Portal Mrooczlandia



[ Magia : ] [ Publikacje : ] [ Kult Diabła ]

W wierszu i bajkach.

Diabeł w tradycji ludowej uprawniony jest do naszego podziwu wobec jego niestrudzonej energii. Są tutaj niezliczone diabelskie kamienie rzucone w kościół, są tutaj diabelskie mury, diabelskie mosty, katedry, klasztory, zamki, groble i młyny, wybudowane przez niego w celu zwodzenia i zdobycia dusz. Wszędzie pozostawił swe ślady i wygląda jakby pomimo wszystko był wszechobecny oraz wszechwiedzący.

W powszechnej literaturze Diabeł odgrywa bardzo ważną rolę. Chociaż jest nadal traktowany jako wcielenie całego fizycznego i moralnego zła, jego głównym zajęciem stało się bycie powszechnym sprawcą nieszczęść w wszechświecie; bez niego nie będzie spisku, a historia świata straci swą ciekawość. Pojawia się jako krytyk dobrego Pana, jako przedstawiciel niezadowolenia z istniejącego stanu, inspiruje ludzi pragnieniem zwiększenia bogactwa, mocy i mądrości; jest rzecznikiem wszystkich którzy pragną zmian spraw politycznych, społecznych i kościelnych. Jest utożsamiany z duchem rozwoju tak niewygodnego dla tych którzy są zadowoleni z istniejącego stanu rzeczy, a tym samym jest obdarzany nowościami wszelakiego rodzaju, pragnieniem poprawy jak też i pragnieniem obalenia prawa i ładu. Jednym słowem mówiąc, jest on charakteryzowany jako patron zarówno reform jak i rozwoju.

Historyjki o Diable

Literatura historyjek o diable jest bardzo obszerna. Wybierzemy z nich pewną liczbę najbardziej przedstawicielskich opowieści.

Kilka legend wskazuje na swe pochodzenie z halucynacji: Dla przykładu, św. Hilarion kiedy był głodny, widział pewną liczbę wykwintnych potraw. Św. Pelagia, która była aktorką w Antioch, żyła życiem samotnika w religijnej jaskini na Górze Oliwnej. Kiedy Diabeł zaproponował jej pewną liczbę pierścieni, branzoletek i kamieni szlachetnych, to zniknęły gdy tylko ona podeszła. Rufinus z Aquileja przytacza historię mnicha, człowieka cechującego się wielką wstrzemiężliwością, żyjącego na pustyni. Pewnego wieczora przepiękna kobieta pojawiła się w jego pustelni, prosząc o nocleg. Na początku prowadziła się z skromnością, lecz wkrótce zaczęła się uśmiechać, gładzić jego brodę i pieścić go. Mnich stał się pobudzony i objął ją żarliwie, kiedy, spójrzcie ! Cała zjawa zniknęła, pozostawiając go samotnego w swej celi. Słyszał śmiech diabłów w powietrzu, i, rozpaczając o swe zbawienie, powrócił do świata i padł łatwą ofiarą kuszeń Szatana.

Kiedy chrześcijaństwo było nadal pod wpływem wschodniego Gnostycyzmu, Kościół wierzył w przewrotność, tak więc skłaniał się stwierdzeniu iż cała natura jest dziełem Diabła. Stąd też mnich odchodzi od świata, lecz zabiera wraz z sobą do swej samotni wspomnienia z swego życia. Wspomnienia są częścią naszej duszy i człowiek nagle odcięty od nowych wrażeń, tak iż jego obecne życie staje się puste, będzie miał złudzenia tak naturalne jak człowiek który zasypia będzie miał sny. Ciemność teraźniejszości rzuca silną ulgę najbardziej żywym wspomnieniom przeszłości; pustka samotniczego trybu życia powoduje iż uśpione wspomnienia niemalże zawsze pojawią się w ucieleśnionej rzeczywistości.

Bardzo ciekawy list św. Hieronima do dziewiczego Eustochia, który ukazuje prawdę tego wyjaśnienia, zachował się do naszych czasów. Św. Hieronim pisze:
"Biada ! jak często, kiedy żyjąc na pustyni, w owej przerażającej, spalonej słońcem samotności, która służy jako mieszkanie dla mnichów, jak wierzę zabawiając się przyjemnościami Rzymu. Usiadłem samotnie, ma dusza była przepełniona uciskiem, odziany w marne łachmany, moja skóra spalona słońcem niczym u mieszkańców Etiopi. Nie było dnia bez łez i westchnień, a kiedy ogarniał mnie sen leżałem nagi na ziemi. Nie wspominam o jedzeniu i piciu, ponieważ mnisi piją, nawet jeśli są chorzy, tylko wodę i traktują gotowanie jako luksus. I jeśli ja, który skazałem się z lęku przed piekłem na takie życie, bez innej społeczności niż skorpiony i dzikie zwierzęta, często wyobrażałem siebie samego otoczonego tańczącymi dziewczętami, moja twarz była blada i oblana potem, lecz w chłodzie ciała dusza płonęła mymi pragnieniami i w każdym człowieku którego ciało jest martwe płoną płomienie rządzy. Wtedy rzuciłem się bezradny do stóp Jezusa, zwilżałem je łzami, ocierałem je następnie swymi włosami i tłumiłem buntownicze ciało poszcząc cały tydzień. Nie wstydzę się mówić o mej nędzy; jest mi raczej żal iż dłużej nie byłem taki jak wtedy. Pamiętam nadal jak często, kiedy postowałem oraz płakałem, noc następowała po dniu i jak nie ustawałem bić się w mą pierś aż na rozkaz Boga powrócił spokój."

Legenda o Merlinie, jaka została opowiedziana przez Bela w dawnych kronikach, charakteryzuje całą grupę opowieści.

Pokonany Szatan zaproponował aby odzyskał swą moc za pomocą tych samych środków poprzez które Bóg go pokonał. Zdecydował się mieć syna który cofnie chrystusowe dzieło odkupienia. Wszystkie spiski piekła są używane aby zrujnować szlachetną rodzinę do czasu aż pozostały tylko dwie córki. Jedna okryła się wstydem, poczas gdy druga pozostała czysta i odporna na wszelakie kuszenia. Pewnej nocy, niemniej jednak, zapomniała się przeżegnać i tym samym Diabeł mógł się do niej zbliżyć - nawet wbrew jej woli. Pobożne dziewczę przeszło najostrzejszą pokutę i kiedy nastała odpowiednia pora urodziła syna którego włochaty wygląd zdradzał jego diabelskie pochodzenie. Dziecko, niemniej jednak, zostało ochrzczone i otrzymało imię Merlin. W niebie nastało wielkie pobudzenie. Jakże wielkim tryumfem byłoby zwycięstwo syna samego Diabła wobec Chrystusa. Diabeł dał swemu synowi całą swą wiedzę o przeszłości i teraźniejszości; Bóg dodał wiedzę o przyszłości a to okazało się być najlepszą bronią przeciwko złym poczynaniom jego podłego ojca. Kiedy Merlin dorastał, zlekceważył swego ojca i dokonał wielu cudownych rzeczy. Był pełny mądrości a jego przepowiednie były trafne. Ogólnie przyjmuje się iż po swej śmierci nie odszedł do piekła lecz udał się do nieba.

Podobna jest historia Roberta Diabła, bohatera współczesnej opery. Księżna Normandii, jak mówi nam stara legenda, nie miała dzieci. Na próżno błagała Boga o pomoc, więc zwróciła się do Diabła który natychmiast spełnił jej życzenie. Miała ona syna który był nieuczciwy od dzieciństwa. Będąc bardzo odważny i silny, stał się przywódcą grupy rabusi. Otrzymał tytuł szlachecki, aby pohamował swą podłość, lecz to odwołanie się do jego poczucia honoru nie zdołało wywrzeć na nim żadnego skutku. W turnieju zabił trzydziestu rycerzy, następnie wyruszył w świat szukając przygód. Po swym powrocie ponownie stał się rabusiem. Pewnego dnia, kiedy właśnie udusił wszystkie zakonnice w klasztorze, przypomniał sobie iż ma matkę i zdecydował aby ją odwiedzić. Lecz kiedy się u niej pojawił, jej słudzy uciekli z wielkim przerażeniem. Ponieważ pierwszy raz w swym życiu zetknął się z wrażeniem iż stał się odrażający dla swych bliźnich, uświadomił sobie swą złą naturę i zapragnął dowiedzieć się dlaczego jest gorszy od innych. Z wyciągniętym mieczem zmusił swą matkę by wyjawiła sekret jego narodzin. Został porażony przerażeniem, lecz nie rozpaczał. Udał się do Rzymu, wyspowiadał się pobożnemu mnichowi, poddał się ulegle najcięższej pokucie i walczył z Saracenami którym udało się oblegać Rzym. Cesarz zaoferował mu swą córkę w nagrodę. Teraz następują dwie sprzeczne z sobą wersje losu Roberta. Nie znając prawdy, przytoczymy częściowo obydwie. Niektórzy mówią iż Robert poślubił córkę cesarza która zakochała się w nim; inni oświadczają że odmówił małżeństwa i korony oraz powrócił do swego mnicha spowiednika, do dziczy gdzie zmarł błogosławiony przez Boga i ludzkość.

Nie wszyscy synowie Diabła, niemniej jednak, dzielą skutki dobrego Pana. Eggelino, tyran z Padua, zmusił swą matkę do wyznania swej tajemnicy, o tym iż on i jego brat są synami Szatana. Eggelino chwalił się tym iż będzie żył jak przystało na syna Złego. Zdołał z pomocą brata stać się tyranem z Padua, popełniając straszliwe przestępstwa i umarł w końcu w nędzy oraz rozpaczy. Historia owa jest przytoczona przez Albertino Mussato w jego dziele "Eccerius".

Po prawej stronie wysokiego ołtarza w kościele św. Denisa, niedaleko Paryża, pewna płaskorzeźba przedstawia legendę o śmierci św. Dagoberta, która dowodzi mocy zbawiania dusz posiadanej przez chrześcijańskich świętych. Dowiadujemy się iż "pewien pustelnik na wyspie na Morzu Śródziemnym został ostrzeżony w objawieniu aby modlił się dla duszy Króla Franków. Ujrzał wtedy Dagoberta w kajdanach, poganianego przez grupę bestii, które zamierzały wrzucić go do wulkanu. W końcu jego krzyki do św. Denisa, św. Michała i św. Marcina, sprowadziły dla niech pomoc owych trzech szacownych i chwalebnych osób, które odpędziły diabły oraz z dźwiękami zwycięstwa powiodły ocaloną duszę na łono Abrahama."


Demony na grobie Dagoberta. (Po prawej stronie wysokiego ołtarza w kościele św. Denisa, niedaleko Paryża.)
Demony na grobie Dagoberta.
(Po prawej stronie wysokiego ołtarza w kościele św. Denisa, niedaleko Paryża.)

Wśród romansów które przedstawiają walkę człowieka z kuszeniem i moca zła, dzieło Spensera "Królowa Duszków" i Bunyana "Rozwój Pielgrzyma" są dobrze znane i nie potrzebują dalszych komentarzy. Podstawowa idea, niemniej jednak, nie wywodzi się od owych autorów z XVI i XVII wieku, lecz sięga wstecz do XIV i XIII wieku. Kopia rękopisu "Le Romant des trois Pélerinages" autorstwa Guillaume de Guillauille opisuje przygody pewnego człowieka w jego pielgrzymce poprzez życie. W głębokim wąwozie pielgrzym spotyka pożądliwość, którą Didron opisuje w następujący sposób:


Pożądliwość. (Z kopii manuskryptu w Bibliotece św.
Geneviève, Paryż.)
Pożądliwość.
(Z kopii manuskryptu w Bibliotece św. Geneviève, Paryż.)

"Bożkiem noszonym na jej głowie był 'pieniążek z złota lub srebra na którym została ukazana postać biegnącego Pana włości'. Fałszywy Bóg który oślepiał go tak że zasłaniał mu oczy wokoło niego i czynił go głupcem z wzrokiem spuszczonym do ziemi. Ów Bóg poprzez którego została ona zniekształcona i zniesławiona jest Chciwość. Ręce poza szponami niczym u gryfów, symbolizują Grabież, Kradzież i Złodziejstwo.'

"W następnej parze rąk trzyma ona miskę na jałmużnę, lub na pieniądze które wymusza żebraniną i hak, dzięki któremu wkrada się ona do domu Chrystusa i porywa jego sług. Zabierając ich pastorały i kije pasterskie, ona ozdabia nimi natomiast diabelskie widły, złowione przez niego z ciemności Piekła i ręka ta zwana jest Świetokupstwo. W kolejnej ręce trzyma jardową miarkę, sakiewkę i wagę. Mierzy fałszywą miarką, waży fałszywą miarą i do sakiewki wkłada swe podłe zyski z zdrady, hazardu i nieuczciwości. Wokoło jej szyi wisi woreczek i nic co do niego zostanie włożone nie będzie wyjęte z powrotem; wszystkie rzeczy pozostaną tam aby zgniły.

Cyrografy z Diabłem


Faust podpisujący cyrograf z Diabłem swą własną krwią. (  Franz Simm)
Faust podpisujący cyrograf z Diabłem swą własną krwią.
( Franz Simm)

Diabeł, walcząc z Bogiem o posiadanie ludzkości, był uważany za mający szczególne zamiłowanie w łapaniu dusz. Stąd książe świata może z łatwością spełnić nawet najbardziej wymyślne życzenia i był czasami żądny zapłacić wielką cenę kiedy pewny człowiek obieca mu się na jakiś czas lub wieczność. Tak powstała idea zawierania umów z Diabłem; warto wspomnieć że w owych umowach Diabeł z wielką starannością ustanawia swe prawa do duszy człowieka poprzez bezbłędnie prawny dokument. Posiada on, jak możemy się dowiedzieć, wystarczający spryt aby nie wierzyć wszelakim obietnicom składanym mu przez ludzi i świętych. Podążając za autorytetem dawnych legend, odkrywamy że nawet dobry Pan często udzielał swej pomocy aby samemu oszukać Diabła. Jest on zawsze zwodzony i aby go zwieść, używane są najpodlejsze sztuczki. Chociaż w ten sposób Diabeł, bogatszy o swe doświadczenie, zawsze nalega na to aby jego prawa zostały zabezpieczone w jednoznaczny sposób (którym w późniejszych stuleciach jest podpisanie się swą własną krwią); jest on, z kolei, nieustraszenie pewny w wypełnianiu swych obietnic i jest to fakt który musi zostać wspomniany ku jego czci, mimo że określa się go jako kłamcę od samego początku, nie jest znany żaden przypadek, w całej tradycji opowiadań o Diable, w której Diabeł stara się oszukać osobę z którą zawarł umowę. Tak więc wygląda niczym najbardziej niesprawiedliwie oszukiwana osoba, i jako męczennik prostodusznej uczciwości.

Najstarszą historią o umowie z diabłem jest legenda Teofiliusza, pierw opowiedziana przez Eutychiana, który oświadcza że doświadczył całej sprawy na swe własne oczy.

Teofiliusz, pewien przywódca kościoła i pobożny człowiek, żyjący w Adana, pewnym mieście w Cylicji, został jednogłośnie wybrany przez kler i prawników na ich biskupa, lecz odmówił owego zaszczytu z powodu czystej skromności. Tak więc zamiast niego biskupem został inny człowiek. Nowy biskup niesprawiedliwie zwolnił Teofiliusza z jego stanowiska, który to teraz żałował swej dawnej pokory. Lecz w ku swemu poniżeniu Teofiliusz udał się do pewnego sławnego czarownika i zawarł za jego pomocą umowę z Szatanem, wyrzekając się Chrystusa i Matki Boskiej. Szatan natychmiast sprawił iż biskup przywrócił Teofiliusza na jego stanowisko, lecz teraz Teofiliusz pokutował i modlił się do Matki Boskiej o wybaczenie. Po czterdziestu dniach postowania i modlitw był skarcony za swój występek lecz nie zadowolony; tak więc on pościł i modlił się przez kolejne trzydzieści dni, i otrzymał w końcu odpuszczenie win. Szatan, niemniej jednak, odmawiał wypuszczenie z swych szponów Teofiliusza i Matka Boska wtedy naprawdę skarciła wroga Boga i człowieka tak ciężko iż on w końcu oddał pechowy dokument. Następnie Teofiliusz opowiedział całą historię w obecności biskupa dla zgromadzonej społeczności miasta w kościele; po rozdaniu wszelakich swych dóbr wśród biednych zmarł spokojnie i wkroczył w chwale do Raju.


Legenda Teofiliusza. Z dzieła mnicha Oświeconego Konrada.
(Trzynasty Wiek; Klasztor Scheiern; Obecnie w Bibliotece Królewskiej w  Monachium.)
Legenda Teofiliusza.
Z dzieła mnicha Oświeconego Konrada. (Trzynasty Wiek; Klasztor Scheiern; Obecnie w Bibliotece Królewskiej w Monachium.)

Nawet odnośnie papieży mówi się iż zawierali umowy z Diabłem. Pewien angielski mnich benedyktyński, William z Malmesbury, mówi o papieżu Sylwestrze II, który urodził się w Francji, jego świeckim imieniem było Gerbert, tak iż przyłączył się do klasztoru kiedy jeszcze był chłopcem. Pełen ambicji, uciekł do Hiszpani, gdzie studiował astrologię i magię wśród Saracenów. Ukradł tam magiczną księgę od pewnego saraceńskiego filozofa i uciekł frunąc poprzez powietrze do Francji. Tam otwarł szkołę i zyskał wielką sławę, tak iż sam król stał się jednym z jego uczniów. Wtedy został Biskupem Reims, gdzie zbudował on olbrzymi zegar i organy. Wykopawszy skarb Cesarza Oktawiana który spoczywał ukryty w podziemnym skarbcu w Rzymie, stał się Papieżem. Jako Papież stworzył magiczny kapelusz który odpowiadał na wszystkie pytania. Ów kapelusz powiedział mu iż nie umrze aż nie odprawi mszy w Jerozolimie. Tak więc papież zdecydował iż nigdy nie odwiedzi Ziemi Świętej. Lecz kiedy raz zachorował i poradził się swego magicznego kapelusza, został poinformowany iż nazwa kościoła w którym odprawił mszę pewnego dnia brzmiała "Święty Krzyż z Jerozolimy." Papież natychmiast wiedział iż umiera. Zebrał wszystkich kardynałów wokoło swego łoża, przyznał się do swego występku i, jako karę, nakazał aby jego ciało zostało poćwiartowane za jego życia, a kawałki powinny zostać wyrzucone z kościoła jako nieczyste.

Sigabert opowiada nam historię o śmierci papieża w odmienny sposób. Nie ma tutaj pokuty z strony papieża, a Diabeł zabiera jego duszę do piekła. Inni mówią nam iż Diabeł ciągle towarzyszył papieżowi pod postacią czarnego psa, a ów pies udzielał mu dwuznacznych przepowiedni.

Historyczna prawda tej historii jest taka iż Gerbert był niezwykle utalentowany i uczony. Zapoznał się z mądrością Saracenów ponieważ Borrell, Książe Hiszpanii, zabrał go jako młodzieńca do swego królestwa gdzie zgłębiał on matematykę i astronomię. Wcześnie zetknął się z najbardziej wpływowym człowiekiem owego czasu i stał się papieżem w 999 roku. Był wystarczająco swobodny aby określić niektórych z swych niegodnych poprzedników jako "bestie o bardziej niż ludzkiej niegodności" oraz jako "Antychryst, zasiadający w świątyni Pana i odgrywający rolę Boga"; lecz w tym sam czasie prowadził niezależną i aktywną politykę papieską, zapowiadając w swych celach zarówno roszczenia Grzegorza Wielkiego jak i Krucjaty.

Najsławniejszą, najbardziej znaczącą i posiadającą największą głębię historią wśród legend o umowach z diabłem jest saga Dr. Johannesa Faustusa. To czy bohater legendy o Fauście wywodzi swą nazwę z łacińskiego "faustus", tj., "ulubiony", czy też z dobrze znanego Mayence złotnika Fust, towarzysza Gensfleisch vom Gutenberg, wynalazcy druku, czy też nie ma żadnej historycznej osoby która dała mu pierwowzór, pozostaje otwartym pytaniem. Pewne jest iż wszystkie historie wielkich przyrodników i myślicieli których ludzie ówcześni traktwali jako czarowników były powszechnie przypisywane mu i postać dr. Faustusa stała się ośrodkiem rozległego kręgu tradycji ludowych. Opowieści jakimi otoczeni byli Albertus Magnus, Johannes Teutonicus (Niemiec), Trithemius, Opat z Sponheim, Agryppa z Nettesheim, Teofratus i Paracelsus, były opowiadane o Fauście, zaś Faust stał się poetycznym uosobieniem wielkich dążeń rewolucyjnych w czasie bezpośredniom poprzedzającym i w czasie po Reformacji.


Mefistofeles pojawiający się w warsztacie Fausta. (Za Schnorr von Carolsfeld.)
Mefistofeles pojawiający się w warsztacie Fausta.
(Za Schnorr von Carolsfeld.)


Faust trzymający symbol Makrokosmosu. (Za P. Rembrandt.)
Faust trzymający symbol Makrokosmosu.
(Za P. Rembrandt.)

Pierwotna postać legendy o Fauście przedstawia rzymsko-katolicki punkt widzenia. Faust sprzymierza się z Diabłem, czyni cuda dzięki czarnej magii i płaci za owe praktyki swą własną duszą. Rozpoczyna swą karierę w Wittenberg, na uniwersytecie na którym wykładał Luter i zajmuje się naukami przyrodniczymi, badaniami historycznymi, Renesansem i współczesnymi odkryciami oraz wynalazkami. Jako taki czyni sobie naturę poddaną, przywraca do życia bohaterów starożytnej Grecji, gromadzi wiedzę o odległych krainach i ożywia Helenę, ideał klasycznego piękna.


Faust wyjeżdżający na beczce z piwnicy Auerbacha. Fresk.
Faust wyjeżdżający na beczce z piwnicy Auerbacha. Fresk.


Złudzenie zmysłów wzburzonym studentom i ucieczka Fausta. 
(Za p. Cornelius.)
Złudzenie zmysłów wzburzonym studentom i ucieczka Fausta.
(Za p. Cornelius.)


Faust zabawiający się w piwnicy Auerbacha. Fresk.
Faust zabawiający się w piwnicy Auerbacha. Fresk.


Mefistofeles sprawiający iż Faust zostaje pogrzebany przez Diabły. (Za  Retzsch.)
Mefistofeles sprawiający iż Faust zostaje pogrzebany przez Diabły. (Za Retzsch.)

Ponieważ upadek Diabła jest, zgodnie z autorytetem Biblii, przypisywany dumie i ambicji, tak rozwój i duch badawczy są określane jako dzieło Szatana i wszelakie zgłębianie tajemnic natury jest traktowane jako magia. Pomyślmy chociażby tylko o tym co doświadczył Roger Bacon, ów pilny szlachetny mnich i większy naukowiec niż jego sławny imiennik, Lord Bacon ! W XIII i XIV wieku, na Uniwersytecie Paryża, kiedy Roger Bacon, prowadził pewne doświadczenia z światłem, sprawiając iż na tablicy pojawiła się tęcza, widownia uciekła od niego przerażona a jego życie było zagrożone ponieważ został uznany za podejrzanego o praktykowanie czarnej magii.

Legenda o Fauście

Faust jest przedstawicielem naukowej męskości. On bada, chociaż może go to kosztować chrześcijańskiego prawa do niebiańskiej błogości; śmiało bada naturę, mimo że zostanie za to przeklęty i skazany na piekło; szuka prawdy ryzykując potępienie swej duszy. Zgodnie z średniowieczną teologią Szatan upadł po prostu z powodu jego męskiej ambicji i wysokich dążeń, a jednakże Faust ośmiela się wyłamać i spożyć zakazany owoc drzewa poznania. Zgodnie z tym co głosi Marlowe Faustus, Lucifer upadł, nie tylko z powodu bezczelności, lecz przede wszystkim z powodu dumy i dążeń. Mefistofeles wydaje się żałować, lecz Faustus pociesza go, mówiąc:

"Cóż jest wielki Mefistofelesie tak namiętne,
Dla bycia pozbawionym radości niebiańskiej ?
Ucz się ty Faustusie męskim męstwem,
pogardzaj tymi radościami których nigdy nie posiądziesz."

Najstarsza książka o Fauście, datowana na 1587 rok (zwana "Volksbuch") isnieje tylko w jednej sztuce która jest obecnie starannie przechowywana w Ulm, zaś Scheible ponownie opublikował ją w swym dziele "Dr. Johannes Faust" (3 tomy, Stuttgart, 1846 rok).

Przedmowa "Volksbuch" stwierdza że wydawca otrzymał rękopis od dobrego przyjaciela w Speyer i że pierwotnie historia została spisana w łacinie. Treść starszej wersji legendy o Fauście brzmi następująco:

Faust, syn rolnika w Rod, niedaleko Weimaru, studiował teologię w Wittenbergu. Ambitny by być wszechwiedzący i wszechmocny niczym Bóg, zanurzył się w tajemnicze odmęty magii, lecz nie mogąc dokonać dalszego postępu, przywołał Diabła w gęstym lesie niedaleko Wittenberg. Nie dając zastraszyć się hałaśliwym zachowaniem Diabła, zmusił go by ów stał się jego sługą. Faust, zyskawszy mistrzostwo ponad demonami, nie traktował swego zbawienia jako zagrożone, a kiedy Diabeł powiedział mu iż mimo wszystko zostanie ukarany po swej śmierci, rozwścieczył się na niego i zażądał aby Diabeł milczał, mówiąc: "Z powodu ciebie nie chcę zostać potępiony". Kiedy Diabeł odszedł, Faust poczuł niepokój jakiego nigdy dotąd nie doświadczył, ponieważ nawykł do jego usług. Zgodnie z tym, nakazał Diabłowi powrócić, a Diabeł przedstawił mu się teraz jako Mefistofeles. Nazwa owa wywodzi się z języka greckiego, "nie lubiący światła" i została później zamieniona na Mefistofeles. Faust zawarł następnie umowę z Diabłem który zgodził się służyć mu przez 24 lata, Faust pozwolił mu później zrobić z sobą co tylko on zechce. Umowa została podpisana własną krwią przez Fausta, którą on czerpał z nacięcia się swym nożykiem w lewe ramię. Krew, wypływając z rany, utworzyła słowa: "Homo fuge" (człowieku, fruń !). Zaskoczyło to Fausta, lecz pozostał zdecydowany w swym wyborze.

Mefistofeles zabawiał swego pana wszelakiego rodzaju wesołymi złudzeniami, z muzyką i wizjami. Przyniósł mu wykwintne dania i kosztowne szaty skradzione z dworu królewskiego. Faust stał się wygodny i zapragnął się ożenić. Diabeł odmawiał, ponieważ małżeństwo jest sakramentem. Faust nalegał. Wtedy Diabeł pojawił mu się w swej rzeczywistej postaci która była tak przerażająca iż Faust się zlękł. Porzucił pomysł ożenku, lecz Mefistofeles wysłał do niego diabły które przyjęły kształ przepięknej kobiety i uczyniły go rozpustnym.

Faust rozmawiał z swymi słuchami na tematy eschatologiczne i usłyszał wiele rzeczy które znacznie wzburzyły jego próżność. Mefistofeles rzekł, "jestem diabłem i działam zgodnie z mą naturą. Lecz gdybym był człowiekiem wolałbym poniżać się raczej przed Bogiem niż przed Szatanem."

Faust zachorował na swą próżność. Jego dążeniem było być dostrzeganym w świecie jako człowiek który mógł objaśniać naturę, zapowiadać przyszłe wydarzenia i tym samym wzbudzać podziw. Otrzymawszy wystarczająco wiele informacji odnośnie innego świata, zapragnął wejść z nim w bezpośredni kontakt i Mefistofeles wprowadził do w szeregi szacownych diabłów. Kiedy goście odeszli, dom był tak przepełniony robactwem, że Faust musiał go opuścić. Niemniej jednak, nie zaniedbywał swych nowych znajomości zawartych podczas tego wydarzenia, lecz gościł ich regularnie w swym własnym domu. Jadąc na krześle zbudowanym z ludzkich kości, odwiedzał piekło i rozważał w spokoju płomienie jego wystroju i męki potępionych.

Po bezpiecznym powrocie z rejonów piekielnych, jechał karetą ciągniętą przez smoki do nieba. Leciał wysoko w powietrzu, pierw na wschód ponad całą Azją, następnie do góry, ku gwiazdom, aż one urosły w jego oczach niczym wielkie światy, podczas gdy ziemia stała się mała niczym żółtko jajka.

Jego zdziwienie zostało zaspokojone w tej kwestii, tak więc skupił swą uwagę na ziemi. Mefistofeles przyjął postać uskrzydlonego konia na którym Faust odwiedził wszystkie kraje naszej planety. Odwiedził Rzym i żałował iż nie został papieżem, widząc wygody i luksusy jego życia. Usiadł niewidzialny przy stole Papieża i zabrał jego najdelikatniejsze przysmaki oraz wino z jego własnych warg. Papież, uznawszy iż jest nękany przez jakiegoś ducha, egzorcyzmował jego biedną duszę, lecz Faust wyśmiał go. W Turcji odwiedził Harem sułtana i przedstawiał się jako prorok Mahomet , co dało mu pełną swobodę działania tak jak chciał. Poza Indiami widział w oddali błogosławiony ogród Raju.

Faust, będąc zaproszony z racji swych zdolności magicznych do odwiedzenia Cesarza Karola V, sprawił iż przed całym dworem pojawił się Aleksander Wielki, przepiękna Helena i inne sławne osoby z starożytności. Faust zakochał się w Helenie, tak iż nie mógł już dłużej bez niej żyć. Trzymał się w jej towarzystwie i miał z nią dziecko, cudownego chłopca który potrafił przepowiadać przyszłość.

Kiedy okres 24 lat prawie minął, Faust popadł w melancholię, lecz Diabeł wyśmiał go. O północy, w ostatni dzień, pewni uczniowie którzy towarzyszyli Faustowi, usłyszeli przerażające hałasy, lecz nie ośmielili się wejść do jego komnaty. Następnego ranka znaleźli go rozszarpanego na kawałki. Helena i jej dziecko zniknęły, a jego uczeń Wagner odziedziczył po nim jego książki o sztuce magii.


Zgłębianie Czarnej Magii.
Zgłębianie Czarnej Magii.


Faust Widmana. (Reprodukcja z Reprodukcji Scheiblea.)
Faust Widmana. (Reprodukcja z Reprodukcji Scheiblea.)


Niektóre przyjemności Czarnej Magii.
Niektóre przyjemności Czarnej Magii.


Cuda i Zaklinanie.
Cuda i Zaklinanie

Faust Widmana. (Reprodukcja z Reprodukcji Scheiblea.)


Ostatnie godziny i śmierć. (Faust Widmana.)
Ostatnie godziny i śmierć. (Faust Widmana.)


Ostatnie godziny i śmierć. (Faust Widmana.)
Ostatnie godziny i śmierć. (Faust Widmana.)

To streszczenie jest zawartością Volksbuch mówiącej o Fauście.

Ułożenie legendy o Fauście w rytmy zostało opublikowane już 1587 roku w in Tübingen. Inna wersja, stworzona przez Widmana pojawiła się w Hamburgu w 1599 roku. Jest ona mniej kompletna niż pierwsza książka o Fauście i brakuje jej głębi koncepcji podczas gdy obfituje raczej bardziej w grubiańskie i prostackie wydarzenia.


Wagner zaklinający Diabła Auerhana.
Wagner zaklinający Diabła Auerhana.


Usługi Auerhana.
Usługi Auerhana


Dowcipy Wagnera.
Dowcipy Wagnera.


Ostatnie godziny i śmierć.
Ostatnie godziny i śmierć.

Christoph Wagner. (Z pewnego dawnego powszechnego wydania, ilustrowanego przez J. Nisle.)

Wydanie Widmanna stało się podstawą kilku dalszych odsłon legendy o Fauście, jednej w 1674 roku autorstwa Pfitzer w Norymbergii, innej w 1728 roku w Frankfurcie i Leipsic. Faust musiał pojawić się na scenie w XVII wieku, ponieważ kler w Berlinie złożył skargę iż Faust publicznie wyrzekł się Boga na scenie. Teatrzyk kukiełkowy z motywem Fausta został stworzony dla zabawiania wieśniaków i dzieci, na jarmarkach i targowiskach. Jednakże było to wystarczająco potężne aby zainspirować Goethego który zobaczył to nadal pokazywane kiedy był chłopcem, aby napisać wielki dramat który stanie się najsławniejszym dziełem jego życia.


Diabeł w teatrzyku kukiełkowym
Diabeł w teatrzyku kukiełkowym

Legenda Fausta znalazła kontynuację w historii Christopha Wagnera, ucznia i towarzysza Fausta. Historia Wagnera, jednakże nie zawiera nic nowego i jest niczym innym jak tylko pustym powtórzeniem przygód Fausta i smutnego końca.

Angielskie wydanie pojawiło się bardzo wcześnie i Marlowe, największy, z czasów przed Szekspirem, dramaturg, użył historii Fausta do jednego z swych dramatów, który zachował się do naszych czasów.

Faust Goethego

Ukazywana przez Goethego koncepcja Fausta przedstawia protestancki punkt widzenia. Faust sprzymierza się z duchem zaprzeczenia i obiecuje mu zapłacić swą duszą za warunki w którym znajdzie zadowolenie; lecz Faust nie znajduje zadowolenia w podarunkach ducha które odrzuca. Niemniej jednak, znajduje zadowolenie, po porzuceniu pościgu za pustymi przyjemnościami, w czynnej i owocnej pracy dla dobra ludzkości. Faust Goethego używa Diabła lecz wyrasta ponad jego negatywizm. Niemniej jednak, dziedziczy on z ruchów rewolucyjnych epoki które spowodowały narodziny legendy, umiłowanie wolności. Umierający Faust mówi:

"I taki tłum chętnie bym zobaczył:
Stojąc na wolnej ziemi wśród wolnych ludzi."

Ten Faust nie może być zgubiony. Jego dusza jest uratowana. Mefistofeles teraz przestaje być zwykłym wcielem zła; jego negatywizm staje się duchem krytyki. Duch krytyki, mimo że niszczycielski, wiedzie ku pozytywnej pracy twórczej, a tym samym Faust staje się przedstawicielem śmiałego ducha badań i rozwoju które cechują obecną epokę.

Diabeł z "Volksbuch" jest prawdziwy; aktorzy i widzowie wierzą w jego moc i lękają się wpaść w jego szpony. W Fauście Goethego mitologia historii jest odczuwalna jako jedynie alegoria i stała się częścią dramatycznej maszynerii. Jest to wyraźnie widoczne w nocnej scenie Walpurgii która stała się pewnego rodzaju "satirical intermezzo" czasu Goethego.


Wiedźmy świętujące Noc Walpurgii. (Autor: Franz Simm.)
Wiedźmy świętujące Noc Walpurgii.
(Autor: Franz Simm.)

Humoryści

Postać Złego zaczęła powoli tracić grozę która oddziaływała podczas Średniowiecza na wyobraźnię ludzi i Hans Sachs traktuje Diabła w swym poemacie jako istotę której nie powinien się obawiać żaden odważny człowiek. Stąd też niemiecki halabardnik, jak on mówi, wyśmiewa go, ponieważ Zły nie ośmiela się przyznać pewnym "Landsknecht" swych stanowisk w swym królestwie.


Pierwszym człowiekiem, niemniej jednak, który (tak wielce jak mniemam) był wystarczająco mądry aby podjąć się, jako istotnej sprawy, humorystycznego spojrzenia na Diabła i piekło był Dionysius Klein. W jego "Tragico-Comedia", wydanej w 1622 roku, opisuje on swą wyprawę zarówno do nieba jak i do rejonów piekielnych, przy czym owe ostatnie opisuje jako dobrze wyposażone w urządzenia zasilane mocą wody i parą maszyny, które były w użyciu u zarania XVII wieku.

W współczesnych czasach humorystyczny charakter Szatana rozwinął się w zaburzonym stopniu tak iż nie jest on już dłużej traktowany jako poszczególna istota lecz zmienił się w zasadę zła.

Na Wyspach Brytyjskich gdzie większość ludzi nadal wierzy w osobowego Diabła, istnieje pewne niepisane prawo które brzmi: "Nie będziesz przywoływał imienia Diabła nadaremnie." W Niemczech i Francji, jednakże i w wszystkich innych krajach Europy Kontynentalnej, ludzie używają owego imienia swobodnie w sposób który musi być szokującym doznaniem dla dobrze wychowanego Anglika.


Piekło zgodnie z Tragikomedią Dionysiusa Kleina.  (Reprodukcja z /Die Denkschöpfung/ autorstwa Bastiana.)
Piekło zgodnie z Tragikomedią Dionysiusa Kleina
(Reprodukcja z "Die Denkschöpfung" autorstwa Bastiana .)

Victor Hugo używa Diabła jako oprawy do swej politycznej satyry. Nie sposób wyobrazić sobie bardziej kąśliwego sarkazmu w poetyckiej postaci niż jego dzieła o Napoleonie III i papieżu Piusie IX. Pisze on:

"Pewnego dnia Pan grał
O ludzkie dusze (ich zbawienie)
Z Szatańskim Majestatem.
I każdy ukazywał swój kunszt
Jeden grał Bonaparte,
A drugim Mastaï.

"Opat przebiegły i skory,
Pewien książe, nędzny człowiek,
I łotr, po przysiędze.
Bóg Ojciec grał tak słabo,
Przegrał grę, a z pewnością
Diabeł wygra ich obydwóch.

'Dobrze, weź ich !' krzyknął Bóg Ojciec,
'Odkryjesz iż są raczej bezużyteczni !'
Diabel zaśmiał się i rzekł:
'Służą oni mojej sprawie, jak mam nadzieję.
Jednego zrobię papieżem,
A drugiego cesarzem !'"

["Un jour Dieu sur la table
Jouait avec le diable
Du genre humain haï;
Chacun tenait sa carte,
L'un jouait Bonaparte
Et l'autre Mastaï.

"Un pauvre abbé bien mince,
Un méchant petit prince,
Polisson hasardeux!
Quel enjeu pitoyable
Dieu fit tant que le diable
Les gagna tous les deux.

"'Prends! cria Dieu le père,
Tu ne sauras qu'en faire!'
Le diable dit: 'erreur!
Et, ricanant sous cape,
Il fit de l'un un pape,
De l'autre un empereur.'"]

Diabeł w literaturze współczesnej jest tego samego rodzaju; nieszkodliwy towarzysz którego kosztem czytelnik cieszy się serdecznym śmiechem. Nowela którą napisał Lesage "Diabeł na dwóch girach" jest marnym dziełem fikcji, a Hauffowe "Pamiętniki Szatana" są raczej obszerne.

Heinrich Heine pisze żartobliwie:

Nie drwij mój przyjacielu z Diabła,
Ponieważ ścieżka życia jest krótka
i wieczne potępienie
to nie tylko rozrywka proboszcza."

["Freund verspotte nicht den Teufel,
Kurz ist ja die Lebensbahn;
Und die ewige Verdammniss
Ist kein blosser Pöbelwahn."]

W innym poemacie Heine mówi nam jak zawarł umowę z Szatanem i jakie wrażenie wywarł on na poecie. Zgodnie z przekładem jaki dokonała panna Emma Lazarus, Heine pisze:

Wezwałem Diabła i on przybył,
Jego twarz z zdumieniem musiałem zbadać
On nie jest brzydki, nie jest kulawy,
On jest wspaniałym, uroczym człowiekiem;
Człowiekiem w sile wieku, zaiste,
Uprzejmym, zaangażowanym i pełnym taktu.
Dyplomatą także, rozległym badaczem
Który mądrze mówi o Państwie i Kościele.
Trochę blady, lecz to jest "en règle"
Ponieważ teraz zgłębia on Sanskryt i Hegla.

Powiedział że jest dumny z zawarcia ze mną znajomości
I powinien nagrodzić mą przyjaźń kłaniając mi się gdy to mówił.
I zapytałem czy nie spotkaliśmy się przedtem
W domu ambasadora Hiszpani.
Wtedy dostrzegłem jego zarysy linia po lini,
I rozpoznałem go jako mego dawnego znajomego."

W współczesnych czasach zupełnie zwyczajowe stało się w gazetach francuskich, niemieckich i amerykańskich ukazywać diabła bez lęku i w dobrym humorze, a tylko kilku nielicznych może obrazić ten widok.

"Piekło Współcześnie" z Chicago jest genialną produkcją w współczesnym stylu. Autor przedstawia się jako reporter gazety którzy prowadzi wywiad z "Sate" i jest oprowadzany po Piekle. Odkrywa on iż "Piekło działa obecnie wedle rozległego amerykańskiego planu." "Kapitan" Charon, który rozpoczął swoją karierę jako przewoźnik z małą wanienkowatą "łódeczką", obecnie pływa wielkim parowcem po Styksie, "jedynej rzece po której można pływać w piekle." Sędzia Minos zasiada na dworze, a pewien irlandzki policjant wprowadza biednych nieszczęśników jednego za drugim. Ławnicy są skazani na zakneblowanie i ich zastrzeżenia są blokowane przez Szatana; wynalazca drutu kolczastego posadzony jest nagi na naoliwionym drucie kolczastym; włóczędzy są myci; policjanci są pałkowani aż ujrzą gwiazdy; konowały i znachorzy są leczeni zgodnie z ich własnymi metodami; bestie pokerowe, ława graczy zawodowych i bajarze są traktowani tak jak na to zasługują; monopoliści są prażeni niczym prażona kukurydza, a klerycy skazywani są na wysłuchiwanie swych własnych kazań które zostały pobożnie nagrane fonografem.

Diabeł w współczesnych czasopismach satyrycznych.


Szatan wyciągający swą dłoń z Diabelskiej Wyspy aby zakłócić spokój w Francji. Z /El Hijodel Ahiuzote/ (Meksyk).
Szatan wyciągający swą dłoń z Diabelskiej Wyspy aby zakłócić spokój w Francji
Z "El Hijodel Ahiuzote" (Meksyk).


/Jeden kapitan uciekł/ rzekł mistrz Diabelskiej Wyspy, /lecz w jego miejsce mam garść generałów/ Z /Lustige Blütter/ (Niemcy).
"Jeden kapitan uciekł" rzekł mistrz Diabelskiej Wyspy, "lecz w jego miejsce mam garść generałów" Z Lustige Blütter (Niemcy).


Piekło współcześnie.
Piekło współcześnie.

Opowieści o Diable są mitami w których mitologia chrześcijańska jest doprowadzana do skrajności. Symbole są brane poważnie i z dosłownych wierzeń w chrześcijańskie dogmaty wyobraźnia tka owe obrazy które dla naszych przodków były bardziej niż zwykłymi opowiastkami wychwalającymi moralność.



Powrót do kult Diabła - dział Publikacje w Portalu Mrooczlandia




ميترا / मित्र / Ми́тра / Mitra
Mitra Taus Melek

Misja | Polityka Prywatności | | Pióropusz.Net | Magical-Resources.Net


Portal Mrooczlandia www.Mrooczlandia.com
Wszelkie prawa zastrzeżone ©