Portal Mrooczlandia



[ Magia : ] [ Publikacje : ] [ Kult Diabła ]

Rozkwit Diabłów.

Cudy i Magia

Pewne łacińskie przysłowie mówi: "Si duo faciunt idem, non est idem" (jeśli dwoje czyni tą samą rzecz, to nie to ta sama rzecz); jest to prawda nie tylko odnośnie poszczególnych osób, lecz także narodów i religii. Powszechnym zwyczajem wśród ludzi wszystkich klas społecznych jest akceptowanie win własnego rodzaju lecz potępiania ich u innych. Wyrocznie z Delf były święte dla umysłów Greków, lecz miały one diaboliczne pochodzenie zgodnie z osądem chrześcijan. Jezus był magikiem w oczach pogan, podczas gdy chrześcijaństwo czciło go jako Syna Boga i człowieka który dokonywał cudów.

Współcześni zaklinacze wężów. (Reprodukcja z Brehm.)
Współcześni zaklinacze wężów.
(Reprodukcja z Brehm.)

Mojżesz i Aaron dokonujący wężowego cudu przed Faraonem. (Za 
Schnorr von Carolsfeld.)
Mojżesz i Aaron dokonujący wężowego cudu przed Faraonem.
(Za Schnorr von Carolsfeld.)

Kapłani Faraona i Mojżesz dokonywali tych samych sztuczek które są nadal dokonywane przez zaklinaczy węży w Egipcie i Indiach, lecz dzieła jedynie Mojżesza są uważane za cuda, a Izraelici twierdzili że mógł on dokonać znacznie więcej niż Egipcjanie. Ojciec Juan Bautista (około roku 1600) donosi nam iż wśród mieszkańców Meksyku są pewni magicy którzy "zaklinają chmury i mogą stworzyć kijek wyglądający niczym wąż, matę niczym stonoga, kamień niczym skorpion i inne podobne złudzenia."

Szymon Mag i jego uczniowie byli uznawani przez wczesnych chrześcijan za opętanych przez demony; lecz Szymon był konkurentem dla Apostołów, stąd też jego dokonania nie były traktowane jako boskie cudy. Przed bezstronnym sądem metody i dążenia obu stron byłyby podobne do siebie bardziej niż jednostronne oświadczenia autorów chrześcijańskich wydają się to głosić na pierwszy rzut oka. Oskarżenia wysunięte przeciwko Szymonowi przez Łukasza, o oferowaniu pieniędzy Apostołom za podzielenie się z nim Duchem Świętym, nie dowodzą zdeprawowania jego serca, jak później myśleli chrześcijanie; ponieważ Szymon dokonał pokuty w stosowny sposób i wyraźnie pozostał później w dobrych stosunkach z Apostołami. Doniesienia ojców kościoła które czynią Piotra i Szymona rywalami w dokonywaniu cudów, rozwijają historię w duchu epoki; charakteryzują one wierzenia owych czasów; lecz, mimo że prawdopodobnie odzwierciedlają one fakty historyczne, są dla nas niewiarygodne tak samo jak oskarżenia pogańskich autorów wysuwane przeciwko chrześcijanom.

Egipski wąż naja haja pozostający w bezruchu wskutek naciskania jego szyji.  (Reprodukcja z Verworn za fotografiami.)
Egipski wąż naja haja pozostający w bezruchu wskutek naciskania jego szyji.
(Reprodukcja z Verworn za fotografiami.)

Wcześni chrześcijanie praktykowali leczenie chorych poprzez nakładanie na nich rąk i modlenie się; tak samo czyni Terapeuci i inni gnostycy; lecz leczenie wiarą i chrześcijańska nauka nie są sobie przeciwstawiane przez współczesne kościoły.

Minucius Felix wkłada powszechne wzmianki, które w owych dniach panowały w Grecji i Włoszech odnośnie praktyk chrześcijan, w ustach Cecyliusza który opisuje ich jako zdesperowaną klasę powszechnych ludzi i łatwowiernych kobiet zagrażających dobru ludzkości. Oświadcza on iż są oni ateistami, ponieważ słabo dbają o swoje świątynie, plują na bogów i śmieszne ceremonie religijne; że ich własny kult jest pewną mieszanką zabobonów i deprawacji; że posiadają oni tajemne symbole poprzez które rozpoznają się wzajemnie; nazywają się braćmi i siostrami oraz znieważają owe święte słowa poprzez zmysłowość. Ponadto, mówi iż czczą oni głowę pewnego osła i że ich kult jest obsceniczny. Zniesławienia szczytują w stwierdzeniu iż przyjmowanie nowych członków jest świętowane poprzez zabicie i spożycie pewnego dziecka pokrytego w całością mąką, co jest wyraźnym zniekształceniem Komunii, lecz Cecyliusz oświadcza jest to dokonywane dzięki partnerstwu w winie które jest najlepszym sposobem zabezpieczenia tajności. Na końcu dodaje on, że podczas dni świątecznych celebrują oni miłosną ucztę po której wygaśnięcie świateł kończy się wybrykami seksualnymi.

Podobne oskarżenia są napotykane u różnych autorów i nawet posiadający szlachetne serce a bardzo mądry Tacyt mówi o chrześcijanach z pogardą; podczas gdy z drugiej strony chrześcijanie nie wstydzą się ośmieszać najstarszych i najszlachetniejszych pogan. Dla przykładu, Minucjusz Felix, pewien chrześcijanin najszlachetniejszego rodzaju i posiadający najlepsze wykształcenie, mówi o Sokratesie jako o "bufonie z Aten".

Męczennik Justinusz w swej "Apologii" czyni zapewnienie że chrześcijanie są niewinni, lecz pozostawia otwarte pytanie czy heretycy, tacy jak gnostycy, mogą nie być winni owych zwynaturzeń (App. II., str. 70), zaś Euzebiusz wyraźnie oświadcza że praktyki które przetrwały wśród heretyków są wyraźnie spowodowane z powodu złych plotek odnośnie życia chrześcijan.

Podczas gdy musimy pamiętać że moralna surowość gnostyków wogóle nie pozwala wątpić w czystość ich życia, możemy założyć obecność czarnej owcy wśród nich. Lecz tak samo jest z chrześcijanami, ponieważ wiemy z pewnością od dobrego źródła św. Pawła który w swym Pierwszym Liście do Koryntian, po wymienieniu takich grzeszników którzy nie odziedziczą królestwa (V 8-11 - cytat który nie zostanie tutaj przytoczony) mówiąc: "i tacy są niektórzy z was." Zgodnie z tym, nie może być wątpliwości że są wykroczenia w Kościele Koryntian. Św. Paweł wierzy w plotki o grzechu, "iż nie jest tak wielki jak znany wśród Pogan," a Drugi List jest najlepszym dowodem że Koryntianie nie zaprzeczają faktom. Pokutują, na co św. Paweł zaleca miłosierdzie ku swemu głównemu oprawcy (2 Kor. II 6-11), mówiąc: "Tym którym wybaczycie, ja także wybaczę."

Pewien skuteczny przywoływacz deszczu zabijający swych konkurentów. (Kapłani Eliasza i Baala. Za Schnorr von Carolsfeld.)
Pewien skuteczny przywoływacz deszczu zabijający swych konkurentów.
(Kapłani Eliasza i Baala. Za Schnorr von Carolsfeld.)

Nie mogą nas zdumiewać rozmaite zaburzenia wśród chrześcijan które są bardzo często widoczne u wielu ich wybitnych przywódców, takich jak Konstantyn Wielki, ponieważ chrześcijaństwo powstało w epoce niepokoju i nowe ruchy były w centrum uwagi wszelakiego rodzaju ekscentryczności. W duchu rozmaitych zwynaturzeń, nie możemy jednak rzec że chrześcijaństwo otwarte na świat było nową perspektywą prawdy. Przedstawiane przez takich ludzi jak św. Paweł, skłania się ono ku czystości serca; lecz taka sama jest prawda gnostyków i manichejczyków. Oskarżenia obu stron opierają się głównie o oświadczenia zwolenników i nie mogą być wiarygodne, a przynajmniej muszą być używane z stosownym dystansem. Lecz jest to naturalne że są tutaj jak zawsze, te same nie są identycznie takie same kiedy donoszą o ludziach innej wiary. Stąd też cnoty pogan są dla św. Augustyna jedynie "wytwornym występkiem" a bohaterstwo męczenników chrześcijańskich jest jedynie oporem w opinii rzymskich pretorian.

Tenskwatawa, Prorok Shawano w 1808 roku.
Tenskwatawa, Prorok Shawano w 1808 roku.

Spoglądamy z pogardą na indiańskiego proroka który ogłasza się przywoływaczem deszczu, lecz czytamy w historii o Eliaszu z dużym umoralnieniem i kiedy osądzimy święty zapał owego drugiego, możemy nie czynić żadnego przyzwojenia dla reformatorów Indian którzy nie szczędzili życia swym rywalom. Jeden przypadek powinien wystarczyć: Tenskwatawa, prorok Shawano , który nauczał na początku XIX wieku szlachetniejszej religii i wyższej moralności ludy prerii, i był czczony przez swych zwolenników jako wcielenie Manabozho (t.j. pierwszym sprawcą). Pijaństwo, dokuczliwy grzech Indian od czasów ich zetknięcia się z białymi, oraz tradycyjne przesądy praktykowane przez znachorów ustały. Lecz reforma była okupiona prześladowaniem. Tenskwatawa "rozpoczął krucjatę przeciwko wszystkim którzy byli podejrzani o zajmowanie się wiedźmiarstwem lub magią" i skorzystał z wiary swych zwolenników "aby skutecznie pozbyć się wszystkich którzy opierali się jego świętym twierdzeniom." Wszyscy jego rywale zostali skutecznie naznaczeni przez proroka i skazani na spalenie żywcem.

Tenskwatawa, Prorok Shawano w 1831 roku.
Tenskwatawa, Prorok Shawano w 1831 roku.

Wszystkie owe fakty potwierdzają się w tak wielu przypadkach które dowodzą prawdy przysłowia, iż jeśli dwie osoby czynią to samo to nie będzie to traktowane tak samo: stąd też cudy naszej własnej religii są jedynie magią i wiedźmiarstwem w oczach innych religii.

Jedną z najbardziej charakterystycznych cech epoki przed-naukowej jest ludzkie oczekiwanie urzeczywistnienia tego co jest nieosiągalne przy użyciu naturalnych środków. Wiara w magię nieuchronnie przetrwała tak długo jak długo dualistyczny sposób postrzegania świata dominował w umyśle ludzi i w owym okresie cywilizacji oczekiwano nadzwyczajnych czynów jako nieodłączne uwierzytelnienie wszystkich proroków religijnych. Jest to epoka cudów i wiedźmiarstwa.

Teraz wiemy że gdy wierzono w przeciw-naturalne rzeczy, były dziwne wydarzenia doświadczane przez tych którzy byli pod wpływem siły wiary; a wtedy nagle zacznie zachodzić rywalizacja pomiędzy osobami które przedstawiają ustaloną religię i innymi którzy dokonują, lub próbują dokonać, podobnych czynów. Owi pierwsi są prorokami oraz świętymi i mogą czynić cuda; owi drudzy zaś są czarownikami i wiedźmami a ich kunszt zwany jest wiedźmiarstwem.

Cuda i wiedźmiarstwo posiadają tę samą cechę która u obu z nich jest traktowana jako wypierająca prawa natury, lecz jest tutaj różnica polegająca na tym że cud uważa się za nadnaturalną moc czyjejś własnej religii, podczas gdy wiedźmiarstwo jest cudem heretyków. Cud jest czymkolwiek co jest uzasadniane przez jego przeciw-naturalność; wiedźmiarstwo jest tą samą rzeczą, lecz nielegalną; pierwszy jest uważany za dokonany z pomocą Boga, owe drugie zaś za dokonane z pomocą Szatana; ów pierwszy jest wychwalany jako najwyższa chwała Kościoła, owe drugie jest zaś określane jako najgorsza możliwa obrzydliwość.

Ekstaza Tańca Duchów u Indian Ameryki Północnej.
Ekstaza Tańca Duchów u Indian Ameryki Północnej.

Naturalne jest że czarownicy i wiedźmy są zawsze przedstawiani jako nieznośni, i iż mówi się że ich sztuka jest praktykowana w celu szkodzenia dobru ludzkości. Niemniej jednak, cudy, podczas gdy niektóre istotnie znaczące czyny są zaliczane jako dobre uczynki jeśli są dokonywane przez wierzących, w przypadku wyznawców innej wiary określane są jako wiedźmiarstwo. Ponadto, wszyscy kapłani są zgodni w potępianiu stosowaniu uroków i czarów, poza tymi należącymi do ich własnej religii, nawet mimo że są one używane w najlepszym i najczystszym celu. Leczenie wiarą przez heretyków, a nawet skuteczne działania poprzez niezwykłe zdolności chirurga, będą osądzane jako dzieła ciemności poprzez tych którzy wierzą w religię cudów, lecz oficjalne procesje z modlitwami i kropieniem wodą święconą będą nadal praktykowane, jak można to było zaobserwować podczas późnej epidemii ospy w francuskiej Kanadzie.

Wiara w magię jest naturalnym etapem rozwoje ludzkości, tworząc znachorów którzy odpędzają zarazę poprzez czary, prorok który poprzez odwołanie się do swego Bóstwa (czy to słonecznego boga u amerykańskich Indian, czy też Baala u Fenicjan, tudzież El lub YHWH u Izraelitów) próbuje sprowadzić deszcz, a także medium które wróży i przepowiada los oraz przywołuje zmarłych z Krainy Duchów.

Kapłani deszczu odgrywają najważniejszą rolę w życiu wszystkich amerykańskich Indian. Wężowy taniec wśród Indian Pueblo z Meksyku jest modlitwą o deszcz. Często słońce jest błagane o deszcz. Sny, wizje i ekstazy traktowane są jako najlepsze środki by uzyskać boskie objawienie, a lecznicze torebki posiadające magiczne moce. Duch oddania jest nie mniej silny wśród pogan prerii niż wśród starożytnych Izraelitów i wczesnych Chrześcijan.

Błogosławieństwo. Ceremonia stanowiąca część Tańca Duchów u Indian Ameryki Północnej.
Błogosławieństwo. Ceremonia stanowiąca część Tańca Duchów u Indian Ameryki Północnej.

Henricus Cornelius Agrippa ab Nerresheim.<br> (Reprodukcja z pierwotnego wydania jego prac.)
Henricus Cornelius Agrippa ab Nerresheim.
(Reprodukcja z pierwotnego wydania jego prac.)

Wszystkie próby praktykowania magii i religi która obiecuje powodzenie w życiu oraz proponuje dokonanie zbawienia człowieka poprzez cudy, czy to cudy swych założycieli czy też ciągłe cudy organizacji Kościoła, takie jak sakramenty, pielgrzymki, kropienie wodą święconą, publiczne odczyty lub inne rytuały uważane za posiadające inne niż zwykle symboliczne znaczenie, są religią magii. W skrócie mówiąc, religia magii jest oparta na wierzeniu w przeciw-naturalność, a gdy tylko religia magii staje się ustabilizowaną organizacją, rozwija wzmianki o wiedźmiarstwie poprzez pewne rozróżnianie pomiędzy swymi własnymi cudami a cudami innych ludzi którzy są niewiernymi.

Jak podobne są wzmianki o legalnych i nielegalnych cudach, możemy dowiedzieć się z pism Agryppy z Nettesheim (lata 1486-1535), jednego z największych mędrców i filozofów epoki Reformacji, który głosił że doskonałość filozofii powinna zostać osiągnięta dzięki magii którą - w odróżnieniu od czarnej magii - nazwał "naturalną" lub "niebiańską" magią i która, jak uważał, prowadzi do doskonałego zjednoczenia z Bogiem. Jego książka "De Occulta Philosophia", napisana w 1510 roku, lecz wydana dopiero w 1531 roku, ukazuje jego wierzenia w możliwość tworzenia nienawiści i miłości dzięki czarom, odkrywania złodzieji, siania zamętu wśród armii, przywoływania burz i deszczu, wszystkiego co on oczekiwał uczynić poprzez magię dzięki mistycznemu zjednoczeniu z Bogiem.Trudno jest nam zrozumieć jak człowiek jego pokroju mógł wierzyć w skuteczność czarów i mistycznych kluczy; przyznaje rzeczywistość magii i takie wywody stają się uzasadnionymi doświadczeniami. Wiedźmy były często oskarżane o te same czyny, jedynie mówiono że dokonywały ich poprzez pomoc Diabła. W duchu podobieństwa który Agryppa nieświadomie odkrył pomiędzy wiedźmiarstwem a cudami, pozostaje on nie niepokojony, ponieważ jego poglądy są w owym czasie powszechnie akceptowane. Nie mógłby kiedykolwiek ekscytować się wrogością z strony Papieża gdyby nie wykładał żarliwie, na Uniwersytecie Dôle, w Burgundi (1509 rok), nad księgą Reuchlina "De Verbo Mirifico" i gdyby nie to iż w 1519 roku, jako syndyk w Metz, odważył się uratować życie pewnej wiedźmy która wpadła w szpony inkwizytora zwanego Nicolas Savini.

Cóż za dziwna mieszanina okultyzmu z dokładną obserwacją, opartą na pomiarach anatomicznych, zawarta jest w rozdziale o "Proporcjach Ludzkiego Ciała." Matematyka, naturalna nauka i mistycyzm są wszystkie z sobą wymieszane w napisanej przez Agryppę "Occulta Philosophia", a uczony autor był niezdolny odróżnić fakty od bajek.




Niebiańska magia Agryppy nie różni się od czarnej magii; ponieważ oba rodzaje magii opierają się o nadzieję przeciw-naturalnych osiągnięć. Kiedy po latach różnych rozczarowań Agryppa odkrył iż nie ma tam magii, czy to czarnej czy też białej, przeszedł do wniosku iż nie ma tam nauki. Jako agnostyk który, po błędnym określeniu problemów filozofii, i odkryciu iż jego umysł beznadziejnie błądzi zmieszany, ogłosił ponurą doktrynę niemożliwości mądrości, tak Agryppa z Nettesheim zaczął rozpaczać nie tylko nad magią, lecz także nad nauką; i napisał , w 1526 roku, swe "Twierdzenie o Niepewności i Próżności Nauki i Sztuk, i o doskonałości słowa Bożego."




W wszystkim, odkrywamy że religia magii zawiera w sobie wierzenie w wiedźmiarstwo. Kiedy sakramenty są używane jako egzorcyzmy, każda próba uzyskania oddziaływania nadzwyczajnych mocy jest traktowana nie jako niemożliwa, lecz jako zanik wierności. Stąd też herezja i wiedźmiarstwo są zawsze określane jako blisko z sobą spokrewnione, ponieważ wiedźmiarstwo jest niczym innym jak dokonywaniem cudów bez zgody ustanowionego Kościoła, który rości sobie monopol na wszystko co nadnaturalne.

Egzorcyzmy dokonywane za pomocą krzyża.  (Płaskorzeźba na naczyniu na wodę z XVII wieku znalezionym niedaleko  Pisama.)
Egzorcyzmy dokonywane za pomocą krzyża.
(Płaskorzeźba na naczyniu na wodę z XVII wieku znalezionym niedaleko Pisama.)

Wiara w wiedźmiarstwo i prześladowanie wiedźmiarstwa są koniecznymi wynikami wyraźnie ustanowionej religii magii. Wszystkie religie magii są z swej natury nietolerancyjne. Gdy tylko jedna z nich zagóruje ponad swymi rywalami, natychmiast zacznie tworzyć wyznanie wiary i przemieniać się w organizacje takie jak Kościół, to będzie, niczym wszystkie kombinacje prawdy, wszelakimi środkami jakimi dysponuje, zabezpieczać i wzmacniać swą dominację. Zważywszy na to że średniowieczny Kościół był praktycznie pewnego rodzaju religią magii, prześladowanie wiedźm było nieuchronnym skutkiem panowania Papieża i było kontynuowane w krajach protestanckich jako pamiątka z Czasów Ciemnoty tak długo jak zachowała się wiara w magię.

Egzorcyzm

Wiara w Szatana jaka zachowała się u wielu chrześcijan współcześnie jest nieszkodliwa i ograniczona w porównaniu z dawnym sposobem postrzegania, który był brany poważnie. Szatan, co jest prawdą, był traktowany jako wróg ludzkości, lecz nie mogło być żadnej wątpliwości w jego moc i przetrwała idea że jego pomoc może być z łatwością zapewniona przez tych którzy są gotowi oddać mu swe dusze.

Gdy tylko Kościół posiadł moc, natychmiast zajął się zwalczaniem magii i wiedźmiarstwa. Konstantyn rozpoczął politykę grożenia najcięższymi karami za wszelakiego rodzaju czarną magię, zezwalając jej używania jedynie w celu zwalczania chorób i chronienia żniw przed gradem oraz deszczem. Następcy Konstantyna nie podtrzymali tej tradycji.

Zakaz połowów zakłada iż jest tutaj dobre łowienie ryb, które kusi zbyt wielu aby spróbować. W ten sam sposób, polityka władz chrześcijańskich była równoznaczna z oficjalnym uznaniem wiedźmiarstwa jako silnej i potężnej broni która mogła być używana przez wtajemniczonych zarówno dla dobra jak i zła; a zatem nie mogła zawieść w wzmacnianiu wiary w siłę Diabła, jak też odnośnie rozwinięcia najbardziej żywiołowo szczególnie średniowieczną demonologię. Wiara w wiedźmiarstwo gwałtownie stała się tak powszechna iż niemalże wszystkie kraje były w posiadaniu praw przeciwko magikom, wróżbitom i wiedźmom. Jedynym wyróżniającym się wyjątkiem był odkryty kodeks prawny Lombardii, który zawiera oświadczenie iż wiedźmy nie mogą dokonywać żadnych takich uczt jak pożeranie ludzi żywcem i stąd też spalenie kobiety z powodu bycia przez nią wiedźmą, jest zabronione.

Jest pewna niezwykła łacińska książka "Rozmowy Ojców Włoskich o Życiu i Cudach" która charakteryzuje ducha przesądów który przetrwał wśród zarówno laików jak i kleru. Obfituje ona w wszelakiego rodzaju śmieszne opowieści które są opowiedziane zupełnie poważnie. Dowiadujemy się, na przykład, że Jerzy Wielki, kiedy poświęcał pewien Ariański kościół dla kultu rzymsko-katolickiego, skutecznie wypędził Diabła za wezwania świętego; Szatan stanął przed nim pod postacią wielkiej świni i opuścił miejsce zupełnie następnej nocy z wielkim hałasem.

Diabeł powrócił raz za razem zyskując na znaczeniu w VIII i IX wieku. Chrzest był traktowany jako wyrzeczenie się złych duchów. Ochrzczeni mieli, zgodnie z Dionizosem, wydychać powietrze trzy razy i zgodnie z greckim modlitewnikiem, także splunąć na niego na podłodze. Synod z Leptina w 743 roku dodał do wyznania wiary "wyrzeczenie się" Diabła.

Pewna duńska formuła która wyrzeka się po trzykroć większości Niemieckich bóstw z całym ich orszakiem składa się z pytań i odpowiedzi, które możemy przeczytać następująco:

"Pytający się. Czy wyrzekasz się Diabła ?
"Odpowiadający. Wyrzekam się Diabła !
"Pytający się. I wszelakich orszaków Diabelskich ?
"Odpowiadający. I wyrzekam się wszelakich Diabelskich orszaków.
"Pytający się. I wszystkich dzieł Diabła?
"Odpowiadający. I wyrzekam się wszystkich dzieł Diabła, i słów, Thonar (Thor) i Wodan oraz Saxnot (Fro) i wszelakich diabłów które są jego towarzyszami."

Tekst chrzestnej formuły wyrzekania się w języku duńskim.
(Reprodukcja z /O. Henne am Rhyn./)
Tekst chrzestnej formuły wyrzekania się w języku duńskim.
(Reprodukcja z "O. Henne am Rhyn.")">

Faktem jest że same chrześcijaństwo było traktowane jako pewnego rodzaju magia która w odróżnieniu od czarnej magii lub nekromancji mogła być sklasyfikowana wraz z białą magią. Sakramenty były uważane za cudowne metody dokonywania nadnaturalnych uczt zupełnie podobnych do egzorcyzmów, a sam kościół był, w umysłach ludzi, pewnego rodzaju organizacją świętego czarostwa.

Wiara w Wiedźmiarstwo

Z wiarą w wiedźmiarstwo rozpoczął się nowy okres w rozwoju ludzkości. Diabeł stał się potężniejszy i bardziej szanowany niż kiedykolwiek indziej; w rzeczy samej jest to okres klasyczny w jego historii i szczyt jego życia. Zawierano umowy z Diabłem w których ludzie oddawali mu swe dusze za wszelakiego rodzaju usługi z jego strony.

W trzynastym wieku Diabeł osiągnął punkt szczytowy swego wpływu i jest to tylko możliwe aby dać skromny zarys aktywności Diabła podczas tego okresu. Nie mogło się zdarzyć nic nadzwyczajnego bez przypisywania Diabłowi tego, a dla ludzi z Średniowiecza wiele ludzi, zwyczajnych dla nas, było bardzo nadzwyczajnymi.

Gerwasiusz Tilberiensisz stworzył pewien zbiór opowieści które opublikował w 1211 roku pod tytułem "Otia Imperialia", poświęcając je Cesarzowi Ottonowi IV. Powtarza on pewne nawiedzone historie Apuleiusza jako wydarzenia które zdarzyły się w Francji i Anglii oraz wymyśla nowe historie które przewyższają stare jedynie w swym prymitywizmie. Przyjmuje on medyczne wyjaśnienia koszmarów jako skutek przeciążonej wyobraźni, lecz dowodzi nawet wtedy obecności demonicznego wpływu na autorytet św. Augustyna.

W "Dialogus Miraculorum", napisanym przez Cesariusza von Heisterbach (który zmarł około 1245 roku), odkrywamy że nie tylko grzmoty burzy, burze gradowe, wylewy, zarazy, lecz także niespodziewane szumy, szelest liści, wycie wiatru, są przypisywane Szatanowi. Pojawia się on jako niedźwiedź, osioł, rozpucha, kruk, sęp, jako pewien dżentelmen, żołnierz, myśliwy, wieśniak, smok i murzyn.

Strona wzorcowa pewnego oświeconego inicjowanego w dziele Heisterbacha  /Dialogus Miraculorum/.  Ilustrowana podożnym duchem jego najbardziej  nikczemnego dzieła. Reprodukcja z wydania tekstowego Josepha Strange,  opublikowanego przez Heberle, Kolonia, Bonn i Bruksela, 1861 rok.
Strona wzorcowa z bogato ilustrowanymi inicjałami, dzieło Heisterbacha "Dialogus Miraculorum".
Ilustrowana podożnym duchem jego najbardziej nikczemnego dzieła. Reprodukcja z wydania tekstowego Josepha Strange, opublikowanego przez Heberle, Kolonia, Bonn i Bruksela, 1861 rok.

Książka Cezariusza stała się sławna i właściwie ponieważ nie z powodu jakiś szczególnych zasług jej autora, lecz ponieważ jest ona prawdziwym obrazem przeciętnych wierzeń owych czasów.

Księga jest napisana głównie jako instruktaż dla młodych mnichów. Inicjały pierwotnego wydania są zdobione pobożnymi obrazkami i wszystkie historie głoszą że nie ma pewniejszego zbawienia niż dzięki bractwu mnichów Cystersów, zakonu do którego należy autor. Oświadcza on iż "nie ma bezpieczniejszej drogi niż zakon Cysterstów; ponieważ mniej ludzi udaje się do dolnych królestw niż członków owej religii." Cezariusz sprawia iż Bóg ukazuje się jako władca który traktuje jako swój obowiązek chronić swe pobożne sługi i bierze czynny udział w ukrywaniu ich zbrodni. Dokonuje on specjalnych cudów, pozwalając oszczerstwom kleryków stawać się publicznymi (Księga I, str. 23). Diabeł wiodąc człowieka ku grzechowi przeciwko siódmemu przykazaniu niezdolny jest oskarżać i karać grzeszników, lub uczynić jego winę znaną, ponieważ ów ostatni ucieka wszelakim złym wpływom dzięki spowiedzi (Księga III, str. 4). Diabeł kiedyś udał się do spowiednika i wyspowiadał. Wymieniwszy swe grzechy, spowiednik oświadczył iż tysiąc lat nie wystarczy aby popełnić je wszystkie i Diabeł odrzekł że w rzeczy samej jest o wiele starszy niż tysiąc lat, ponieważ jest on jednym z demonów które upadły wraz z Lucyferem. Kapłan uznał jego grzechy za niewybaczalne i zapytał go czy chce pokuty. "Tak," odrzekł Diabeł, "jeśli pokuta nie jest dla mnie zbyt ciężka." "No cóż," odrzekł spowiednik, "klękaj trzy razy dziennie mówiąc: 'Boże, mój Panie i Stwórco, zgrzeszyłem przeciwko tobie; wybacz mi." "Nie - rzekł Diabeł - to nie będzie zbyt poniżające dla mnie" (Księga III, str. 26 i Księga IV, strona 5).

Wiedźmy przywołujące burzę gradową. (Za pewnym starym Niemieckim rysunkiem.)
Wiedźmy przywołujące burzę gradową.
(Za pewnym starym Niemieckim rysunkiem.)

Diabeł pychy jako widziany przez kleryka w przebraniu modnej damy.
Diabeł pychy jako widziany przez kleryka w przebraniu modnej damy.

Arogancja i zarozumiałość są głównymi cechami charakteru Szatana. Pewna ciekawa równoległa do Peregrinusza opowieść mówi o kobiecie, która, w celu oczyszczenia swej duszy z grzechu, spaliła się na śmierć (Księga VI, str. 35). Widziane są chochliki bawiące się z kupidynami w orszaku szlachcianki (Księga V, str. 7). Pewien człowiek grał z Diabłem i przegrał swą duszę (Księga V, str. 34).

Teoria inkubów i sukubbów jest przedstawiana z wszystkimi jej nieprzyzwoitościami przez autorytet św. Tomasza z Akwinu, który w swym komentarzu o Hiobie (Rozdział 40) interpretuje Behemota (duże zwierzę, prawdopodobnie słoń) jako Diabła i wywodzi z wzmianek o sile seksualnej zwierząt (wers 16) teorię iż złe demony mogą współżyć z istotami ludzkimi. Szatan jest uważany za obsługującego pierw jako sukkub (lub kobiecy diabeł) mężczyzn, a następnie jako inkub (lub męski diabeł) kobiety; św. Tomasz oświadcza że dzieci poczęte w ten sposób powinny być traktowane jako dzieci człowieka którego Szatan obsłużył jako sukkub. Powinny być, niemniej jednak, bardziej sprytne niż normalne dzieci z powodu doniesień o demonicznym wpływie na który był w ich stanie przed narodzinami. Matthaeus Paris wspomina że w sześć miesięcy jedno takie dziecko inkuba rozwinęło wszystkie swe zęby i osiągło rozmiar chłopca w wieku siedmiu lat, podczas gdy jego matka zachorowała na gruźlicę i umarła.

Przesądna wiara w osobiste wtrącanie się Diabła w wszystkie ludzkie sprawy zanikła, lecz pozostawiła nam rozległą i ciekawą literaturę która przez cały czas stanowi głęboką kopalnię dla antropologów, antykwariuszy, historyków, psychologów, poetów i filozofów. Są tam niezliczone cuda i opowieści o św. Marii, matce Jezusa, lecz niewiele z nich jest znośnych, podczas gdy ton większości opowiadań jest niegodzien żadnej kobiety - nie mówiąc już o najwyższym ideale kobiety w chrześcijaństwie. Pewien pies został ochrzczony przez łotrów i zamienił się w dziewczę (Księga X, str. 145). W godzinie śmierci, pobożni ludzie widzieli jak niebiosa się otwierają, podczas gdy niewierni byli torturowani przez czarnych ludzi, kruki i sępy (XL); i z podwyższenia wiernych, przeklęci byli zrzucani do krateru wulkanu (XII).

Opat Richalmus, który napisał około 1270 roku pewną księgą objawień o intrygach i prześladowaniach demonów, dostrzega rękę Diabła w każdej małej niedogodności która może zdarzyć się doświadczyć. Diabły sprawiają że czuje ból brzucha kiedy zje zbyt dużo; sprawiają one że pada zasypiając nad swym brewiarzem. Kiedy wyciąga swą rękę, Diabły sprawiają że czyni się ona chłodna; kiedy ją kryje pod swym ubranieml nakłuwają ją i kąsają niczym pchły. "Kiedyś, napisał, "kiedy zbieraliśmy kamienie w celu zbudowania muru, usłyszałem jak diabeł oświadczył, 'Cóż za męcząca praca !' On jedynie kusił nas i buntował." Nie było tam żadnego szumu, tylko jakiś diabeł przemawiał do niego. "Kiedy ja podciągnąłem mój rękaw," mówi, "był słyszalny pewien szelest, diabły przemawiały poprzez ów dźwięk. Kiedy podrapałem się, drapanie było ich głosem... Pokorni ludzie są większości osaczani poprzez gniew i smutek, lecz bogaci i potężni poprzez arogancję i dumę."

Inna ulubiona koncepcja chrześcijaństwa wywodzi się z rzymskiej idei spoglądania na religię jako sprawę prawną. Musi być pewien prawnik który uczyniłby szczęśliwym trafem przedstawienie sprawy Szatan przeciwko ludzkość, lub "versus" Chrystus sądowniczo, w formie normalnego pozwu, w którym, oczywiście, Szatan na końcu jest pokonywany. Broszury, noszące tytuł "Processus Sathanae", stały się tak powszechne że były ciągle wznawiane przez różnych autorów i nadal istnieją w wielu przeróbkach, jedną z najlepszych i najstarszych jest ta autorstwa Bartolus'a, pewnego prawnika który żył w latach 1313-1355.

Diabeł odgrywał rolę dowcipnisia w sztuce Męki Pańskiej, a jego rola stawała się coraz to bardziej istotna i widoczna. W Francji przetrwała idea mówiąca że wielkie tajemnice powinny zawsze mieć nie mniej niż cztery diabły, użycie których jest wymienione w Rabelais. Stąd przysłowie: "Faire le diable à quatre"." W średniowiecznych misteriach Bóg Ojciec, Bóg Syn i Szatan pojawiali się na scenie, a ostatni z nich był praktycznie głównym aktorem w całym przedstawieniu. Był on intrygantem który, po swej skutecznej rewolucji przeciwko Bogowi, ustanowił całe imperium swym własnym Piekłem; bez intryg Diabła niemożliwy byłby cały ciąg upadku ludzkości i zbawienie Chrystusa. Dzieła Cezariusza z Heisterbach, Richalmusa, Bartolusa i inne nie są w żaden sposób jedynymi które omawiają tradycję diabła; są one typowymi dziełami z dużej klasy podobnych dzieł literackich.

Główni aktorzy w średniowiecznych misteriach: Bóg Ojciec
Główni aktorzy w średniowiecznych misteriach: Bóg Ojciec

Główni aktorzy w średniowiecznych misteriach: Szatan
Główni aktorzy w średniowiecznych misteriach: Szatan

Główni aktorzy w średniowiecznych misteriach: Bóg Syn
Główni aktorzy w średniowiecznych misteriach: Bóg Syn

Podczas gdy Kościół w swej walce o dominację, dążył do bycia światową siłą, zaczął zaniedbywać swe duchowe obowiązki, ludzie zaczęli poszukiwać zadowolenia w sektach. Manichejczycy zaczęli wzrastać w siłę, Kataryniarze zaczęli się rozpowszechniać się gwałtownie i powstało wiele innych sekt, takich jak Albigensi. Niemalże wszyscy sekciarze byli moralnie żaliwi i szczerzy, lecz powszechny charakter owych sekt był podobny do Manichejczyków i otwarcie wyznawali dualizm. Skłonności owego czasu były dualistyczne, a Kościół także był pod wpływem dualistycznych poglądów. Niemniej jednak, ortodoksyjni chrześcijanie, a przynajmniej ich najbardziej szlachetni przedstawiciele tacy jak Tomasz z Akwinu i inni chrześcijańscy filozofowie, nigdy nie stracili z widoku ideałów monistycznych, pomimo wszyskich ich demonologicznych pomyłek. Demonologia Średniowiecza była na dnie mitycznej narośli, ponieważ moc Diabła była w owym czasie traktowana jako zwykłe oszustwo, jako "Blendwerk". On nadal służył wyższym celom wszechmogącego Boga, który używał go w swej mądrości i dobrze zaplanowanych zakończeniach. Stąd też jest to naturalny skutek tego że Diabeł pojawiał się w Duchu swej sprytności jako naiwniak Boga; jego losem polegał na dawaniu się pokonywać i ośmieszać. Jako taki widnieje w misteriach, zabawach Wielkanocnych i Bożonarodzeniowych, w których odgrywa on jedną z najważniejszych ról, a mianowicie, intryganta, arlekina i głupca.

Pokrewne Wierzenia

Wiara w wiedźmiarstwo była jedynie głównym skutkiem ustaniowionej władzy religii magicznej, zawierającej wierzenia w osobowość Diabła. Były tam inne skutki które, mimo że mniej ważne, były czasami wystarczająco złe same w sobie.

    Wymieńmy kilka z nich:
  1. Były tam osoby które naprawdę próbowały zawrzeć umowę z Diabłem.
  2. Ludzie posiadali żywe wyobrażenie zrodzone w śnie iż weszli oni w wszelakiego rodzaju znajomość z Złym. Są tam przypadki w których urojone wiedźmy poddawały się chętnie Inkwizycji.
  3. Żołnierze żywili nadzieję na stanie się odpornymi na pociski.
  4. Wiele metod było używanych w celu przepowiadania przyszłości.
  5. Było mnóstwo głupców którzy pragnęli być bogaci dzięki magii; oraz najgorszy z nich wszystkich - ludzie którzy wiedzieli lepiej niż samozwańczy strażnicy właściwej wiary, byli bezlitośnie prześladowani aż do śmierci.
Wiedźmy. (Z Horndorff /De magicis artibus/.)
Wiedźmy. (Z Horndorff De magicis artibus.)

Wierzono iż Diabeł posiadał świtę i świętował Sabbaty wiedźm, podczas których to wydarzeń składano mu hołd a chrześcijańskie sakramenty były przedrzeźniane z diaboliczną podłością.

Sabbat Wiedźm (Za Picart.)
Sabbat Wiedźm (Za Picart.)

Najbardziej niezwykły przypadek potwornej demonolatrii z całymi jej przypadkowymi zbrodniami, jest opisany w kronikach Francji, gdzie Giles De Rais (znany także jako Raiz lub Retz) jeden z najwyższych urzędników Królestwa, potomek najbardziej szlachetnych rodzin Brytanii i marszałek Francji, został oskarżony o porwanie około 150 kobiet i dzieci, które po byciu ofiarami wszelakiego rodzaju odraz, zostały uroczyście złożone w ofierze Szatanowi. (patrz: Przypadek Gilesa de Retz: http://www.mrooczlandia.com/werewolf/index.php?wilkolak=12 przyp. tłumacza). Fakty wydają się niemożliwe lecz pełne kroniki owej sprawy są nadal rozległe, zgodnie z którymi Rais był oskarżony i poddany egzekucji w 1440 roku. Historia jego życia wyraźnie dała podstawy do powstania legendy o Sinobrodym.

Wśród osób który poddały się Inkwizycji wspominana jest Katharine Jung z Amdorf, Hessia, która wyznała swemu własnemu ojcowi iż jest wiedźmą. Biedny człowiek uznał za swój obowiązek donieść na nią i po dziesięciu dniach, 11 maja 1631 roku, dziewczę zostało poddane egzekucji.

Inny przypadek z stosunkowo niedawnych czasów wydarzył się w Alvebrode, Hanover. Pewna stara panna, córka wdowy Steingrob, miała brata który cierpiał na ataki astmy. Jej matka była ślepa i chroma, a jej siostra zmarła z powodu gruźlicy. Niektórzy ludzie w wiosce sugerowali że ataki które nękają jej brata są wynikiem wiedźmiarstwa i w końcu stara panna oświadczyła iż jest wiedźmą i opisała swe stosunki z Diabłem w najdrobniejszych szczegółach. Była przekonana że oczarowała swą matkę i siostrę oraz mogła wyrządzać krzywdę najzwyklejszym spojrzeniem. Troszcząc się o dobro wieśniaków, ostrzegła ich aby unikali jej i próbowała się utopić podczas ataku melancholii, lecz została uratowana i uwięziona. Mężczyzna, pewien czuły i ludzki człowiek, oświadczył, sądząc po jej objawach medycznych, iż ciepi ona z powodu choroby która wywołała u niej zaburzenia umysłowe, lecz nie zdołała ona podjąć się leczenia. Upierała się że jest zdrowa jak ryba i że Diabeł nie mógł zostać wypędzony poprzez medycynę. Powiedziała ona: "Na próżno próbuję wyleczyć się z bycia wiedźmą. Zasługuję na śmierć i z chęcią umrę, lecz proszę nie spalcie mnie na stosie, chciałabym być ścięta mieczem. Wszystko będzie doskonałe dla mnie kiedy będę martwa." Następnie lekarz uciekł do podstępu. Przekonał ją iż jej kark jest odporny na miecz i zachęcił ją aby przyjmowała lekarstwo mające sprawić iż jej kark przestanie być odporny na próbę przecięcia mieczem. Została potraktowana zgodnie z zaleceniami lekarza, z ćwiczeniami cielesnymi i regularną dietę i snem, aż stan jej umysłu uległ poprawie i zapomniała wszystko o wiedźmiarstwie i jej karku odpornym na miecz.

Christian Elsenreiter, pewien student z Passau, przekupił łatwowiernych żołnierzy obietnicą uczynienia ich odpornymi na pociski poprzez kawałek papieru na którym onapisał, "Wspomóż mnie Diable, oddaję ci duszę i ciało !" Papier następnie musiał zostać połknięty, a Elsenreiter oświadczył że ten który umrze w ciągu 24 godzin pójdzie do piekła, lecz ten który przetrwa, będzie odporny na pociski przez całe swe życie.

Pewien saksoński pułkownik został dwukrotnie trafiony podczas swej kariery wojskowje, lecz w każdym przypadku Mansfeld-Thaler ochronił go. To wydarzenie spowodowało powstanie plotki że Mansfeld-Thalers czyni kogoś odpornym na pociski i stąd też nie było oficera w armi imperialnej podczas wojny z Turkami który nie nosi przynajmniej jednego z nich na swej osobie. Cena Mansfeld-Thalers w owym czasie poszła piętnaście razy w górę.

Virgulta Divina. (Zgodnie z  /Pneumatologia occulta/. Ta różdżka do wróżenia musiała być wykonana z miedzi lub mosiądzu.)
Virgulta Divina.
(Zgodnie z "Pneumatologia occulta". Ta różdżka do wróżenia musiała być wykonana z miedzi lub mosiądzu.)

Tworzono olbrzymią liczbę różnego rodzaju magiczne różdżki i kijki do wróżenia które były uważane za mogące wskazywać miejsca w których leżą ukryte skarby. Są tu niezliczone magiczne formuły i egzorcyzmy, większość z nich wzywająca Boga lub Trójcę, tudzież Jezusa Chrystusa, po hebrajsku lub łacinie; szczególnie słowa YHWH (יהוה‎) i Adonai (‏אדני) odgrywają istotną rolę i są uważane za będące szczególnie skuteczne. Wśród magicznych symboli które napotykamy w danych dokumentach, górują trójkąt, krzyż, pentagram i znaki planet; lecz inne figury, takie jak kwadraty, heksagramy, okręgi i fantastyczne kombinacje nieregularnych linie są równie częste. Zaklęcia były układane zgodnie z rozmaitymi przepisami; o północy zakreślano pewien okrąg w którym były dwa drogowe krzyże; był rozświetlany przez woskowe świece wykonane wedle określonych przepisów. Zaklinacz przygotowywał się poprzez posty i modlitwy, czasami poprzez uczestniczenie w komunii świętej w kościele i kiedy w końcu nie zdołał odnaleść skarbu lub wykonać swego zadania, niezależnie od tego jakie one było, miał powód aby uważać że popełnił jakąś drobną pomyłkę w jego przygotowaniach.

Pieczęć Piotra Dr Albano do zaklinania dobrych duchów.
Pieczęć Piotra Dr Albano do zaklinania dobrych duchów.

Dwanaście znaków Zodiaku.
Dwanaście znaków Zodiaku.

Najmodniejszą metodą przepowiadania przyszłości było stawianie horoskopów, które służyły nadal astronomom w XVII wieku jako środek dzięki któremu przedłużyli istnienie swego zawodu. Kepler, który cieszył się zaufaniem zabobonnego cesarza Rudolfa II, czuł głębokie poniżenie z powodu jego pozycji, lecz znosił ją z dobrym humorem, ponieważ wiemy to od niego samego. Napisał on:

Znak pierwszej godziny Niedzieli.
Znak pierwszej godziny Niedzieli.

Boskie imię ułożone do zaklęć.
Boskie imię ułożone do zaklęć.

"Astrologia jest w rzeczy samej głupim dzieckiem, lecz, bardzo wdzięcznym, gdzie może jego matka, mądra astronomia, być gdyby nie miała owego głupiego dziecka to czy świat byłby bardziej głupi, tak głupszy, iż dawna czuła matka (tj., astronomia) musiała zostać przekazana ludziom... poprzez głupstwa jej córki.... Lecz kiedy odpowiedzi są ograniczone do tak i nie, nikt nie ma zawsze prawie pół szansy w czyjejś przychylności... Dobrze zgadujący są zapamiętywani, nieskuteczni odgadywacze zapominani i tak astrologowie zachowują swój honor."

Jedynym powodem dla którego jest zawsze tak wielu głupców którzy w duchu swego lęku przed wiecznym potępieniem zawierają umowy z Księciem Ciemności jest przetrwanie idei zawartej w wielu dawnych legendach o tym iż jest zupełnie możliwe zmniejszego czyjegoś zobowiązania; w rzeczy samej Bóg i wszyscy święci są uważani za będący zawsze gotowi aby towarzyszyć ludziom w oszukiwaniu samego Diabła. Jako przykład który ukazuje te wierzenie, całkiem powszechne w Średniowieczu, przytoczymy legendę o św. Gertrudzie, pewny staroniemiecki poemat nieznanego autorstwa.

Rycerz i Diabeł. (Dawne malowidło niemieckie.)
Rycerz i Diabeł. (Dawne malowidło niemieckie.)

"Pewien rycerz został dotknięty wielkim ubóstwem,
Jego dobra uległy zmarnowaniu,
I odeszły od niego wraz z całym jego bogactwem;
Takiego smutku doświadczył
Iż odebrać sobie życie zamierzał.

Pojechał do lasu ciemnego i mglistego,
Lecz tam, Diabeł oczekiwał
Rycerza i rzekł ku niemu
'Odzyskasz wszystko co twoje
Jeśli będziesz mi potajemnie towarzyszyć.'

'Dam ci skrzynie pełne lśniącego złota
W zamianę za twą ukochaną dziewkę,
Wtedy mógłbyś żyć wygodnie, wolnie i wytwornie,
Aż umrzesz. Dobrze wyposażony
Z rozrywkami będziesz za życia.'

I szczęśliwa będzie piękna dziewka,
Nowe bogactwo jej serce rozweseli
'Lecz rzeknij, mój Panie,' ona zapytała,
Skąd owe bogactwa pochodzą ?' Wtedy zadrżał
Rycerz na jej widok i jej pytanie.

'O, pani droga czy pojedziesz ze mną
Poprzez las zielony i przyjemny ?
Ptaki lasu śpiewają tam radośnie,
I pieśni są słyszane teraz nieustannie
Które to wesołe ptaki śpiewają.'

Razem do zielonego lasu dotarli;
I niedaleko drogi tam stała
Mała kapliczka w której człowiek błagał
Marię, której ramiona były wyciągnięte
Ku wszystkim: nasza godziwa matka, nasza pani.

Do rycerza dziewka rzekła: 'Pozwól mi
Tutaj przystanąć w pobożnym uczuciu
W kaplicy aby pomodlić się Ave Marie.'
Na ołtarzu uklękła
Z swymi ramionami na krzyż złożonymi.

Tutaj upadła zasypiając, zapominając o swych troskach,
I Maria zeszła ku niej z ołtarza
Ku rycerzowi przybyła pięknie ukwiecona,
W swym ręku niosąc różaniec i psałterz,
I ustrojona, jakby była dziewką.

Oboje dotarli wkrótce, do lasu gęstego,
Gdzie Diabeł stał na dróg rozstaju,
Jego gniew widząc ich był silny.
'Oszukałeś mnie !' oświadczył,
'Ty zdradziecki oszuście, ty cwaniaku !

Obiecałeś mi przyprowadzić tutaj twą piękną damę,
A ty przyprowadziłeś mi "Królową Niebios" !
Z nią nie mogę dzielić się mymi podbojami,
Przez jej obecność muszę odejść
Ach, muszę odejść od niej na zawsze.'

"Maria rzekła:
Ty zły duchu, z daleka od ciebie,
Do mych towarzyszy powinieneś zostać oddany,
Dama która musi pozostać ze mną !
W królestwie mojego syna będzie żyła,
Teraz i na zawsze ! Amen.'"

O tym jak czarująca może wydawać się idea magicznego wpływu magii na ludzki umysł możemy dowiedzieć się z faktu iż nawet Goethe, jeden z najbardziej trzeźwo myślących ludzi współczesnych czasów, przechodził poprzez okres jego życia (o czym wiemy z jego "Wahrheit und Dichtung") w którym rozważał o możliwości okultyzmu. Wspomnienia tego rodzaju znajdują klasyczny wyraz w jego balladzie "Kopacz Skarbów", który z powodu jego praktycznego piękna i dźwięcznej lekcji moralnej zasługują na przetłumaczenie i przytoczenie.
Kopacz skarbów mówi:

"Chory na sercu, ubogi w posiadaniu
Trwoniąc me dni do ostatniego,
Bieda jest z klątw największą,
Bogactwa są największym dobrem !
I do końca mego smutnego załamania
Będę nadal kopał za skarbem,
'Ma dusza będzie twa za przyjemności !'
Zapisałem mą własną krwią.

"Krąg w kręgu zakreślając,
Cudowne płomienie wtedy zgromadziłem
W ziołach i kościach, wybranych,
I rzuciłem czar potężny,
Wtedy w sposób onieśmielający,
Jak się nauczyłem, kopałem za skarbem
W miejscu które znalazłem dzięki sposobowi.
Czarna i burzliwa była noc.

"Widziałem powstawanie światła
Lśniące w powstawaniu światła,
Przybywając z najdalszych odległości
Zupełnie jak uderzenie godziny północy.
Próżne były dalsze przygotowania,
I przepiękna młodość, z lśniącą
chwałą sponad puchara przepełnionego
Rozpowszechniło błysk z mocą poszukiwania.

"Teraz jego oczy mą duszę rozjaśniły;
'Ponad bogactwem kwiatów czulsze,
Z kielichem niebiańskiej chwały
Zstąpił ku mnie w magicznym kręgu;


Biskup Lodi wygłaszający kazanie na procesie Jana Husa (Z Castelar.)
Biskup Lodi wygłaszający kazanie na procesie Jana Husa (Z Castelar.)

Przyjaźnie powitał mnie z napojem,
i pomyślałem: ten młodzieniec tak czysty
oferujący dary niebios, zapewne
Nie może być złym królem.

"'Napój odwagi i życia czystego przyjemność,'
Rzekł. 'Naucz się z tego wydarzenia,
Iż poprzez niespokojne zaklinanie
Żadne dobrodziejstwo nie może wspomóc tego miejsca.
Nie kop już dłużej za próżnym skarbem
Pracuj za dnia i gość w czasie wolny,
Pracowite tygodnie i świąteczną przyjemność,
Będą twym przyszłym magicznym słowem !'"

Savonarola
Savonarola

Szczyt głupoty że wiara w religię magii jest skuteczna, został naprawdę osiągnięty w prześladowaniu ludzi nauki których doktryny weszły w konflikt z tradycją. Nie tylko reformatorzy religijny, tacy jak Savonarola i Huss, byli skazywani na spalenie na stosie żywcem i śmierć jako heretycy, lecz także myśliciele tacy jak Giordano Bruno. Galileusz w XVII wieku był uwięziony i torturowany przez Inkwizycję na żądanie papieża Urbana. Zagrożony torturami, został zmuszony do wyrzeczenia się publicznego herezji ruchu ziemi. Religia cudów stała się w naturalnym biegu rozwoju religią magii. Religia magii dowiodła że jest wierzeniem w wiedźmiarstwo i wiara w wiedźmiarstwo wydała straszliwy owoc prześladowania wiedźm z wszelakiego rodzaju zabobonami, wśród których nienawiść do nauki nie była największą z szkód dla prawdziwej religii i najważniejszych interesów ludzkości.

Savonarola modlący się w swej celi. (Z Castelar)
Savonarola modlący się w swej celi. (Z Castelar)

Spalenie na stosie Savonarola (Za Don Ricardo Balaca.)
Spalenie na stosie Savonarola (Za Don Ricardo Balaca.)

Wiara w wiedźmiarstwo wygasła naturalnie wraz z rozwojem nauki. Im bardziej chrześcijaństwo stało się przesycone duchem nauki XVIII wieku, tym rzadsze były polowania i ognie stosów w końcu wygasły na zawsze. Tak długo jak chrześcijaństwo było postrzegane jako religia magii, nic nie mogło powstrzymać przerażającej manii palenia wiedźm na stosach, czy to lęk przed przyszłą karą za tortury zadane wielu niewinnym ofiarom, czy też wyrzuty sumienia które dręczyły teraz i wtedy sędziów, ani chrześcijańskie współczucie i miłość. Było tam tylko jedno lekarstwo, a mianowicie, wyraźne spojrzenie w naturę rzeczy ujawniające niemożliwość wiedźmiarstwa; lecz owe jedno lekarstwo było niezawodnym lekiem.



Powrót do kult Diabła - dział Publikacje w Portalu Mrooczlandia




ميترا / मित्र / Ми́тра / Mitra
Mitra Taus Melek

Misja | Polityka Prywatności | | Pióropusz.Net | Magical-Resources.Net


Portal Mrooczlandia www.Mrooczlandia.com
Wszelkie prawa zastrzeżone ©