Portal Mrooczlandia



[ Magia ] - [ Publikacje ] - [ Ofiolatria: Kult Węża ]

Ofiolatria: Kult Węża

Rozdział II

Przypuszczalne falliczne pochodzenie kultu węża - Idea Życia - Czczenie zasady pokoleń - Wąż jako symbol Fallusa - Kult falliczny w Benares - Wąż i Mahadeo - Święto "Nag pauchami" - Wąż i Kobieta - Ślady kultu fallicznego w rysunkach naskalnych w Kumaon - Stożkowe kamienie północy - Professor Stephens a Wąż jako symbol Fallusa - "Legenda Dionizejska" - Wąż z Brązu jako symbol Falliczny - Mitologia Narodów Aryjskich - Sir G. W. Cox i Teoria Falliczna - Mitologia Ateńska

Niektóre osoby są skłonne przypisywać Wężowi, jako symbolowi religijnemu, pochodzenie zdecydowanie falliczne. Mr. C. S. Wake przyjmuje przeciwny punkt widzenia i mówi: - "Tak bardzo jak mogę to wyjaśnić, symbol węża nie ma bezpośredniego odniesienia do kultów fallicznych, ani też nie jest w swej istocie, atrybutem mądrości. Ideą najbardziej związaną z tym zwierzęciem jest życie, nie tylko obecne, lecz też i ciągłe a być może nawet wieczne. Stąd też wąż Bai widnieje jako Strażnik drzwi do egipskich grobowców które przedstawiają niebiańskie pałace. Święty wąż zdaje się widnieć w wszystkich egipskich świątyniach, i możemy powiedzieć że ma on wiele znaczeń, w szczególności zaś w grobowcach królewskich w Tebach, wskazuje on na to że uważano iż zapewni on radość w przyszłym stanie istnienia. Korony, uformowane z Żmiji lub świętego węża zwanego Thermuthis, były dawane suwerenom i bóstwom, szczególnie zaś Izydzie i nie ma wątpliwości że miały one oznaczać życie wieczne. Izyda była boginią życia i leczenia a wąż wyraźnie był z nią powiązany, stąd też możemy go postrzegać jako związany z nią symbol tak samo jak inne symbole były związane z innymi bóstwami. Tak więc, na papirusie umieszczono figury Harpocrates'a, który był identyfikowany z Asklepiosem; mimo że nie tylko wielki wąż był trzymany przy życiu w wielkiej świątyni Serapisa, lecz na późniejszych monumentach ów bóg był wyobrażany przez wielkiego węża z (lub bez) ludzką głową. Mr. Fergusson, zgodnie z jego osobliwą teorią o pochodzeniu kultu węża, sądzi że te wierzenia były charakterystyczne dla ludu starego ludu Turanaian (lub też jak to obecnie nazywamy, Akkadyjczyków) z imperium Chaldejskiego, gdzie kult drzewa był bardziej charakterystyczy w później powstałym Imperium Asyryjskim. Ta opinia jest bez wątpienia poprawna i oznacza ona tak naprawdę że starsze cywilizacje miały wierzenia z którymi wąż był zawsze pośrednio połączony - kult męskiej zasady pokoleń, głównej fazy w której był prawdopodobnie kult przodków, podczas gdy późniejsze cywilizacje wyznawały kobiece zasady, ukazywane przez święte drzewo, asyryjskie "zagajniki". "Drzewo życia" niemniej jednak, bez wątpienia ma odniesienie do męskiego żywiołu i możemy sobie także wyobrażać że początkowo sam owoc był traktowany jako ukazanie przeciwnego element."

Mr. J. H. Rivett-Carnac, w swej pracy wydrukowanej w przeglądzie Azjatyckiego Stowarzyszenia Bengalu, zatytułowanej "Symbol Węża w Indiach", wskazuje że wąż był symbolem Fallusa. Pisze on mianowicie: - "Wąż pojawia się w prehistorycznych kromlechach i menhirach w Europie, które to jak wierzę, są pozostałościami po istniejącym kiedyś kulcie fallicznym jaki możemy ogólnie określić. Trochę uwagi poświęcam na to że symbol weża występował głównie w związku z kultem Mahádeo lub Siva, co można postrzegać jako pewnego rodzaju kulty węża i to, że Mahádeo lub Fallus mogły być postrzegane w sposób identyczny, a także że obecność węża w prehistorycznych pozostałościach w Europie zdaje się wskazywać na to, popierając moją teorię, że znaki na kromlechach i menhirach są tak naprawdę śladami owej formy kultu, przyniesionego do Europy z Wschodu przez plemiona których szczątki zostały pochowane przez obiektami typu Tumuli.

Podczas mych wizyt w Benares, głównym centrum kultu Siwy w Indiach, zawsze uważnie poszukiwałem symbolu węża. Na najbardziej zwyczajnego rodzaju "Mahádeo", zwykłych szorstkich kamieniach na swym końcu przypuszczalnie przedstawiający Fallusa, prawie wogóle nie było widać węża. Lecz w świątyniach i kapliczkach lepszego rodzaju które otaczały miasto i okolice, wąż był ogólnie odnajdywany jako okrążający Fallus. Ogon węża czasami był wyprowadzany z podstawy Yoni i w jednym przypadku odkryłem dwa węże w kapliczce przedstawione w ten sposób.

Na bazarze w Benares napotkałem pewną wspaniałą metalową kobrę, która miała postawioną głowę i rozszerzony kaptur, tak wykonane aby mieściła się wokoło i ponad kamiennym lub metalowym "Mahádeo". Znajduje się to teraz w Anglii. Postawa kobry, kiedy jest ona podekscytowana i rozszerza swą głowę wskazuje na powód dla jakiego ten wąż przedstawia Mahádeo i Fallusa.

Chociaż obecność węża w owych modelach nie może zostać uznana za całkiem prawdziwą i mimo że z łatwością przyjęły tą swą postać od węża, musi to widocznie być zawsze ulubiony motyw zdobień, ciągle powtarzany, skoro możemy dostrzec że wąż jest czymś ważnym w związku z klasycznymi postaciami pod jakimi Mahádeo jest czczony w Benares i wszędzie indziej, czasami zajmując miejsce w Linga i tak więc też odnajdywany jest jako oplatający prawie każdy przedmiot związany z tym wierzeniem."

Później ten sam autor pisze: "Nág panchami lub piąty dzień księżyca jest Sawan, tj. wielkie święto w mieście Nágpúr, kiedy to bardziej niż zwykle pozwala się w owym dniu na pobłażanie. Prymitywne obrazki węża o wszelakiego rodzaju kształtach i pozycjach są sprzedawane, i rozprowadzane, czasami na wzór walentynek. Nie mogę znaleźć żadnej kopii owych dziwnych rysunków i trudno mi byłoby je spróbować odtworzyć. Mr. J. W. Neill, obecny Komisarz Nágpúr, był na tyle dobry że przysłał mi pewną większą "walentynkę" tego rodzaju i wysłałem ją teraz do sprawdzenia przez Towarzystwo. Dostrzeżono na owych obrazkach, że niektóre z nich nie są zarówno ukazaniem zamierzeń jak i spełnień oraz nie występuje na nich żadna z ludzkich postaci. Na jednym obrazku jakie widziałem, była umieszczona kobieta z wężem, obrazek ów był bardzo nieprzywoity i nie pozostawiał wątpliwości, że idea na przedstawieniu której skupiał się obrazek, jest ukazaniem węża jako Fallusa. Na wysłanym obrazku wąż był ukazany w kłębowisku o postaci bardzo dobrze znanej różdżki Kaduceusza Eskulapa. Wtedy wielogłowy wąż, pijący z zdobionego klejnotami pucharu, przeniósł mnie z powrotem do pewnych symboli z minionych czasów. Wąż zawinięty wokoło drzewa i drugi wąż zbliżający się obok sugerują rozważania nad kuszeniem i upadkiem. Lecz nie jestem niepomny pułapki wskutek której Wilford cierpiał i bardzo wyraźnie widzę że nie jest niemożliwe aby ten obrazek był traktowany przez Hindusów w jednolity sposób. Nadal drzewo i wąż są głównymi brązowymi figurkami które towarzyszą temu papierowemu rysunkowi, i które jak już widziałem, są rozprowadzane na Brązowym Bazarze w Benares codziennie, wiele setek mil z dala od Nágpúr gdzie owe Walentynki zostały wydrukowane.

Na mych rysunkach Znaków Skalnych z Kumáon, poza zapiskami przypominającymi rozpowszechnione w Indii i Europie zdobienia kielichów, zaryzykowałem teorię że owe skupienia kręgów i pewnych osobliwych rysunków tego co niektórzy nazywają "drumlą", tak rozpowszechnionych w Europie, będących śladami kultu fallicznego przyniesionego tutaj przez plemiona które były potomkami ludów które wywędrowały z Indii i skierowały się w najdalsze zakątki Europy i jak to ich ślady zdają się wskazywać, odkryły drogę także też i do kontynentu amerykańskiego. To czy te ślady naprawdę kiedykolwiek miały ukazywać Fallusa i Yoni, na zawsze pozostanie tematem do dyskusji. Lecz nie mam powodów do niezadowolenia z zrezygnowania z przyjęcia tego poglądu, wobec wielu prostych teorii, jakie istniały w wielu Starożytnych Społeczenościach w Europie.

Nikt kto porównał kamienie Yonis z Benares, zamieszczone tam, z drzeworytami na pierwszej stronie pracy o Kamiennych Malowidłach w Northumberlandii i Argyleshire, wydanej prywatnie przez Księcia Northumberlandii, nie zaprzeczy że dostrzega nadzwyczajne podobieństwo pomiędzy zwykłymi przedstawieniami z współczesnego kultu Sivy, a starożytnymi malowidłami na kamieniach, skałach, menhirach i kromlechach w Northumberlandii, Szkocji, Brytani, Skandynawii i innych częściach Europy.

Późniejsze badania kształtów kromlechów i tumuli oraz menhirów wskazuje na to że same tumuli miały za zadanie wskazywać symbole Mahádeo i Yoni, w swym zamierzeniu nie będąc jednak obseniczne, lecz jako przedstawienie odnowy, nowego życia, "życia z śmierci, życia wiekuistego", w którym ci pochowani w tumuli, ułożeni twarzą ku słońcu w południową stronę, spodziewali się uczestniczyć po śmierci. Profesor Stephens, dobrze znany uczony dziedziny Starożytnej Skandynawii, napisał do mnie niedawno, nawiązując do owych symboli w tych słowach: "Owe kartki (kawałki papieru) jakie przysłał pan do mnie są dobrą nowiną i są dla mnie bardzo cenną wskazówką. Nie ma wątpliwości że w Indiach możemy dostrzec rozwiązanie wielu trudnych zagadek archeologicznych."

"Lecz szczególnie interesujące w nadesłanej przez pana kartce są Starożytne Kamienne Rzeźby. Sądzę że są one całkiem zgodne z pana sposobem postrzegania. Mało tego, rozwinę to bardziej. Sądzę że owe występujące na Północy, bulwiaste kamienie można wyjaśnić w ten sam sposób. Stąd też odsyłam pana do Szwedzkiego Przeglądu Archeologicznego z 1876 roku, zawierającego doskonałe rozważania Barona Herculiusa na temat owych obiektów... Może pan sprawdzić wiele znakomitych drzeworytów. Spojrzałem na owe rzeczy jako na późniejsze i pokrewne uproszczenia Linga i Yoni, życia z śmierci, życia wiecznego - stąd też wypełnianie dekoracjami grobów osób zmarłych".

Autor listu pisze dalej: - "Wielu których oburzająco wypierają się ideii powszechnego występowania kultu fallicznego pośród naszych zamierzchłych przodków, utrzymuje że owe symbole przedstawiają węża lub słońce. Lecz uznając to, czyż właśnie nie wąż, pomimo wszystko, jest symbolem Fallusa ? I słońce, ożywcza moc natury, było wiecznie, jak to uważam, postrzegane jako przedstawienie tej samej ideii, niekoniecznie obscenicznej, lecz wielkiej tajemnicy natury, życia przekazywanego z pokolenia na pokolenie, lub jak to ujął profesor Stephans, "życia z śmierci, życia wiecznego"". Ta sama idea, tak naprawdę, jest daleka od obscenicznych koncepcji, powodując że prymitywne Mahádeo i Yoni są czczone codziennie przez setki tysięcy Hindusów.

    Brown, w jego "Wielkiej Legendzie Dionizosa" napisał: "Wąż ma sześć głównych punktów wspólnych z Dionizosem:
  1. Jako symbol mądrości i występujący w powiązaniu z mądrością.
  2. Jako symbol słoneczny.
  3. Jako symbol czasu i wieczności.
  4. Jako symbol ziemi, życia.
  5. Jako symbol występujący w powiązaniu z życiodajnymi opadami deszczu.
  6. Jako symbol falliczny."

Odnosząc się do ostatniego z punktu, kontynuuje swój wywód - "Wąż będący kojarzony z słońcem, ziemskie życie i płodność także potrzebuje posiadać symbol falliczny, i jest przywłaszczony on w kulcie Dionizosa Priaposa. Mr. Cox po przejrzeniu danych na ten temat, zaobserwował "ostatecznie, symbol Fallusa wskazuje na kształt węża, stąd też może on stał się symbolem życia i uzdrawiania. Mamy więc tutaj klucz do tego, dlaczego kult węża i drzewa rozrósł się do tak bardzo pomysłowych rozważań". Mit o wężu i drzewie nie jest, jak to rozumię, wynikający jedynie z fallicznych wyjaśnień, lecz falliczne elementy są zapewne jednymi z najbardziej widocznych ich rozszerzeń, jak też mogą być one skutkami namysłów po wszelakich oględzinach malowideł związanych z ukazywaniem Szczytów Sanchi i Amravati. To trudne do uwierzenia, u Mr. Fergusson, że użyteczność i piękno drzew zdobywa dla nich zapłatę w sensie boskich hołdów. Ponownie przytoczę iż Asherah lub kult grobów (Exod. 34, 13; I Królów 17, 16; Jer. 17, 2; Micheasza 5, 14) był w swej istocie kultem fallicznym, Asherah (unia Bela, czy Baala z Asztoret / Ashtoreth) był pionowym Słupem. Wydaje się także że do pewnego stopnia łączyło się to z sławnym reliktem, brązowym wężem z Nehushtan (2 Królów 18, 4). Donaldson uważał że Wąż jest symbolem pożądania. Sugerował on także że owe zwierzę symbolizuje także ogólnie doznania."

Sir G. W. Cox odnosi się do powyższych faktów w swym dziele "Mitologia Ludów Argai", pisząc: "Jeśli jest jakiś punkt bardziej pewny niż cokolwiek innego to jest to kult obojętnie czy drzewa czy też węża, kulty Fallusa i Statku, Linga i Yoni, który byl odkrywany także w związku z kultem słonecznym. Niemożliwe jest zaprzeczyć owym faktom i nie można przyjąć żadnego wyjaśnienia próbującego w inny sposób wytłumaczyć owe kulty. Stąd też, zbędne jest, analizowanie teorii które próbują ukazać w owych kultach wychwalanie pełzającego zwierzęcia lub szeroko rozpostartego drzewa. Religia oparta na kulcie jadowitego gada musi być religią strachu, mimo że w wcześniejszych spojrzeniach jakie dokonaliśmy na niego, wąż był symbolem życia i miłości. Podobie też kulty Fallusa w każdym względzie jako kulty pełnego wzrostu i rozgałęzionego drzewa. W wcześniejszych formach symbol ten był rozpowszechniony wszędzie jako często spotykany słup lub maszt i chociaż ten rogaty lub rozgałęziony pączek w kształcie tyrsu i laski pasterskiej, jeszcze nawet w swych późniejszych wersjach rozwojowych, kult ograniczał do małych krzaków i krzewów oraz drobnych roślin określonego rodzaju. Nie jest też możliwe omówienie owego faktu że każdy naród, na jakimś poziomie swego rozwoju lub momencie swej historii, przyjął ów kult dokładnie w danym znaczeniu że Brahman jest kojarzony z Linga i Yoni. To że Żydzi przywarli do tego specjalnego znaczenia z silną wytrwałością jest dolegliwością proroctw, i ukrzyżowany wąż czczony z uwagi na jego lecznicze moce stał nietknięty w Świątyni aż do czasu gdy został usunięty stamtąd i zniszczony przez proroka Ezechaisza. Ten kult węża, "pozbawiony przyczyny" potępiony w Mądrości Salomona, prawdopodobnie przetrwał nawet niewolę babilońską. Z całą pewnością został on przyjęty przez chrześcjan których znano jako Ofitów, Gnostyków i Nikolaitan. W mitologii ateńskiej wąż i drzewo były ważnymi symbolami.

Kekrops, Erechtheus, i Erichthonios, byli bez wątpienia wężami w niższej części swego ciała. Święty wąż Ateny miał swe legowisko na Akropolu i pilnował jej drzewa oliwnego dla jej zwycięstwa w rywalizacji z Posejdonem. Obdarzający zdrowiem wąż leżał u stóp Asklepiona i węże były karmione w jego świątyni w Epidauros oraz wszędzie indziej. Ten ów pomysł czystego strachu i śmierci sugerowanych przez jadowite lub duszące węże mógł nigdy nie zaowocować stworzeniem danej ścieżki ponieważ całkowicie przed życiem, leczeniem i bezpieczeństwem był wystarczająco oczywisty, a późniejsze pomysły były jedynie związane z wężem jako obiektem uwielbienia. Zabójcze bestie zawsze były, i zawsze będą, obiektami strachu i znienawidzenia które jest przedstawiane przez Ahi, duszącego i dławiącego węża, Vritra w którego Indra uderza swą nieomylną włócznią, straszliwego Azidahaka z Awesty, Zohak lub Biter z współczesnej mitologii perskiej, węża którego Heraktes dusi w jego kołysce, Pytona, lub Fafnir, Grendela, lub Sfinksa który Phoibos, lub Sigurd, albo Beowulf, tudzież Oidipous uderza i zabija. Ów kult Węża nic nie czyni z owymi diabelskimi zwierzętami co całkowicie jasno wynika z wszystkich fallicznych pomników na Wschodzie lub Zachodzie. Na szczytach Sanchi i Amravati dyski które przedstawiają Yoni, dominują w wszystkich częściach owego wystroju, symbol jest noszony z nieomylnym rozróżnieniem przez każdą postać kobiecą, rzeźbione na owych dyskach, podczas gdy ponad mimo dostrzegalnej mnogości owych dysków, grupa kobiet z swymi rękoma spoczywającymi na Linga, które one unoszą i wspierają. Może to być, w rzeczy samej, możliwym śladem powiązania z związkami Linga z bykiem w Sivaison, jako oznaczającym bardziej określoną męską moc, podczas gdy wąż w Jainaison i Vishnavism jest odkrywany jako symbol kobiecy Yoni. Tak więc ponownie w Egipcie, niektórzy mogą doszukiwać się w byku Apis lub Mnevis panowania męskiej ideii w owym kraju, podczas gdy w Asyrii lub Palestynie, Wąż lub Agathos Daimon jest związany z ołtarzem Baal'a.


Rozdział I | Rozdział II | Rozdział III


Powrót do Ofiolatria: Kult Węża




ميترا / मित्र / Ми́тра / Mitra
Mitra Taus Melek

Misja | Polityka Prywatności | | Pióropusz.Net | Magical-Resources.Net


Portal Mrooczlandia www.Mrooczlandia.com
Wszelkie prawa zastrzeżone ©