Portal Mrooczlandia



[ Magia : ] [ Publikacje : ] [ Kult Diabła ]

Perski Dualizm

Przejście od kultu Diabła do kultu Boga wyznacza początki cywilizacji; wśród narodów starożytności Persowie wydają się być pierwszymi którzy podjęli ten krok z świadomym namysłem, ponieważ oni najżarliwiej opierali się na kontraście który powstaje pomiędzy dobrem a złem, tak wielce że ich religia jest nawet współcześnie traktowana jako stanowiąca najbardziej spójną postać dualizmu.

Założycielem perskiego dualizmu był Zaratustra, lub, jak go zwali Grecy, "Zoroaster" - imię które przetłumaczone dokładnie znaczy "złota chwała".

Zoroaster, wielki prorok Mazdaizmu (wiara w Mazdę, Wszechwiedzącego), jest jak można właściwie przypuszczać, nie tyle założycielem nowej epoki co łączącym ogniwem w długim łańcuchu rozpoczynających ją proroków przed nim. Pole było dojrzałe do zbioru kiedy on się pojawił, zaś inni musieli przygotować podłoże do jego działalności.

Zoroaster jest w wszystkich późniejszych zapiskach przedstawiany jako półbóg, w rzeczywistości co sugerował professor Darmesteter ideą ową jest to że był mityczną postacią. Niemniej jednak, mimo iż mało wiemy o życiu Zoroastra, posiadamy dowody w "Gatach" że był naprawdę historyczną postacią.

Prof. A. V. Williams Jackson w pewnym eseju "On the Date of Zoroaster" dochodzi do wniosku że żył on pomiędzy drugą połową siódmego a środkiem szóstego stulecia p.n.e., a Dr. E. W. West wskazuje że reforma kalendarza, w której to dawne perskie nazwy miesięcy zostały wyparte przez nazwy Zoroastrian, została wprowadzona w roku 505 p.n.e. Dowozi to że królowie Achemeniańskiej dynastii byli Zoroastrianami. Profesor Jackson pisze:

"Królestwo Bakterii było miejscem żarliwej posługi misjonarskiej Zoroastra, jak sądzę. Urodzony, jak wierzę, w Atropatene, na zachodzie Media, ten prorok nie był szanowany w swym własnym kraju i spotkał się z podatnym gruntem dla swego nauczania w wschodnim Iranie. Jego donośny głos przemian i szlachetnej wiary napotkał echo odpowiedzi w sercu króla Bakterii, Vishtaspa, którego silna ręka udzieliła koniecznego wsparcia dla krucjat mających na celu rozpowszechnić nową religię na zachód i wschód całych ziem Iranu. Nawiązania do tej krucjaty są częste w literaturze Zoroastrian. Jej postęp musiał być gwałtowny. Żarliwa wojna religijna, która była w pewien sposób tragiczna dla Bakterii, wydawała się rozpocząć w Turan. Był to taki sam dziki wyścig historii jaki stał u drzwi śmierci zwycięskiego Cyrusa. Mimo iż tradycja opowiada nam smutną historię że ogień świętego ołtarza został zgaszony krwią kapłanów kiedy Turan atakował Balkh, a to chwilowe pokonanie spowodowało jedynie zgromadzenie sił ku zwycięstwu; tryumf był na wyciągnięcie ręki. Duchowa iskra odnowy spoczywała wśród zgliszcz i oczekiwała by wkrótce wybuchnąć płomieniem Perskiej mocy która spoczywała ponad upadającą Media i stworzyła symboliczną pochodnię która rozświetliła ziemie Iranu w jej wczesnej historii."

Gaty były hymnami; są one dziełem z piątego i szóstego stulecia p.n.e., prawdziwość których jest wystarczająco dowiedziona nie tylko przez późniejszą literaturę Perską, księgi Pahlavi, lecz także przez autorów Greckich, szczególnie przez ustęp zaczerpnięty przez Plutarcha i Diogenesa Laertes z Teopompusza, który pisał w końcówce czwartego wieku p.n.e.. Gaty dowodzą że są napisane przez Zoroastra który pojawia się w nich nie jako półbóg lecz jako walczący i cierpiący człowiek, czasami zachwycony swymi dążeniami, silnie przekonany o swej proroczej misji, a następnie przygnębionego i pełnego wątpliwości odnośnie ostatecznego powodzenia ruchu któremu poświęcił on całą swą siłę.

Prof. L. H. Mill, tłumacz Gat napisał: "Ich doktryny i nawoływania dotyczyły prawdziwego poruszenia religijnego miały miejsce równocześnie w swych składzie; owe poruszenie były wyjątkowo czyste i najwcześniejsze.

"To że jakieś fałszerstwo jest obecne w Gatach, jakieś pragnienie wciśnięcia doktryny do świętej społeczności w imię wielkiego proroka, jak w Wendidad a później Jasna, jest zupełnie niemożliwe. Gaty są genialne w swej całości."

Były tam dwa religijne stronnictwa w czasach Zoroastra: czciciele daêv lub bóstw natury i czciciele Ahura, Władcy. Zoroaster pojawia się w Gatach jako pewien kapłan najwyższego stopnia który stał się liderem stronnictwa wyznawców Ahury. Zoroaster nie tylko pomniejszył znaczenie dawnych bogów natury, daêv, czyniąc je demonami, lecz także traktował je jako przedstawiające bestialską moc którą on nazywał "Angrô Mainyush", lub "Ahryman", co oznacza "zły duch", i "Druj" tj. kłamstwo.

Scytowie na równinach Północnej Azji, najbardziej niebezpieczni sąsiedzi Persów, czcili swe najwyższe bóstwo pod postacią węża i było oczywiste że wąż Afrasiâb, bóg wroga, stał się utożsamiany z bestią Arymanem.

Persowie są często błędnie nazywani czcicielami ognia, lecz równie oczywiście jak to że słońce nie jest bogiem i nie może być, zgodnie z Zoroastrem, samo w sobie i dla samego siebie otrzymywać boską cześć lub być czczone, tak też płomień który płonie ku chwale Ahura Mazda jest symbolem jedynie tego który jest światłem duszy i przyczyną wszelakiego dobra.

Zoroaster nauczał że Aryman nie został stworzony przez Ahura, lecz że posiadał on osobne istnienie. Zły duch, by było pewne, nie był równy Panu Godności, ani też równy jego mocy; niemniej jednak, obydwoje są twórczy i obydwoje są pierworodnymi w byciu samemu niestworzonymi. Są przedstawicielami przeciwstawnych zasad. Owa doktryna tworzy dualizm perskiej religii, która jest niewątpliwie wyrażona w słowach trzydziestej Jasna.

"Dobrze znane są dwa pierwotne duchy powiązane z sobą lecz zarazem niezależne; jeden był lepszy a drugi był gorszy jak uważano, odnośnie słów, jak też i czynów, a pomiędzy owymi dwoma mądrze wybrać właściwie."

Ahura Mazda, Wszechwiedzący Bóg, objawił się poprzez "doskonałe, czyste i dźwięczne słowo". Na skalnych zapiskach z Elvend, które zostały wykonane z polecenia króla Dariusza, możemy przeczytać następujące linijki:

"Jest jeden Bóg, wszechmocny Ahura Mazda,
Jest on Tym który stworzył ziemię tutaj;
Jest on Tym który stworzył niebiosa tutaj;
Jest on Tym który stworzył śmiertelnego człowieka."

Szlachetny duch religii Zoroastra wyłania się z poniższego sformułowania, które jest w powszechnym użyciu wśród Persów i służy jako wstęp do każdej posługi liturgicznej:

"Niech Ahura się ucieszy ! Niech Angrô zostanie zniszczony przez tych którzy naprawdę czynią to co pragnie wszechmocny Bóg".

"Chwalę dobrze przemyślane myśli, dobrze wypowiedziane słowa i dobrze poczynione uczynki. Ogarniam wszystkie dobry myśli, dobre słowa i dobre uczynki; odrzucam wszelakie złe myśli, złe słowa i złe postępki".

"Składam ofiarę i modlitwę ku tobie, o Ameshâ - Spentâ ! Nawet z pełni mych myśli, mych słów, mych czynów i mego serca: Oddaję ci nawet me własne życie".

"Wypowiadam, "'Pochwałę Świątobliwości', "Ashem Vohu":

"Świętość jest najlepsza z wszelakiego dobra. Dobra jest dla niego, dobra jest dla owej świętości która jest doskonałością świętości !

"Określam się jako czciciel Mazdy, zwolennik Zaratustry, tego który nienawidził daêv (diabłów) i przestrzegał praw Ahura.'"

Lenormant opisuje Boga Zoroastra w następujący sposób:

"Ahura Mazda był twórcą "asha", czystości, lub raczej kosmicznego ładu; stworzył zarówno moralne jak i materialne podwaliny świata; stworzył wszechświat; stworzył prawo; jest on, jednym słowem, twórcą ("datar"), suwerenem ("ahura"), wszechwiedzącym ("mazdâo"), bogiem ładu ("ashavan"). Odpowiada dokładnie Varuna, najwyższemu bóstwu Wedyzmu.

"Ta duchowa koncepcja Najwyższego Bytu jest całkowicie czysta w Aweście i stwierdzenie że Ormuzd był słońcem dla jego oka, niebiosami dla jego odzienia, błyskawicą dla swych synów, wodą dla jego małżonków, są jednoznacznie alegoryczne. Twórca wszystkich rzeczy, Ormuzd jest sam niestworzony i wieczny. Nie posiada początku i nie posiada końca. Dokonałe swego stworzenia poprzez wypowiedzenie Słowa, "'Ahuna-Vairyo, Honover", tj. "Słowo które istniało przed wszystkim innym", przypominając nam wieczne Słowo, Boski Logos Ewangelii". "Histoire Ancienne de l'Orient", tom V, str. 388.

Odnośnie Arymana, Lenormant pisze:

"Stworzenie wyszło z rąk Ormuzda, czystego i doskonałego w sobie samym. To Aryman był tym który zbrukał to swym haniebnym wpływem i działa ciągle aby zniszczyć oraz zniweczyć to, ponieważ jest on niszczycielem ("paurou marka") jak też i złym duchem. Walka pomiędzy owymi dwoma czynnikami, dobra i zła, tworzy historię świata. W Arymanie odnajdujemy ponownie dawnego gniewnego węża z historii Indo-Irańskiej, który jest utożsamieniem zła i który w Wedyzmie, pod nazwą "Ahi", jest traktowany jako pewna niezależna istota. Mity o wężu i legendy Awesty związane są z Arymanem pod nazwą "Aji Dahâka", o którym mówi się że zaatakował Atara, Traêtaona i Yima, lecz sam jest zdetronizowany. Jest to źródło greckiego mitu opowiadającego o tym że Apollo zabił smoka Pytona. Indo-Irańska religia wie jedynie że walka owa toczyła się w atmosferze pomiędzy bogiem ognia a wężowym demonem Afrasiâb. Jest to, zgodnie z profesorem Darmesteter, doktryna walki, która, kiedy zostanie uogólniona i przeniesiona do wszystkich rzeczy w świecie, ostatecznie wiedzie ku powstaniu dualizmu".

James Darmesteter, tłumacz Zend-Awesta pisze:

"Są tutaj dwie ogólne idee leżące u podstawy Indo-Irańskiej religii; pierwsza, że jest tutaj prawo w naturze, oraz druga, mówiąca że jest tutaj wojna w naturze ("Święte Księgi Wschodu", tom IV, str LVII).

Prawo w naturze: dowodzi mądrości Ahura, który jest stąd też zwany Mazda, Mądry. Wojna w naturze wynika z powodu wtrącenia się Arymana w stworzenie Ahury.

Ofierze ognia towarzyszyło spożywanie napoju haoma, pewna ceremonia która przypomina nam z jednej strony ofiarowanie somy w epoce wedyjskiej w Indiach a z drugiej strony Wieczerzę Pańską u chrześcijan.

Wiemy dzięki świętym zapiskom Persów że małe ciastka ("draona") pokrywane są małymi kawałkami świętego mięsa ("myazda") były poświęcane w imię pewnej istoty duchowej, boskiej lub anielskiej, lub pewnej wielkiej zmarłej osobistości, a wtedy rozpowszechniane wśród wszystkich wyznawców którzy są obecni. Lecz jeszcze bardziej święte niż draona z myazda jest napój haoma, który jest przygotowywany z białej rośliny haoma, zwanej także gaokerena. Profesor Darmesteter pisze: "Poprzez picie gaokerena owi ludzie, w dniu wskrzeszenia, staną się nieśmiertelni".

Sposób w jaki Persowie uświetniali picie gaokerena który był nadal obchodzony w czasach wczesnych chrześcijan, musiał być bardzo podobny do chrześcijańskiej komunii, ponieważ Justinus, kiedy pisał o Wieczerzy Pańskiej wśród chrześcijan, dodał "iż ową ważną uroczystość, złe duchy wprowadziły także do obrządków Mitry."

Po śmierci, zgodnie z doktryną Zoroastrian, dusza musi przejść przez "cinvato pertush", to jest , "mostu rozliczeń" gdzie decydował się jej przyszły los. Ten most rozciągał się ponad czeluściami otchłani piekła, od szczytu Sądu ku boskiej górze Alborz i stawał się, zgodnie z najbardziej powszechnymi doniesieniami doktryny, szeroką dla dobrych, ścieżką o szerokości dziewięciu oszczepów, podczas gdy dla podłych był on wąski niczym ostrze brzytwy. Krzewiciele zła wpadali w moc Arymana i byli skazywani na piekło; dobrzy wchodzi do "garô demâna", błogiego życia; podczas gdy ci którzy byli na równi dobrzy i źli, pozostawali w pośrednim stanie, "Hamêstakâns" z ksiąg Pahlavi, aż do dnia wielkiego sądu (zwanego "âka").

Najbardziej charakterystyczne cechy religii Persów po okresie życia Zoroastra polegają na nauczaniu że wielki kryzys jest w zasięgu ręki, która wiedzie ku odnowie świata zwanej "frashôkereti" w Avesta i "frashakart" w Pahlavi. Przybędzie Zbawiciel, zrodzony z nasienia Zoroastra, a w końcu wielki Zbawiciel doprowadzi do wskrzeszenia zmarłych. Będzie on "synem dziewicy" i "Niezwyciężony". Jego imieniem będzie Zwycięstwo ("verethrajan"), wcielenie Sprawiedliwości ("astvat-ereta") i Zbawiciel ("saoshya_n_t"). Wtedy żywi staną się nieśmiertelni, lecz ich ciała zostaną przemienione tak iż nie będą oni rzucać cienia, a zmarli powstaną, "w swych martwych ciałach ciesząc się życiem które zostanie im przywrócone." (Fr. 4. 3.) Perskie wierzenia w nadejście zbawiciela który uczyni ludzkość nieśmiertelną wydaje się pojawiać ponownie w wzmocnionej postaci w czasach Jana Chrzciciela i Jezusa z Nazaretu, który nauczał iż królestwo niebieskie jest na wyciągnięcie ręki. Św. Paweł nadal wierzył że drugie nadejście Chrystusa będzie miało miejsce w czasie jego własnego życia. Zmarli którzy zasnęli w Panu zostaną wskrzeszeni i ciała tych którzy nadal żyją zostaną przemienione oraz staną się nieśmiertelni.

Nie można wątpić w wpływ religi Zoroastra na judaizm i wczesne chrześcijaństwo. Nie tylko czynią to pierwotne teksty z księgi Ezrasza wprost oświadczające iż "Cyrus, król, zbudował dom Pana w Jerozolimie, gdzie czcili go jako wieczny ogień" (διὰ πυρὸσ ἐνδελεχοῦς), lecz jest wiele żydowskich ceremoni które przetrwały do współczesnych czasów, które posiadają bliskie podobieństwo do rytuałów starożytnego Mazdaizmu. W dodatku są także dokumenty świadczące o tym, zachowane w "Początki Arabskiej Ewangelii" (Rozdział 7), że Magowie przybyli z Wschodu do Jerozolimy zgodnie z przepowiednią Zoroastra.

Perska koncepcja świata, podobnie jak religia Żydów, była zbyt abstrakcyjna by wzbudzić inspirację dla rozwoju artystycznego. Stąd też nie posiadamy przedstawień zarówno dobrych lub złych duchów które są wyjątkowo i szczególnie Perskie. Nawet obraz Ahura Mazda (który odnajdujemy na różnorakich płaskorzeźbach) nie jest oparty o koncepcję mówiącą iż powinien być traktowany jako prawdziwy. Postać z której pochodzi popiersie boga światła i dobroci może być postrzegana jako symbol asyryjski i może, jak wszystko co wiemy, mieć akkadyjskie pochodzenie. Jest tutaj, dla przykładu, pewien asyryjski cylinder który przedstawia wiernego stojącego przed podobizną boga. Za nim jest drzewo życia i pewien kapłan trzymający w swej lewej ręce różaniec, podczas gdy bóstwo unosi się ponad nim w podobnej postaci którą możemy dostrzec w perskich przedstawieniach Ahura-Mazda.

Pewne asyryjskie Kameo
Pewne asyryjskie Kameo


Asyryjski cylinder
Asyryjski cylinder


Perskie Kameo
Perskie Kameo


Lajard, "Culte de Mithra", rycina XXX, numer 7. (Lenormant, tom V., str. 248.)

Ahura Mazda jest ukazany jako uskrzydlony dysk bez żadnej głowy, w stylu chaldejskiego przedstawień słońca, na kameo przedstawiającym go jako czczonego przez dwa sfinksy, pomiędzy którymi jest dostrzegalna święta roślina haoma. W innym kameo wygląda on jak postać ludzka bez skrzydeł, wznosząc się z półksiężyca który unosi się ponad ogniem ofiarnym. Ponad nim jest obraz słońca, a przed nim stoi kapłan lub król w pozycji uwielbienia.

Płaskorzeźba na grobie królewskim (Coste et Flandin, /Perse Ancienne/, w Persepolis, pl. 164. Lenormant,
tom V, str. 23.)
Płaskorzeźba na grobie królewskim (Coste et Flandin, /Perse Ancienne/, w Persepolis, pl. 164. Lenormant, tom V, str. 23.)


Istnieją pewne wspaniałe przedstawienia Ahura-Mazda na starożytnych posągach perskich, które przykuwają naszą szczególną uwagę. Jest tam wzniosłość i majestatyczność w jego wyglądzie, które unoszą jego podobiznę ponad asyryjską koncepcję bóstw. W swych rękach trzyma zarówno pierścień lub krótkie berło królewskiej władzy, wyglądające jakby zakończone na swym szczycie czymś jak kwiat lotosu.

Płaskorzeźba z Persepolis. (Reprodukcja z Coste et Flandin, /Perse Ancienne/, Pl. 156 . Z  Lenormant, tom V, str. 485.)
Płaskorzeźba z Persepolis.
(Reprodukcja z Coste et Flandin, "Perse Ancienne", Pl. 156 . Z Lenormant, tom V, str. 485.)


Prof. A. V. Williams Jackson wyjaśnił pierścień w rękach Ahura Mazda jako "Krąg Suwerenności" i uznaje pętlę z strumieniami w których postać pływa jako odmianę tej samej idei, ponieważ w pewnych przedstawieniach wygląda ona jako wianek lub girlanda-pas z wstążkami.

Nie jest możliwe że pętla z strumykami była pierwotnie dyskiem przedstawiającym dysk słoneczny na wzór egipskich ozdób świątynnych. W każdym razie, jest tutaj znaczna ilość rzeźb asyryjskich które są jednoznacznie przedstawieniami słońca. Pewien cylinder (opublikowany w Lajard's "Culte de Mithra", płyta XLIX, nr. 2) ilustrujący mit o bogu Isdubar zstępującego ku Hasisatra, ukazuje dwa duchy skorpiony na horyzoncie strzegące wschodu i zachodu słońca. Tutaj słońce wygląda, niczym postać z której wnosi się, jako uskrzydlony dysk z pierzastym ogonem i strumykami. W dodatku, odnajdujemy ten sam obraz w bóstwie które chroni drzewo życia, co może oznaczać jedynie ochronny wpływ drzewa na rośliny i dawny babiloński cylinder przedstawiający Merodach walczącego z złym duchem który przyciemnił księżyc, ukazuje pierzastą tarczę w takim samym tradycyjnym kształcie pokrytym chmurami.

Żadne przedstawienie Arymana nie zostało jeszcze jak dotąd odkryte wśród starożytnych zabytków Persji. Jest tutaj, niemniej jednak, płaskorzeźba z Persepolis która ukazuje króla w akcie zabijania jednorożca. Potwór jest bardzo podobny do asyryjskiej Tiamat i nie możemy wątpić iż rzeźbiarze Perscy naśladowali styl swych asyryjskich poprzedników.

Król zabijający Jednorożca. (Płaskorzeźba z Persepolis.)
Król zabijający Jednorożca.
(Płaskorzeźba z Persepolis.)


Posiadamy skąpe informacje odnośnie pochodzenia dualizmu Zoroastra, lecz jednakże możemy odtworzyć go w przynajmniej pobieżnych zarysach. Jest tak ponieważ pozostali świadkowie, nawet współcześnie, historycznej przeszłości dawnej perskiej religii. Pewna sekta zwana Jezydami jest zabytkowymi przedstawicielami kultu Diabła który poprzedzał wyraźniejsze wzmianki o kulcie Zoroastra które zachowały się w Zend - Awesta. Zgodnie z wypowiedzią pewnego niemieckiego podróżnika, Tylor pisze ("Kultura Pierwotna", tom II, str. 329):

"Izydzi lub Jezydzi, tak zwani czciciele Diabła, nadal pozostają licznym mimo iż prześladowanym ludem w Mezopotamii i przylegających krajach. Ich uwielbienie słońca i lęk przed splugawieniem ognia zgodnie z ideą perskiego pochodzenia ich religii (Perskie "ized" = Bóg), pochodzeniem leżącym u podstaw bardziej powierzchownym domieszkom elementów chrześcijaństwa i islamu. Ta niezwykła sekta wyróżnia się specjalną formą dualizmu. Pomimo dostrzegania istnienia Najwyższego Bytu, swym szczególnym szacunkiem obdarzają Szatana, wodza anielskiej armi, który teraz posiada możliwość wyrządzania zła ludzkości i w swym odrodzeniu będzie miał moc ich nagrodzenia. "Czyż Szatan nie wynagrodzi wtedy biednych Izedów, który sami nigdy nie mówili źle o nim i cierpieli tak wiele dla niego ?" Męczennicy o prawa Szatana ! Oświadcza niemiecki podróżnik, któremu pewien stary, białobrody wyznawca Diabła opisał nadzieje swej religii."

To swoiste credo Jezydów jest podobne do religii czczących Diabła dzikusów tak wielce ponieważ dostrzeganie mocy dobra nie jest zupełnie znikome, lecz jest to, jak tutaj, jedynie ujemny czynnik; pozytywna ważność dobra nie jest jednak dostrzegana. Jest prawdopodobne że Persowie w pradawnych czasach byli równie wyznawcami Diabła tak jak są nimi Jezydzi. Daêvy, bóstwa nieustępliwych sił natury, zostały uspokojone przez ofiary. Dostrzeganie mocy moralnego wysiłku jako przedstawianego w usobionych cechach, Ameshâ Spentâ, są dziełem powolnego rozwoju. Stąd też w Persji wyznawcy Diabła daêv ulegli wyższej religii wyznawców Boga; owa zmiana wyznacza decydujący krok rozwoju, skutkując wkrótce tym iż Persowie staną się jednym z wiodących narodów świata.



Powrót do kult Diabła - dział Publikacje w Portalu Mrooczlandia




ميترا / मित्र / Ми́тра / Mitra
Mitra Taus Melek

Misja | Polityka Prywatności | | Pióropusz.Net | Magical-Resources.Net


Portal Mrooczlandia www.Mrooczlandia.com
Wszelkie prawa zastrzeżone ©