Portal Mrooczlandia



[ Magia ] - [ Publikacje ] - [ Ofiolatria: Kult Węża ]

Ofiolatria: Kult Węża

Rozdział VIII

Pochodzenie nazwy "Europa" - Kolonizacja Grecji przez Ofitów - Liczne Ślady Węża w Grecji - Kult Bachusa - Historia Ericthoniusa - Uczty Bachusa -Minerwa - Zbroja Agamemnona - Węże w Epidaurus - Historia o zarazie w Rzymie - Mahomet w Atmeidan.

Bryant i Faber wspólnie wywodzą nazwę "Europe" od "Aur-ab", oznaczające "słoneczny wąż". "Niezależnie od tego czy jest jest to poprawne czy też nie", pisze Deane, "to pewne jest że Ofiolatria przetrwała w tej części świata od najstarszego okresu idolatrii. Pierwsi mieszkańcy Europy jak to się mówi byli potomstwem kobiety, o częściowo ludzkiej a częściowo smoczej figurze, tradycja ta nawiązuje do ich Ofickiego pochodzenia".

"Z krajów Europy, Grecja była pierwsza skolonizowana przez Ofitów, lecz w różnych czasach, zarówno z Egiptu jak i Fenicji; w związku z tym jest pytanie o pewną wątpliwość, być może mało ważną, to czy dowódca pierwszej koloni, sławny Kadmus, był Fenicjaninem czy też Egipcjaninem. Bochart wskazuje że Kadmus był dowódcą Kaananitów którzy uciekli przed armią zwycięskiego Jozuego; Bryant dowodzi że był on Egipcjaninem, identycznym z Thotem. Lecz ponieważ zwykłe nazwy osób nie mają znaczenia, kiedy wszyscy zgadzają się że te same wierzenia istniały jednocześnie w dwóch krajach i od kiedy Thoth został określony przez Sanchoniathan jako będący ojcem Fenickiej a także Egipskiej Ofiolatrii; my może powinniśmy porzucić usiłowanie porównania opinii owych uczonych autorów poprzez przyjęcie każdej z nich jako prawdziwej w ich własnej lini argumentacji".

W Grecji są liczne ślady kultu węża - są tak bardzo rozpowsechnione rzeczywiście w jednym czasie że Justyn Męczennik stwierdził że ludzie wprowadzili je w misteria wszystkich swych bogów. W misteriach i ekscesach Bachusa są bardzo dobrze znane, oczywiście, jako odgrywające w nich wyraźną część. Ludzie zakładali je zwinięte nad swymi głowami i nosili je w swych rękach, wymachując nimi i zapowiadając je głośnym okrzykiem "enia, enia". Symbolem ceremonii bachusa był uświęcony wąż, i w procesjach grupy dziewic z szlachetnych rodzin niosły gada w złotych koszykach zawierających sezam, ciasteczka miodowe i grudy soli, wszystkie artykuły szczególnie powiązane z kultem węża. Pierwsze co możemy zobaczyć w Muzeum Brytyjskim jako przemiot związany z wężem, są ręce kapłanów klęczących przed świętym wężem Egiptu. Ciasteczka miodowe, zgodnie z Herodotem, były obecne raz na miesiąc jako pokarm dla świętego węża w Akropolis w Atenach.

Najbardziej widocznym punktem w wszystkich orgiach Bachusa, jak się to mówi, był mistyczny wąż. "Tajemnica religii była przed tym światem ukrywana w skrzyni lub szkatule. Tak jak Izraelici posiadali swą świętą arkę, tak też każdy naród na ziemi miał pewne święte święte naczynie na święte przedmioty i symbole. Historia Ericthoniusa jest zobrazowaniem tej uwagi. Był on czwartym królem Aten i jego ciało kończyło się ogonem węża, zamiast nóg. Został on umieszczony przez Minerwę w koszu, który ona dała córce Cecropsa, z ścisłym zaleceniem aby nie otwierać owego kosza. Mamy tutaj bajkę stworzoną na podstawie prostego faktu istnienia tajemniczego koszyka, w którym święty waż był przynoszony na orgie Bachusa. Cała legenda odnosi się do Ofiolatrii. Zgodnie z ogólnymi praktykami, czciciele Bachusa przynosili w swym świętych koszach lub skrzyniach Tajemnicę ich Boga, wraz z darami".

Na ucztach Bachantek, lub też rzadziej, po nich, był zwyczaj przekazywania wokoło kielicha, który był zwany "kielichem dobrego demona". Symbolem owego demona był wąż, jak możemy to zobaczyć na medalach z miasta Dionysopolis w Tracji. Na jednej stronie są głowy Gordiana i Serapisa a na drugiej zwinięty w kłębek wąż.

Wąż był wymieszany w znacznym zakresie z kultem wielu innych z greckich bóstw. Posągi Minerwy wykonane przez Fidiasza, przedstawiają ją jako ozdobioną z tym symbolem. Na starożytnych medalach, jak to zostało ukazane w dziele Montfaucon, widniała ona czasami trzymając w swej prawej ręce Kadyceusza; innym zaś razem miała ona różdżkę wokoło której był zawinięty wąż, a w innych jej wyobrażeniach, wielki wąż ukazywał się jako idący przed jej przodem; podczas gdy ona była czasami widziana w swym wieńcu wykonanym z węży. Warte zaznaczenia jest także też to, że w Akropolis w Atenach był trzymany żywy wąż który był ogólnie traktowany jako strażnik tego miejsca i Ateny były miastem szczególnie poświęconym Minerwie.

Przykłady greckiej Ofiolatrii mogą być łatwo powielone do znacznego rozmiaru, lecz mamy miejsce tylko na nieco mniej niż pobieżne omówienie. Wiadomo że nad murami Aten była wyrzeźbiona głowa Meduzy, której włosy były przeplatane z wężami i w świątyni w Tega była podobna figura której przypisywano posiadanie talizmanicznej mocy powstrzymywania lub niszczenia. Obrazek z działa Montfaucon'a przedstawia twarz Meduzy jako łagodną i przepiękną lecz węże jako groźne i straszliwe. Jest pewna związana z tym historia, mówiąca że kapłanka idąca do sanktuarium Minerwy w ciemną noc, miała wizję owej bogini, która podtrzymywała jej płaszcz na którym była wyobrażona głowa Meduzy i dostrzegła też że widok tego przerażającego obrazu natychmiast zamienia intruzów w kamień.

Zbroja Agamemnona, króla Argos, była zdobiona trzygłowym wężem; Menelaus, król Sparty, miał jednego węża na swej tarczy, a Spartanie, z Ateńczykami, twierdzili o swym wężowym pochodzeniu i określali się jako "ophiogeno".

W Epidaurus, zgodnie z tym co pisał Pausanias, żywe węże były hodowane i regularnie karmione przez służbę, która to, zgodnie z doniesieniami o religijnym lęku, lękała się zbliżenia do świętych gadów które to same w sobie miały jak najbardziej nieszkodliwy charakter. Posąg Eskupala, w tej świątyni, przedstawiał go spoczywającego z jedną ręką ponad głową węża, podczas gdy jego siostra, Hygeia (Higiena), miała jednego węża owiniętego wokoło siebie. Donoszono że bóg Eskulap (Asculapius) był przenoszony przez kobietę zwaną Nicagora, żonę Echetimus, do Sicyon pod postacią węża.

Liwiusz, Owidiusz, Florus, Valerius Maximus, i Aureliusz Zwycięzca, donoszą że zaraza o brutalnym i fatalnym charakterze wybuchła kiedyś w Rzymie i że wyrocznia w Delfach wysłała emisariusza do Epidaurus aby sprowadził boga Eskupala. Ta porada została podjęta i towarzystwo jedenastu osób zostało wysłanych z skromną prośbą Senatu i ludu Rzymu. Kiedy patrzeli się oni na statuę boga, wąż "czcigodny, lecz nie straszliwy", jak piszą owi autorzy, który rzadko się pojawiał, lecz kiedy się już pojawiał to zamierzał przyznawać nadzwyczajne korzyści, spoglądając z miejsca w którym się przyczaił, zeskoczył i przeszedł przez miasto wprost do rzymskiego okrętu i zwinął się na koi Ogulnius, głównego ambasadora. Żeglując z bogiem, w porę przybyli z Antium, kiedy wąż skoczył do morza i dopłynął do najbliższej świątyni Apolla a po kilku dniach powrócił. Lecz kiedy oni weszli do Tybru, wyskoczył on na wyspę i zniknął. Tutaj Rzymianie wznieśli świątynię dla niego w kształcie statku i plaga cudownie szybko ustała.

Delfy wydają się być główną siedzibą kultu węża w Grecji. Strabo donosi że pierwotną nazwą Delf było Pytho - nazwa ta pochodziła od węża Pythona, zabitego tutaj przez Apollo. Z tej histori Heinsius wywnioskował że bóg Apollo był pierw czczony w Delfach, poprzez symbol węża. Wiadomo jest że publiczne zgromadzenia w Delfi były zwane Pythis, ponieważ pierwotnym ich zamierzeniem było czczenie Pythona.

W "Gibbon" i "Annales Turcici" mamy interesującą wzmiankę o wężowej kolumnie. Dawniej mówiono że została ona zabrana z Delfi do Konstantynopola przez założyciela późniejszego miasta i postawiona na słupie w hipodromie. Montfaucon, niemniej, sądzi że Konstantyn tylko nakazał stworzyć podobną kolumnę i pierwotna kolumna pozostała na swym miejscu. Deane napisał że "ta sławna pozostałość Ofiolatrii jest nadal widoczna w tym samym miejscu, gdzie została postawiona przez Konstantyna, lecz jedna z głów węży jest okaleczona".

Z "Annales Turcici" możemy wyszukać następujące wyjaśnienie tej zagadki. "Kiedy Mahomet przybył do Atmeidan zobaczył kamienną kolumnę, na której widniał trójgłowy brązowy wąż. Spoglądając na niego, zapytał się 'Co to jest za bożek ?' i w tym samym czasie, cisnął swą żelazną buławą z wielką siłą odłamując dolną szczękę jednej z głów węży. Po tym, natychmiast, w mieście zaczęto widzieć wielką liczbę węży. Po czym niektórzy doradzali mu aby pozostawił ten kawałek szczęki węża daleko stąd, przez co z powodu uszkodzonego obrazu węża stało się tak, że nie było już węży w mieście. Po czym te kolumny pozostały tam do dzisiejszego dnia. I mimo że w konsekwencji tego że dolna szczęka została wyłamana, niektóre węży wkraczają do miasta, to że nie wyrządzają nikomu krzywdy".

Komentując tą powyższą historię Deane zaznacza - "Ta tradycyjna legenda, przechowana przez Leunclaviusa, wskazuje na siedzibę jaką Ofiolatria musiała mieć w umysłach ludzi Konstantynopola, co sprawiło że ta historia tkwiła w ich głowach tak długo że aż do okresu siedemnastego wieku. Pośród Greków którzy uciekli do Konstantynopola było wielu bałwochwalców starej religii, którzy mogli świadomie zmienić dowolną legendę tak, aby była ona zgodna z ich wierzeniami. Stąd też, prawdopodobnie, iż urok wspomniany powyżej, był kojarzony przez nich z Delfijskim wężem na kolumnie w Hipodromie i ożywiony (po cześciowym uszkodzeniu posągu) przez ich potomków, mieszanych ludzi, którzy zawsze byli ostatnimi w kraju rezygnującymi z starożytnych wierzeń. Pośród mieszanych ludzi Konstantynopola, było zawsze o wiele więcej pogan niźli prawdziwych chrześcjan. Tak więc, z chrześcjańską religią, którą oni wyznawali, mogło być wymieszanych wiele pogańskich tradycji które były związane z pomnikami starożytności które ozdabiały Bizancjum lub zostały przywiezione do Konstantynopola".


Rozdział VII | Rozdział VIII | Rozdział IX


Powrót do Ofiolatria: Kult Węża




ميترا / मित्र / Ми́тра / Mitra
Mitra Taus Melek

Misja | Polityka Prywatności | | Pióropusz.Net | Magical-Resources.Net


Portal Mrooczlandia www.Mrooczlandia.com
Wszelkie prawa zastrzeżone ©