aspekcie, dla przykładu - wszystko to jest jedną wielką złożonością; jej stan także jest wykazywany w wielu subtelnych wskazówkach które ukazują się bystremu obserwatorowi pacjenta.

Współczesne badania nad chorobami umysłu oraz obłędu są oparte o przypuszczenie iż materialny umysł jest źródłem wszelakiej czynności nerwowej, będąc powiązany z określonymi biochemicznymi, fizjologicznymi i nawet strukturalnymi zmianami w tkance mózgu. Choroba umysłowa jest wynikiem podobnych zmian. Platoniści powinni uważać chorobę umysłową jako odrębną od "duszy". Osoby podzielające pogląd tomistyczny wyciągną o wiele bardziej subtelne wnioski, zdolne do trwałego wpływu.

(b) Doktryna "budowy ciała".

Określenie "budowa ciała" pociąga za sobą rozmaite idee dla różnych umysłów. Osoby świeckie traktują tą nazwę jako synonim "usposobienie" lub "wygląd" przynajmniej w części i postrzegają opis pacjenta jako posiadającego określoną psychikę, delikatną budowę itp., całkiem odpowiednie. Za tym idzie przeświadczenie iż medyczny życiorys czyni badacza w pełni zdolnego do "zrozumienia jego budowy" podczas gdy tak naprawdę temat ów nigdy nie jest omawiany. Badanie fizyczne jest dość powierzchowne i przeprowadzane wyłącznie w celu dokonania diagnozy określonych "chorób". Stąd też termin ów, w rozmowach, jest niczym innym niż banałem.

Dla współczesnej medycyny, traktującej ciało jako wyłącznie cielesne, budowa ciała jest kwestią sylwetki ciała, odporności na choroby, sposoby reagowania na rozmaite bodźce (w tym bodźce psychiczne). Klasyfikacje odmian budowy ciała w oparciu od tej podstawy są dokonywane przez rozmaitych pisarzy w wszystkich krajach - np. podział na atletyczną, wątłą i mieszaną / dysplastyczną; na artretyczną, endokryniczną, limfatyczną, asteniczną, infantylistyczną, blednicową, itd. (współczesne czasopisma medyczne).

W Kanonie Medycyny, AWicenna tworzy "budowę ciała" w opisach nastrojów, temperamentów (gorący, chłodny, suchy, wilgotny) i "żywiołów" (których proprocje są ustanawiane osobno dla każdej osoby). Jeśli pójdziemy dalej i zastosujemy do owych określeń metody które Rumi, wielki Perski mędzec wymagał od badaczy Koranu, nie będziemy traktowali budowy ciała pacjenta jako zrozumiałej aż nie przebadamy tej sprawy o wiele bardziej wnikliwie.

"Wiedz iż słowa Koranu są proste,
lecz w zewnętrznym ich znaczeniu jest skryty sekret.
Poza sekretnym znaczeniem jest trzecie,
Gdzie najwyższy rozum jest oniemiały.
Czwarte znaczenie nie zostało ujrzane przez nikogo
Broń Boże, Nieporównywalny i samowystarczalny.
Tak więc one idą dalej, nawet do siódmego znaczenia, jedno po drugim,
Zgodnie z słowami Proroka, bez wątpienia."

Cf. Paracelsus, de viribus membrorum (Hartmann, str. 219). Ponadto, każda osoba "jest członkiem większego organizmu świata. (...) Nie zaś jakimś odrębnym bytem odizolowanym od Natury". (lb. str. 51). Poszczególna osoba: świat ludzki: jeden leukocyt: jedna ludzka istota.

"Znam", pisze Tawaddud, najbardziej uczona dama, "wzniosły Koran w pełni serca i czytałam go zgodnie z siedmioma, dziesięcioma i dwunastoma rodzajami" (438 Arabska noc).

Stąd też po wyciągnięciu lekcji z naszych badań nad owymi wskazaniami, ujrzymy także iż pomocą w naszym postrzeganiu jest sformułowanie budowy ciała jakiejś osoby z pewnej liczby jej składników, z których to nie można pominąć żadnego z nich. Aby - ukazując cały obraz wiele współczesnych czynników musi zostać zbadanych - historycznych, biochemicznych, psychologicznych bez zaniedbywania czynników (metafizycznych itd.) przyjętych przez starożytnych lecz niemalże zapomnianych współcześnie. Dla przykładu, muszą zostać uwzględnione minione wydarzenia w rodzinie pacjenta i wszelakie czynniki które zaistniały nawet od czasu zanim ukazały się pierwsze objawy choroby.

Zrozumienie wsparte przez prawdziwą koncepcję natury istoty ludzkiej w ten sposób prowadzi nas do zrozumienia budowy ciała poszczególnej osoby co powinno być wystarczająco zadowalające.

(c) Doktryna "oddechu".

Ten temat jest jest omówiony w toku poniższej książki. Określenie "oddech" znajdowany w pismach Wschodu jest postrzegane jako dokładny odpowiednik koncepcji używanej przez Awicennę i jest zrozumiałe właściwe tylko wtedy kiedy zarazem też zrozumiałe jest określenie "żywioły". Równoważne określenia: reguła życiowa; hayat; oddech życia; virtus vitalis ; spiritus ; żywotność; Hu (w mistycyzmie Persji); Ch'i; nafas (określenie to jest używane także wobec duszy, osobowości).

Można przyznać iż wiele z owych słów jest używanych podobnie z wynikającym wskutek tego zamieszaniem. Toteż dawna doktryna witalizmu, wsparta przez witalistów nie jest antytezą lecz dosłownym powtórzeniem, lecz w innej postaci racjonalizmu. U Paracelsusa możemy przeczytać: "pierwszą materią z żywiołów nie jest nic innego jak życie..." Dusza żywiołów jest życiem wszelakich stworzonych rzeczy... Mamy tu ponownie rozróżnienie pomiędzy duszą a życiem. Ogień - jeśli żyje to płonie. Lecz jeśli jest on w swej duszy, to jest, w jej żywiole, lecz bez mocy spalania " (Opera II, str. 264). Błędy tego rodzaju są unikane dzięki starannemu badaniu filozofii scholastycznej.

(d) Doktryna "żywiołów".

Wkracza ona w pełni na końcu odpowiedniego rodziału tego przekładu. Koncepcja wszechświata w znaczeniu czterech, lub pięciu żywiołów, była powszechna wśród wszystkich ludów. Na korzyść tej doktryny niemalże przemawia próba ujednolicenie wszelakich jej form (Arystotelesowa, Indyjska, Perska, Chińska dla przykładu). Przypuśćmy że pewna ludzi ma za zadanie namalować jakiś krajobraz; z których to każda osoba jest innej narodowości; oraz każda jest prawdziwym artystą. Ostateczny obraz ukazany przez każdego z nich będzie zdumiewający i inspirujący. Lecz bezzasadne będzie zacząć porównywać pędzel z pędzlem i kamień z kamieniem. Jeśli zrozumiemy, to powinniśmy się nauczyć - z każdego z nich. Współczesny futuryzm może wydawać się śmieszny w swej próbie ukazania krajobrazu używając określeń nadnaturalnych mocy, które jak twierdzi dostrzega, lecz dla umysłu badacza, jego dzieło będzie miało nieco odmienny skutek. Owa rozmaitość form jednej koncepcji jest skłonna do inteligentnego zrozumienia. (Cf. 20)

Carus 15 (str. 34) pisze: "Wyjaśnienie wszechświata które wywodzi wszelakie rozróżnienie pomiędzy rzeczami, warunkami, związkami, itd. z różnic mieszaniny musi wyglądać bardzo przekonująco dla starożytnych mędrców... nawet dla współczesnych szanowanych naukowców Zachodu którzy próbują wyjaśnić wszechświat jako zgromadzenie ośrodków sił, oddziaływujących na siebie wzajemnie poprzez przyciąganie lub odpychanie w sposób podobny jak dodatnie i ujemne ładunki elektryczne. Na bazie tego faktu wykształceni Chińczycy nalegają z mocniejszym niż tylko zwykłym podobieństwem do prawdy iż podstawowa ideą chińskiej koncepcji świata jest w pełni potwierdzona i uzasadniona przez wyniki nauki Zachodu." W innym miejscu bliskość, w zjednoczeniu faktów, pomiędzy tą filozofią a codziennym życiem (Forke 23 str.239, 269) jest ukazywana jako usprawiedliwienie dla tak częstego cytowania myśli naukowej Chin w toku jego objaśniania Awicenny.

B. Koncepcje znane współczesnej medycynie, lecz nie Awicennie.

Spośród nich najważniejszymi są:
(a) anatomia krwiobiegu;
(b) rytm serca;
(c) Szczegóły ukazane w podręczniku anatomi będącym dziełem Quain; anatomia mikroskopowa; takie złożoności jak formy będące tematem Fizjologii autorstwa Bayliss. Owe szczegóły mogą być wyrażone jako będące "mechaniką ciała";
(d) Wzajemne oddziaływanie w tkankach: metanabolizm chemiczny i komórkowy;
(e) W patologii - teoria mikrobiotyczna; nieskończona i zawsze wzrastająca liczba "chorób"; laboratoryjna diagnoza zaburzeń organów; (białkomocz był oczywiście nieznany); objawy jako dowody zaburzonych odruchów.
(f) W leczeniu: zastosowanie surowicy odpornościowej i specyficznych substancji zwalczających określone organizmy; leki podskórne; kompleksowe leczenie farmaceutyczne wyszło wogóle z mody. Chirurgia.

Rozważania które wskazują iż owe przypadki ignorancji nie były tak poważne jak to przypuszczano, oraz iż nie obalały starożytnej medycyny w odniesieniu do rzeczywistej praktyki medycznej:

Ad (a).
Krążenie pewnego rodzaju było głoszone w przypadku "oddychania", żywiołów i płynów organicznych, mimo iż nie wzdłuż kanałów anatomicznych. Chińczycy dostrzegają proces "rewolucji", ciąg cyklicznych zmian, przypływów i odpływów. W rzeczy samej jest to sugerowane w dziele Duhalde (str. 184) iż Chińczycy znają krążenie krwii samo w sobie od kilkuset lat p.n.e.

Wieger (str.309, odnośnie Su-Wen), dyskutując o tym czy Chińczycy znali krwiobieg dwadzieścia wieków przed Harvey czy też nie, zdecydował trafnie iż ich wiedza o krwiobiegu w ludzkim mikrokosmosie była intuicyjna, nie eksperymentalna, przypuszczalnie naśladując krążenie czynnika życiowego w uniwersalnym mikrokosmosie w który oni wierzą. Zgadują fakty i nigdy nie sprawdzili ich... Podczas ponad dwudziestu wieków, pytanie "jak" nigdy nie zawracało ich głów. Ying-yand krąży w kręgu, pięć czynników czyni to samo, krew to samo. To wszystko... Lecz jeśli jakaś doktryna która jest powszechna w Taoizmie i ezoteryce (mikrokosmosu i makrokosmosu) zostanie uznana za właściwą, to słowa "wiedza intuicyjna" nie może być uznane za tożsame za "przypuszczalnie", "odgadnięta".

Ad(b).
Gwałtowność zmian nie została z pewnością urzeczywistniona. Chińczycy wyraźnie wierzyli w to że krążenie jest pełne jedynie pięć razy w ciągu dnia (jest tu niemniej jednak miejsce na błąd tłumaczenia). Abyśmy nie byli nadmiernie zadowoleni z samych siebie, powinniśmy przypomnieć iż gwałtowność ruchu limfy nie została określona aż do 1908 roku i jest być może nie uświadamiana sobie w pełni przez wielu współczesnych jej praktykantów; gwałtowność przechodzenia w dół pożywienia przez wnętrzności nie była znana aż do pojawienia się "bizmutu". Krążenie bakterii nie jest poznane; istnienie krążenia impulsów nerwowych nie jest obecnie uznawane.

Ad (c).
Kapilary wątroby są omówione w nieco innej części dzieła, kapilary w ciele w jeszcze innym. Tak naprawdę, to co Awicenna nazywał kapilarami, jest większe niż to co widzimy za pomocą mikroskopu. Lecz wiedział on o tym iż krew przepływa z dużych naczyń krwionośnych do wątroby, przepływa przez "kapilary" i wypływa z wątroby przez duże naczynia krwionośne.

Ad (d).
Wzajemne oddziaływanie w tkankach jest postrzegane jako mające miejsce niczym przypływ i odpływ (co jest poprawne); limfa, przenikająca do okolicznych tkanek. Wzajemne oddziaływania zajmują znaczną ilość czasu (prawda). Trawienie zachodzi w naczyniach krwionośnych w różnych częściach ciała.

Ad (e).
Fermentacja jest odpowiednikiem wzrostu bakteryjnego jaki znamy. Określenie te jest używane wystarczająco specyficznie w tekście. Choroby są traktowane głównie jako część procesu, lecz jest tutaj kilka różnych procesów (zaiste mówiąc: dziewięć procesów). Urynalia są wyprowadzane na zewnątrz ciała w toku czynności wątroby.

Ad (f).
Współczesna medycyna rości sobie tytuł najwyższej dzięki swym sukcesom i osądza medycynę przeszłości poprzez jej porażki. Lecz jaki będzie osąd jeśli ta metoda zostanie odwrócona ? Załóżmy że przyjmujemy pogląd osób wywodzących się spośród laików - nie tak małego grona - kto okaże się być niezadowolony z ich doświadczeń ortodoksyjnej medycyny i zmieni na "nieprzydatną" jeden lub inny rodzaj ? Czy też ci którzy wolą ich krajowych lekarzy i znachorów, czy też nawet owi Europejczycy którzy doświadczyli spektakularnych sukcesów z strony swych znachorów, po tym jak zawiodła klasyczna, naukowa medycyna ? Pomimo wszystko, starożytna medycyna jest nadal praktykowana od Kairu do Kalkuty i niezbyt odmienna medycyna utrzymuje się nadal na całym Dalekim Wschodzie. Odnośnie owego ostatniego, Sir Charles Pardy Lukis (Ind. Med. Services) mówi: "Wiele empirycznych metod leczenia przyjętego przez hakimów (lekarzy / mędrców) jest bardzo wartościowych i nie ma wątpliwości odnośnie tego czy ich przodkowie, wieki temu, znali wiele rzeczy które współcześnie są odkrywane na nowo jako nowe odkrycia (Ayurveda, 1924, 2, 1. i)

W swym dziele "Medycyna a Kościół" wspomnianego już Sir Farquhar Buzzar pisze: "Podczas więcej niż 5.000 lat dążeniem tych którzy praktykowali medycynę było wyleczenie swych pacjentów z choroby... stopniowo zauważamy iż żadne dążenie tego rodzaju nie zostało zachowane... nie pragniemy wyleczyć, czy to w trakcie nawały bitwy czy też po uzyskaniu zwycięstwa, jako wynik naszych działań". Czy to "wstydliwe stanowisko" może być jakkolwiek ujęte jako ogólnie panujące ?

Leczenie farmaceutyczne.
Złożoność receptur z dawnych czasów została zastąpiona przez prostą oraz jedną i zachodzi skłonność ku temu aby zrezygnować z nich wogóle. Lecz są powody dla których owe starożytne metody są przytoczone w Kanonie Medycyny i Awicenna wybiera lekarstwo w zależności od starannego zbadania budowy ciała, jak też i zwyczajów pacjenta. Tym samym też, pewne składniki będą dozwolone lub zabronione w podaniu zwykłej mieszaniny lekarstw zgodnie z naturą określonego pacjenta. "Obecność lub brak, oraz ilość nardusu, imbiru, nasion kopru, anyżku, pieprzu, turzycy afrykańskiej ( Cyperus rotundus), musi być odpowiednia do pory roku oraz wieku pacjenta".

Hartmann (Chinesische Heilmethoden, Munch, Med. Woch., 3 czerwca 1927 roku, str. 935) opisuje (te same zdumienie owymi praktykami jest opisane w kronikach z roku 1253, kiedy zakonnik William z Rubuck odwiedził ich kraj) trafność diagnozy medycyny ludowej (dokonanej za pomocą pulsu serca) jako "niepokojącą" i opisuje określone formy leczenia (auto-chemoterapia, kuracja Bier'a) jako będące praktykowane w sposób jedynie różniący się w zewnętrznym wyglądzie od technik z których my sami jesteśmy dumni jako będącymi całkowicie "najnowszymi". "Nic dziwnego", pisze on, "iż Chińczycy są dumni z swej sztuki, dostrzegając jak długo wiedzieli oni to co my dopiero niedawno odkryliśmy".

Owe słowa mogą być w pełni potwierdzone, chociażby badania klasycznych dzieł Chin odnośnie pulsu, są omówione w rozdziale poświęconym "Pulsowi Serca" w niniejszym traktacie. Wśród innych starożytnych chińskich dzieł medycznych (pierw widzianych przez współczesnego pisarza w bardzo obszernym zbiorze w Bibliotece Uniwersytetu M'Gill, Montreal) mogą być dokonane odniesienia do zdumiewającej trafności ilustracji leczniczych i innych roślin oraz niemalże dramatycznego przedstawienia różnych stanów chorobowych w "I tsung chin ch'un" autostwa Hung Chou - zachowanego jeszcze w czasach AWicenny. To dzieło zostało wydane ponownie pomiędzy 1904 a 1924 rokiem i w starszych wydaniach jest w Bibliotece Wydziału Badań Orientalnych (London Institution).

Cyniczny umysł nie może się utrzymać wskutek czego zanikają uznane sukcesy podczas Średniowiecza jako przypadkowe i spoglądając na współczesne zatłoczone ambulatoria jako na dowody ograniczeń naszej współczesnej terapii i teorii; tak samo też sceptyczny umysł nie może dostrzec przewagi tych którzy zaprzeczają cudownym terapiom aniżeli dopuszczają iż teorie naukowe są w jakimkolwiek znaczeniu nieodpowiednie.

Niemniej jednak, wyraźne jest iż zasady opisane w Kanonie Medycyny nie mogą być wykładane na szpitalnym łożu lub w ambulatoriach. Prawdą jest iż nie mogą one zaspokoić masowych wymagań szpitala lub kliniki. Powinno być zrozumiałe dla kandydata iż nasza współczesna technika nie przynosi korzyści dla 100% przypadków; dla tych którzy nie korzystają z tego nie powinny być zabronione żadne inne systemy leczenia. Jeśli wskutek nadmiernego wysiłku i rutynowej pracy pojawia się porażka, to bardziej próżniacza osoba może znaleść korzyść w systemie który ukazuje szczegóły budowy ciała jakiejś osoby w wszystkich jej cechach jako główne, podczas gdy nie ma tam żadnego pytania o nauczeniu się o klasyfikacji lub nawet możliwej obojętności osób. Możemy przytoczyć słowa Paracelsusa, który mówi: "doktor który kocha swą sztukę nie podejmuje się zbadania 12 spraw lecz 5, wierząc że żadna osoba nie może być sumiennie potraktowana bardziej niż określona liczba osób. Żadna poszczególna osoba nie może nigdy wydawać się być całym światem."

C. Wiedza znana Awicennie oraz Współczesnej Medycynie.
Staranne przeczytanie tekstu Kanonu Medycyny ukaże wiele cytatów które przydają się całkiem dobrze, bez wyjaśnienia, w dzisiejszych czasach. Tak więc można przytoczyć poniższe:
- Bliski związek pomiędzy stanami emocjonalnymi a fizjologicznymi (widocznymi nawet bardziej niż uświadamiają to sobie współcześni badacze).
- Podział ludzi na typ sangwiczny, flegmatyczny, choleryczny, sardoniczny, oziębły, "gorący".
- Fizjologia snu i jak postawa oraz wrażenia mogą leczyć bezsenność.
- Wybór miejsca do mieszkania.
- Wybór dobrej wody pitnej.
- Kurorty zdrowotne. Wpływ klimatu na zdrowie i choroby. Choroby obrzękowe.
- Dietetyka.
- Hydroterapia.
- Leczenie za pomocą diety.
- Używanie środków leczących podrażnienia.
- Kuracja Bier'a.
- Podawanie lekarstw do cewki moczowej.
- Używanie tamponów dopochwowych.
- Używanie środków znieczulających doustnych (wina z dodatkiem środków medycznych, skopolamina).
- Sprawdzanie siły działania środków chemicznych przez eksperymenty na zwierzętach.
- Leczenie obłędu poprzez malarię.

Bez wątpienia wielka różnica pomiędzy starożytną a współczesną medycyną ukazuje już się w jej wyglądzie, co zaświadcza o różnicach w jej zainteresowaniu i sprawach na których się skupiają. To co wydawało się być interesujące i być nawet ważniejsze w dawnych czasach jest współcześnie zastąpione przez współczesną fizjologię i patologię. Każde stulecie ma swe kierunki zainteresowań. Błędem jest przypuszczanie iż starsze obszary zainteresowań są "błędne", "niewłaściwe", "bezużyteczne" i określanie ich jako "przedawnionych". Tak naprawdę, moda wszelakiego rodzaju staje się przestarzała, lecz określenia "właściwe" lub "błędne" nie mają tutaj żadnego zastosowania. Im bardziej uważnie będziemy obserwować współczesną naukę tym bardziej widoczne będzie iż tylko terminologia oraz podmiot badań są odmienne. Sprawy i problemy są badane z nowych stron oraz rzeczy będące w sferze domysłów kiedyś teraz są możliwe do opisania jako namacalne. W rzeczywistości, pojawiają się chwile, nawet współcześnie, kiedy z lektury Kanonu Medycyny mogą zostać wysnute dwuznaczne myśli, aby pomóc w badaniach poszczególnej, żmudnej i nużącej, zaskakującej sprawy, szczególnie kiedy praktyka medyczna jest prowadzona z daleka od laboratoryjnej oraz zdobyczy współczesnej medycyny.


< Wstecz | 6 | Dalej >

Powrót do działu Awicenna: Kanon Medycyny







ميترا / मित्र / Ми́тра / Mitra
Mitra Taus Melek

Misja | Polityka Prywatności | | Kontakt | Zgłoś Błąd | Pióropusz.Net | Magical-Resources.Net
Wyszukiwarka zasobów Portalu Mrooczlandia
Internationale: Российская Федерация | English language | Deutsche Sprache | China | Lingvo Internacia

Portal Mrooczlandia www.Mrooczlandia.com
Wszelkie prawa zastrzeżone ©